Autor: Bryan Lee O’Malley
Wydawnictwo: Nagle Comics
Poziom czytelniczy: BD IV
Podczas naszych przeglądów omawialiśmy już kilka komiksów Bryana Lee O’Malleya: było wśród nich kilka części jego flagowego cyklu o Scottcie Pilgrimie (przeglądy 9/2024, 2/2025 i 5/2025) i jego jak dotąd ostatnie dzieło – „Seconds” (przegląd 10/2025). „Zagubiona” to komiksowy debiut artysty – w oryginale wydany w 2003 roku. Rzeczywiście to rzecz nieco mniej dopracowana od tych, które omawialiśmy wcześniej, ale i tak warta uwagi i co najmniej sympatyczna.
Główną bohaterką komiksu jest osiemnastoletnia Raleigh, wracająca samochodem z Kalifornii do Kanady razem z trójką znajomych ze szkoły, z którymi dotąd znała się jedynie przelotnie. Dziewczyna wcale nie wyjeżdżała do Stanów razem z nimi – trafili na siebie trochę przypadkiem. Zgodnie z tytułem Raleigh czuje się bardzo zgubiona. Uważa, że „nie ma duszy”, wygląda na osobę w depresji, jest nieśmiała, a w dodatku jeszcze – jak okazuje się w toku narracji – nieszczęśliwie zakochana. Krótko mówiąc, dziewczyna ma niełatwy czas. Jednak dla trójki swoich towarzyszy, z którymi w końcu się zaprzyjaźnia, mimo wszystko jest bardzo atrakcyjną osobą: bystrą, ładną, zabawną i, jak mówią, po prostu cool.
Fabuła komiksu koncentruje się właśnie wokół podróży-powrotu z Kalifornii, ale obok wydarzeń bieżących opowiada także o szerszym kontekście życia nastolatki: o problemach sercowych, utracie najlepszej przyjaciółki, rozwodzie rodziców itp. Niby klasyczne, wręcz banalne problemy nastolatków i O’Malley wcale nie sili się, by przydać im oryginalności, ale zostały one przez twórcę ukazane w sposób na tyle bezpretensjonalny, że nietrudno się z nimi utożsamić. Na tym właśnie polega największa siła komiksów O’Malleya, „Zagubionej” też – na bezpretensjonalności, szczerości i ujmującej prostocie.
Wydawca na tylnej stronie okładki reklamuje komiks słowami: „To idealny zbiór dla każdego, kto był kiedyś młody”. Rozumiem, ale – nieco inaczej niż w przypadku „Scotta Pilgrima” – sam podsunąłbym ten komiks raczej nastolatkom i młodym dorosłym. Im bowiem jeszcze łatwiej będzie utożsamić się z główną bohaterką lub innymi bohaterami. Z tzw. negatywnych wzorców mamy tu jedynie palenie papierosów i niezbyt elegancki, czasami wulgarny język, ale tak naprawdę bohaterowie są słodcy i to dobre dzieciaki. „Zagubioną” jak najbardziej można polecić bibliotekom szukającym fajnych komiksów dla nastolatków. Oprawa miękka, klejona.