Autor: Daniel Muzyczuk
Wydawnictwo: Krytyka Polityczna
W książce „Zmierzch magów” Daniel Muzyczuk śledzi zjawisko, które mogłoby wydawać się dziwne, gdyby nie to, że wśród osób interesujących się sztuką jest już chyba oswojone. Autor pokazuje mianowicie na przykładach jak spora grupa silnie związanych z kontrkulturą, zbuntowanych i poszukujących artystów oraz myślicieli, z pozycji awangardowych przeszła na stronę konserwatywną. W książce interesują go dwa kraje: Polska i Rosja. Jeśli chodzi o polskich artystów, omawia m.in. losy Zbigniewa Sajnóga, lidera trójmiejskiej grupy artystycznej Totart, a pośrednio także niektórych twórców związanych ze słynnym pismem „Brulion”. Jeśli chodzi o Rosję, pośród wielu bohaterów tymi głównymi są m.in. słynny w Rosji muzyk jazzowy Sergiej Kuriochin czy myśliciel i polityk Aleksander Dugin, którego dziś kojarzymy przede wszystkim jako głównego ideologa Kremla – to właśnie stworzone przez niego, wywodzące się z okultyzmu eurazjatyckie idee stanowią podstawę dzisiejszej polityki imperialnej Rosji.
Jak to się właściwie stało, że buntownicy, którzy w sztuce poszukiwali przede wszystkim przekroczenia, stali się zaciekłymi promotorami najbardziej konserwatywnych wartości? Muzyczuk jak chyba nikt przed nim, przynajmniej w naszym kraju, pokazuje drogę, jaką przebyli ci ludzie – okazuje się bowiem, że ich życiowe przemiany mają ze sobą wiele wspólnego. Książka jest erudycyjna: autor zdradza zarówno znajomość dwudziestowiecznej historii Rosji, zachodnich ruchów kontrkulturowych, wschodnioeuropejskiej literatury i sztuki, ruchów ekstremistyczno-prawicowych, jak i anglosaskiej tradycji okultystycznej. O wszystkim tym pisze ze znawstwem, wskazując w dodatku nieoczywiste miejsca spotkań pozornie tak odległych od siebie zjawisk. A co jeszcze ciekawsze – udowadnia, że te niby dziś dość marginalne zjawiska świata artystycznego tak naprawdę miały istotny wpływ na to, co dzieje się z dzisiejszym społeczeństwem, by wspomnieć tylko charakterystyczną dla naszej współczesności głęboką ideologiczną polaryzację czy coraz powszechniejszą wiarę w najbardziej absurdalne teorie spiskowe.
„Zmierzch magów” to pasjonująca lektura, choć oczywiście erudycja autora i poziom refleksji, który prezentuje, znacznie podwyższają tak zwany „próg wejścia”. Właściwie nic w tym dziwnego, bo podstawę książki Muzyczuka stanowi jego rozprawa doktorska (to musiał być znakomity doktorat!). W efekcie powstała książka świetna i bardzo ważna, ale skierowana do nielicznych czytelników. W czytelniach naukowych to pozycja obowiązkowa, polecałbym ją także bibliotekom, którym zależy na atrakcyjnych zbiorach z zakresu historii kultury i sztuki, ale w zwykłych osiedlowych wypożyczalniach niestety może nie doczekać się zainteresowania. Oprawa miękka, klejona, ze skrzydełkami.