Fałszywe nadzieje

Autorka: Kamila Majewska
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Poziom: BD III

Czytając „Złą przyjaciółkę” Kamili Majewskiej (P. 10/25), pierwszy tom cyklu „Zaplątane w grzywie”, życzyłam sobie, by w kontynuacji powieści wątek zerwanej relacji głównej bohaterki z ojcem został znacznie rozbudowany. Oto życzenie staje się rzeczywistością i przyjmuje postać „Fałszywych nadziei”. Zuza po czterech latach milczenia postanawia odnowić kontakt z tatą, który prowadzi stadninę koni w Karkonoszach. Dziewczyna, jak pamiętają czytelnicy poprzedniej części, uwielbia konie, dlatego propozycja spędzenia ferii u ojca podwójnie ją cieszy, choć przysparza też wielu zmartwień. Zuzie nic w życiu łatwo nie przychodzi. Wyjazd w góry poprzedza kłótnia z Krzyśkiem – chłopakiem, który podoba jej się od dłuższego czasu. Co prawda, ich przyjaźń od dawna zmierza w stronę czegoś więcej, lecz niepewność i lęk przed odrzuceniem sprawia, że nastolatkowie oddalają się od siebie. Podobnie sprawa ma się z ojcem, który stara się zbliżyć do córki, lecz napotyka z jej strony chłód i niezrozumienie. Ona zaś czuje się przez niego atakowana i krytykowana na każdym kroku. Niełatwo zburzyć mur, gdy więcej uników i niedomówień niż szczerej rozmowy. Boleśnie przekonują się o tym bohaterowie powieści, w której obok miłości do koni, toczy się trudna walka o uwagę drugiego człowieka, poczucie bycia kochanym i zaakceptowanym.

Dobre wrażenie, pozostawione przez pierwszy tom cyklu zostaje podtrzymane w jego drugiej części. Autorka temat koni traktuje na serio, nie jest on ani bladym tłem opowieści, ani nadmiernym obciążeniem dla fabuły. Portrety wielowymiarowych postaci są skonstruowane bez błędu, ich przeżycia wydają się autentyczne, bo ukazano je z wyczuciem i wrażliwością na detale. Książka przynosi czytelny dla młodego odbiorcy obraz skomplikowanego świata relacji międzyludzkich, w którym na szczęście jest i miejsce na pomyłki, i czas, by wszystko naprawić. „Fałszywe nadzieje” to mądra, młodzieżowa książka obyczajowa z psychologicznym twistem i subtelnym, romansowym akcentem. Bardzo polecam nie tylko fanom koniarskiego nurtu w literaturze. Oprawa miękka, klejona.