Autorka: Annica Hedin
Ilustratorka: Hanna Klinthage
Wydawnictwo: Zakamarki
Poziom czytelniczy: BD I
„Napisano już całą masę książek o dzieciach po to, żeby dorośli mogli je lepiej zrozumieć. Ta książka jest o dorosłych i została napisana po to, żeby dzieci mogły ich lepiej zrozumieć” – nota o takiej treści znalazła się na tylnej stronie okładki tej zabawnej i uroczej książki. I rzeczywiście: publikacja dwóch szwedzkich autorek pozwala dzieciom na chwilę wejść do głów osób dorosłych, jednocześnie posługując się dziecięcą logiką i ukazując bardzo prawdopodobne sposoby ich rozumowania.
Schemat, na jakim opiera się ta książka, jest prosty. Każda z rozkładówek poświęcona jest jednemu zagadnieniu lub pytaniu i na każdej widzimy co najmniej kilkoro dorosłych, którzy coś myślą albo odpowiadają na zadane pytanie. Zaczyna się od sceny przedstawiającej zebranie w pracy. Co właściwie dorośli mają w głowach podczas takiego codziennego dla nich wydarzenia? Bywa różnie. Jeden z panów myśli na przykład: „Wolałbym być teraz w lesie. Powinienem się urodzić łosiem, a nie człowiekiem.” Inny: „Czasem czuję się, jakbym tylko udawał dorosłego. Choć skończyłem 41 lat.” A jeszcze inny: „Jeśli puszczę bąka po cichu, to nikt się nie zorientuje.” Oczywiście w głowach dorosłych nie zawsze jest wyłącznie zabawnie. Wśród odpowiedzi na pytanie „Dlaczego dorośli nie płaczą, kiedy się uderzą?” widzimy na przykład odpowiedzi: „A NIECH TO SZLAG! Wolę głośno przekląć. To równie skuteczne.” albo „Nie pamiętam już chyba, jak się płacze. Jako nastolatka nauczyłam się powstrzymywać łzy. Chciałam uchodzić za twardzielkę.” Z kolei na pytanie „Dlaczego dorośli proszą o beznadziejne prezenty na urodziny?” widzimy takie odpowiedzi jak: „Nie muszę o nic prosić, bo sama kupuję sobie to, co jest mi potrzebne – od razu w dniu wypłaty.”, „Trudno powiedzieć, że się CIESZĘ z deski do krojenia. Raczej jestem zadowolona. Bo deska się przydaje. Na przykład kiedy chcę pokroić pomidory.” albo „Tonę w rzeczach. Szczerze? Na nic już nie mam miejsca, choćby to był drobiazg.”.
A wśród pytań pomagających lepiej zrozumieć dorosłych są jeszcze m.in.: „Dlaczego dorośli się spieszą?”, „Dlaczego dorośli lubią jeść obrzydliwe rzeczy?”, „Dlaczego dorośli mają bzika na punkcie kawy?” czy „Dlaczego dorośli nie boją się ciemności?”. Jak widać, całe mnóstwo wiedzy, i to takiej, która rzeczywiście bywa dla dzieci trudna do zrozumienia… Oczywiście dużym walorem publikacji jest fakt, że wszystkim tym pytaniom i odpowiedziom towarzyszą pełne sympatycznych podobizn dorosłych ilustracje, przedstawiające scenki rodzajowe, w jakich wszyscy na co dzień uczestniczymy. Książkę „Podobno dorośli” polecam z szerokim uśmiechem, jako zakup biblioteczny też! Oprawa twarda, szyta. Większy format.