Chiny jednego dziecka

Autorzy: Piotr Sochoń, Weronika Truszczyńska, Nadia Urban
Wydawnictwo: Znak

Książka napisana przez troje Polaków, którzy Chiny znają od podszewki i potrafią zajmująco o nich opowiadać, czego dowodzi popularność tworzonego przez nich podcastu „Mao powiedziane”. Tytuł publikacji nawiązuje do polityki jednego dziecka, która obwiązywała w Państwie Środka w latach 1979 – 2015 (aktualnie, choć z marnym skutkiem wprowadzono politykę trojga dzieci). Osobliwe narzędzie inżynierii demograficznej sprzyja bogaceniu się i rozwojowi kraju doświadczonego w swoim czasie przez plagę głodu, lecz odbywa się to ogromnym wysiłkiem, generującym wysokie koszty społeczne. Słono płacą za pomysł kontroli narodzin kolejne pokolenia chińskich jedynaków, którzy będąc całą nadzieją swych rodziców, otrzymują świetne wykształcenie, miłość i troskę a także przytłaczający ciężar olbrzymich oczekiwań i presji sukcesu, o który z roku na rok coraz trudniej. Autorzy książki przyglądają się współczesnym Chinom zarówno z perspektywy dzieci (nie tylko tych jedynych), jak i matek jednego dziecka, mieszkańców wsi oraz miast, rodzin a także osób żyjących samotnie. Wielość perspektyw pozwala na zaprezentowanie całego wachlarzu konsekwencji chińskiego Wielkiego Skoku Naprzód, zrodzonego z polityki ukierunkowanej na specyficznie pojętą nowoczesność (skutki to m. in. dysproporcja płci w społeczeństwie, związane ze statusem majątkowym bariery ślubne, stawiane przez rodziców, którzy pragną, by ich jedyne dziecko poślubiło dobrą partię – jedno i drugie prowadzi do samotności młodych, głównie mężczyzn, poza tym tragiczny los dzieci narodzonych i nienarodzonych czy zatrważająca liczba seniorów pozbawionych opieki i wsparcia, ale też graniczący z obsesją kult edukacji i kariery zawodowej). Co więcej, wydaje się, że kontrola urodzin całkowicie wymknęła się Chińczykom spod nadzoru. Współcześni obywatele Państwa Środka, pomimo zniesienia niedawnych obostrzeń, wcale nie pragną wielodzietnych rodzin z powodu zbyt wysokich kosztów wychowania i wykształcenia potomstwa, urbanizacji oraz ciągle rosnących cen mieszkań. Warto zauważyć, że znaczącej zmianie na przestrzeni ostatnich dekad uległ status chińskiej kobiety i teraz to chiński mężczyzna już wcale nie stąpa po pewnym gruncie. Reportaż przynosi obraz Chin, który szokuje, obnaża pułapki polityki uwiedzionej przez ideę, przestrzega przed krótkowzrocznością i poucza. Zdecydowanie warto zapoznać się z tą książką, której zawartość oparto na rzetelnej wiedzy; czyta się lekko – bardzo polecam. Oprawa twarda, szyta.