Autor: Peter Linebaugh, Marcus Rediker
Wydawnictwo: Krytyka Polityczna
„Wielogłowa hydra” jest jedną z tych publikacji, idących w poprzek wizji historii, której przez stulecia kurczowo trzymali się badacze. Petera Linebaugha i Marcusa Redikera interesują inne dzieje świata niż te opowiadane z perspektywy elit – autorzy chcą widzieć aktywnych twórców historii w ludziach, którym z oficjalną władzą było nie po drodze. W przypadku tej książki chodzi głównie o różnorakie ponadnarodowe wspólnoty zasiedlające obszar Oceanu Atlantyckiego: rozbitków, piratów, marynarzy, zbiegłych niewolników, ludy tubylcze i wszelkiej maści buntowników, którzy w okresie podbojów kolonialnych sprzeciwiali się imperialnym zapędom Europejczyków. Właśnie do nich odnosi się tytuł „Wielogłowa hydra”. Europejscy kolonizatorzy lubili porównywać swoje starania do dwunastu prac Herkulesa, a tych, którzy im przeszkadzali, często porównywali właśnie do hydry – bo jeśli stłumili gdzieś jeden bunt, w innym miejscu natychmiast wybuchały dwa nowe, podobnie jak to było w mitologii z odcinanymi głowami hydry. Niech samo to porównanie przemówi nam do wyobraźni i uprzytomni, jaką polityczną siłą władali ci wszyscy, często bardzo dobrze zorganizowani ludzie z marginesu, skoro dysponując niewielkim nakładem środków materialnych mogli skutecznie przeciwstawiać się globalnemu hegemonowi.
Książka Linebaugha i Redikera jest więc kierowana do tych czytelników, którzy chcieliby szukać w historii przykładów na skuteczną walkę z globalnym kapitalizmem (bo przecież to właśnie o nim, w jego początkach, mówimy, kiedy mówimy podbojach transoceanicznych). Ludzie, którzy z różną skutecznością przeciwstawiali się mu, przez lata byli w historii powszechnej przedstawiani jako siła niszczycielska. Naturalnie autorzy tej książki przedstawiają ich z innej perspektywy – jako wojowników o wolność i godność, którzy niejednokrotnie potrafili tworzyć społeczności egalitarne i bardziej sprawiedliwe, nawet jeśli z różnych przyczyn nieidealne. Oczywiście zaprezentowana w tej książce historia atlantyckich walk z wyzyskiem jest w konieczności niekompletna, bo autorzy mogą przyjrzeć się tylko kilku przykładom takich działań. Robią to jednak w sposób imponujący, i to zarówno pod względem naukowego warsztatu, jak i barwności opowieści. Opowieść snuta przez Linebaugha i Redikera, w całej swojej fragmentaryczności, jest wyjątkowo gęsta – odsyła do ogromnej liczby źródeł, uwzględnia różne perspektywy, nie boi się detalu i ukazuje złożoność wielowymiarowej rzeczywistości. Dla tych, którzy lubią poznawać historię od alternatywnej strony czy miłośników historii o lewicowych poglądach „Wielogłowa hydra” to lektura obowiązkowa. Dla reszty: ciekawa pozycja, której trudno stawiać zarzuty z pozycji innych niż motywowane ideologicznie. Oprawa twarda, szyta.