Miss. Zabójstwo Agnieszki Kotlarskiej

Autorka: Ewa Wilczyńska                                        Wydawnictwo Agora

Ewa Wilczyńska jest czynną dziennikarką, związaną z wrocławskim oddziałem „Gazety Wyborczej”. Jako autorka publikacji książkowych zasłynęła reportażem „Dziewczyna w czarnej sukience. Historia zbrodni miłoszyckiej” (P. 18/2023). Teraz wzięła na warsztat historię modelki Agnieszki Kotlarskiej – Miss Polski 1991, Miss International 1991. Polka odnosiła kolejne międzynarodowe sukcesy, otworzyły się przed nią bramy amerykańskiego raju, zamieszkała na jakiś czas w Nowym Jorku. Urodziła się jednak we Wrocławiu i we Wrocławiu zginęła w tyleż tragicznych co i absurdalnych okolicznościach pod domem w sierpniu 1996 roku z rąk beznadziejnie zakochanego psychofana, informatyka Jerzego Lisiewskiego. Operowanie jego nazwiskiem nie stanowi problemu prawnego, ponieważ już dawno odbył on zasądzoną karę piętnastu lat więzienia, w którym osadzeni obdarzyli go wdzięcznym przydomkiem „Miss Polonia”.

A jeszcze miesiąc wcześniej Kotlarska cudem uniknęła śmierci w katastrofie powietrznej, rezygnując z lotu z Nowego Jorku do Paryża. Zginęli wtedy wszyscy, czyli 230 osób. Na śmierć kobiety patrzył mąż, Jarosław Świątek. Niemym i nieświadomym świadkiem była ich 2,5-letnia córka, Patrycja. Zanim doszło do wydarzeń rodem z kroniki kryminalnej, bohaterka książki zrobiła zawrotną karierę w modelingu. Dlatego reportaż Wilczyńskiej ma dwa wymiary. Pierwszy to rekonstrukcja życia prywatnego i zawodowego z wyraźną ekspozycją niejednoznacznej roli matki (zmarłej już przed laty Hanny).Drugi wymiar odsłania kulisy morderstwa, proces sądowy i epilog zbudowany wokół tego, co zostało i uformowało nową rzeczywistość bliskich ofiary. Autorka postać Lisiewskiego wprowadza jednak dość wcześnie, ponieważ nachodził on przyszłą ofiarę od początku lat 90.

W kontekście stalkingu w Polsce śmierć Kotlarskiej jest przełomowym przykładem. Pewna forma zlekceważenia sprawy wydaje się decydująca nawet w momencie drastycznego końca – w wiernie odwzorowanej scenie (s. 280-283). Lisiewski wypada w tekście trochę jak duch, choć on sam woli określenie „krasnoludek”. Aż w końcu przestaje być duchem, przyjmuje postać ludzką i wybucha. Konkretne sceny są w prezentowanej pozycji równie istotne jak świetnie skomponowana całość. Zostają z czytelnikiem na dłużej. Nie chodzi bynajmniej tylko o morderstwo, ale też studniówkę widzianą do pewnego stopnia jako punkt zwrotny w życiu osobistym Kotlarskiej przeistaczającej się z dziewczyny z dość małomiasteczkowym, zahukanym usposobieniem w obywatelkę świata. Do tego bardziej pasował jej przyszły, sporo starszy i wspomniany już mąż. Mimo to bohaterka nigdy nie zerwała ostatecznie kontaktów z partnerem z balu maturalnego. Sądzę, że wątek miłosny (literacko ukazany poniekąd jako pojedynek dwóch mężczyzn o względy wybranki) odsłania cząstkę jakiejś tajemnicy, którą nosiła w sobie. Może to poczucie osamotnienia, poszukiwanie egzystencjalnego spełnienia zaspokojonego ostatecznie przez szczęśliwe macierzyństwo.

Niektóre fragmenty, zwłaszcza te dotyczące życia wewnętrznego bohaterki, sprawiają wrażenie lekko metafizycznych, bo i nie do końca ziemska wydawała się sama Kotlarska. Ale do tego wszystkiego garść ciekawostek. Autorka rozmawiała między innymi z Ryszardem Boguckim – sponsorem konkursów piękności, od 8 stycznia bieżącego roku na wolności. Kotlarska z kolei planowała karierę filmową i telewizyjną. Zdążyła nawet spędzić kilka dni zdjęciowych na planie serialu „Pokój 107” o życiu studentów w warszawskim akademiku. To ona dostała pierwotnie rolę studentki anglistyki dorabiającej jako modelka, z którą związuje się chłopak grany przez Jana Wieczorkowskiego. W gotowej produkcji oglądamy w tej roli Annę Mamczur. Ewa Wilczyńska zaspokaja ciekawość czytelników, upamiętnia Agnieszkę Kotlarską, czyni to w sposób wielowarstwowy i wyważony. Dwa kciuki do góry. Oprawa miękka, klejona, wkładka ze zdjęciami.