Autorka: Joanna Stingray Wydawnictwo Ośrodka Karta
Niesamowita książka, fascynująca historia, w którą trudno uwierzyć. Pięknie określił ją mianem „romantycznej bajki” w słowie wstępnym Konstanty Usenko – znawca rosyjskiej kultury alternatywnej. Joanna Stingray (rocznik 1960) pochodzi z Los Angeles. Z Miasta Aniołów do Rosji nigdy nie było blisko, a odległość miewała najróżniejsze konteksty. Zawsze istniało też większe/mniejsze ryzyko. Może właśnie ta niepewność, wrażenie zakazanego owocu pociągało autorkę w Rosji, w której ostatecznie osiadła na długie lata. Kto wie, czy na pierwszy rzut oka czytelnik nie odczuje zdziwienia na myśl o dość swobodnym przemieszczaniu się między głównymi rozgrywającymi państwami zimnej wojny. Ten wątek (i oczywiście nie tylko ten) pozwala na rozwinięcie naszej wiedzy historycznej w kwestiach nieoczywistych. Okazuje się, że już w latach prezydentury Jimmy’ego Cartera między USA a Rosją kwitła wymiana uczniowsko-studencka.
Nawiasem mówiąc, symboliczna postać tej próby międzynarodowego porozumienia dziecięca aktorka Samantha Smith zginęła tragicznie w dość niejasnej katastrofie lotniczej. Choć mógł to być i dramatyczny zbieg okoliczności. Na początku lat osiemdziesiątych po raz pierwszy w Rosji, dokładnie w Petersburgu (wtedy wdzięcznie zwanym Leningradem) znalazła się też Stingray. Prezentowaną pozycję napisała wespół z córką, Madison, którą spłodził de facto perkusista rosyjskiego zespołu „Center” Aleksandr Wasiliew. Stingray marzyła o karierze nowofalowej wokalistki (dziś pracuje jako agentka nieruchomości), większą szansę na realizację celu widziała właśnie w Rosji, w której się zakochała, zakochiwała się w rosyjskich mężczyznach, zakochała w podziemnej scenie muzycznej. Co najważniejsze, w kontekście rozpoznania kulturowego mocarstwa w ostatnich latach istnienia ZSRR wykonała naprawdę dużą pracę. Przede wszystkim spopularyzowała na Zachodzie sowiecką muzykę rockową.
Sowieci muzycznie kojarzą się prędzej z piosenką Kultu zamykającą koncerty grupy Kazika Staszewskiego i śpiewaną a capella. A jednak. W radzieckich mieszkaniach, piwnicach, garażach rozgorzała rewolucja muzyczna, która znalazła swojego mecenasa. Za sprawą Stingray w 1986 roku w Stanach Zjednoczonych został wydany dwupłytowy album „Red Wave. 4 Underground Bands from the Soviet Union” z utworami legend radzieckiego podziemia muzycznego: Akwarium, Kino, Alisa i Strannyje Igry. Nie każda premiera płytowa stawała się wówczas wydarzeniem artystycznym komentowanym przez Davida Bowiego.
Album poprawił sytuację sowieckich muzyków w ZSRR. Mowa o prawdziwym przełomie przypieczętowanym przez Michaiła Gorbaczowa, który utorował łatwiejszą drogę do publicznego zaistnienia rockowej sceny muzycznej w Rosji. Działalność Stingray nie umknęła czujnym oczom służb zarówno po stronie radzieckiej, jak i amerykańskiej podejrzewającym autorkę o szpiegostwo. Jak córka pracownika Kongresu Stanów Zjednoczonych była łatwym celem i można ją było podejrzewać w zasadzie o wszystko. Z pewnych źródeł wynika, że planowano wobec niej rozmaite werbunki. Wygląda jednak na to, że rzecz nigdy nie wyszła poza muzykę, poza mediacje między narodami za pomocą dialogu kulturowego, na który niestety nie ma obecnie szans. Na szczęście książka ukazała się po angielsku i po rosyjsku. Znakomitego przekładu na język polski dokonała Ewa Horodyska. Nieprawdopodobna lekcja historii z pierwszej ręki. Oprawa miękka, klejona.