Autor: Robert J. Szmidt Wydawnictwo Skarpa Warszawska
Kryminał, którego warto nie zlekceważyć. Gdy słyszymy o wydaniu kolejnej powieści kryminalnej, możemy odczuwać już jeśli nie znużenie, to na pewno obojętność. No chyba że ktoś czeka na nową prozę ulubionego pisarza. Rynek książki jest jednak tak mocno nasycony literaturą kryminalną, że informacja o wyróżniającej się powieści może być szczególnie cenna. Robert J. Szmidt – poprzednio na liście: „Ostateczne rozwiązanie” (P. 20/2021) – napisał rzecz z dużym naddatkiem społecznym, czyli zbliżył się do tego poziomu, z którego słyną najlepsze tradycje powieści kryminalnej, kiedy skądinąd wciągające fabuły służą portretowi pamięciowemu, ale nie tylko sprawcy czy podejrzanego, ale całych społeczeństw i czasoprzestrzeni. Może właśnie nawet bardziej od zbrodniarza podejrzane są przyjęte normy, zasady, złotówkowe mierniki moralności. Autor umiejscowił wydarzenia w fikcyjnym miasteczku na granicy Górnego Śląska i Zagłębia. Nazwa symboliczna – Złoczyn. Łatwo przygotować wariacje wokół tego słowa, np. w trybie rozkazującym „Zło czyń”.
Miasteczko stanowi integralną częścią fabuły, wyzwala potencjał na bardzo dramatyczną, desperacką próbę uzasadnienia zła czynionego w jakimś sensie innemu złu. Dawno tego nie grali. W tej perspektywie „Wiem, kiedy umrzesz” jest ożywcze względem najczęstszych twórczych rozwiązań w tym gatunku, jest jak dawno niesłyszana, zapomniana, a ceniona piosenka. Czytelnik doprawdy może mieć dylemat. Szmidt podsuwa odbiorcom sytuacje skłaniające do refleksji na temat społecznego marginesu – zwłaszcza tej jego części, która sama decyduje się na zasilenie niskiej warstwy. Przez lenistwo, głupotę, nałogi, etc. W Złoczynie coś się zmienia. Dotąd tylko nazwa miasteczka straszyła, ale mieszkańcy dostali w końcu od losu nowy temat do rozmowy. Chodzi o dziwne zgony narkomanów sugerujące przedawkowanie. Chyba nie muszę więcej dodawać. Jako że akcja rozgrywa się na Śląsku czytelnicy mogą sięgnąć do aneksu ze słowniczkiem i listą wyrażeń przetłumaczonych z dialektu śląskiego z odniesieniem do strony, na jakiej dane wyrażenie występuje. Toteż czytelnik, gdy takowe napotka, może od razu przejść do aneksu, aby szybko wyłapać sens i nie stracić lekturowej dynamiki. Oprawa miękka, klejona.