Autor: Alan Hollinghurst
Wydawnictwo: Filtry
Świetna książka Alana Hollinghursta – angielskiego pisarza, który po ponad dekadzie nieobecności na rynku wydawniczym, powraca z powieścią poświęconą relacjom międzyludzkim. Główny wątek fabularny przedstawia historię Dave Wina. Bohatera poznajemy jako dojrzałego mężczyznę, który pod wpływem śmierci osoby, mającej olbrzymi wpływ na jego życie, opowiada czytelnikowi swoją historię. Ta rozpoczyna się, gdy trzynastoletni chłopiec, osierocony przez ojca i wychowywany przez matkę, krawcową z małego miasteczka, otrzymuje stypendium państwa Holdenów. To niezwykła szansa dla kogoś takiego jak Dave, który wyróżnia się nie tylko wyglądem – w połowie jest Birmańczykiem – ale też intelektem i talentem aktorskim. Zamożni przedstawiciele brytyjskiej klasy wyższej umożliwiają Dave’owi naukę w prestiżowej szkole i okazują mu wiele serdeczności. Chłopak nawet odwiedza ich podczas wiosennych ferii, niestety syn fundatora stypendium, nastoletni Giles Holden prześladuje go na każdym kroku. Bogaty nastolatek to jedna z najbardziej antypatycznych postaci utworu, jawi się jako sięgający po przemoc rasista i egocentryk. Chłopcy nie pałają do siebie sympatią, nigdy nie zostaną przyjaciółmi, lecz ich drogi będą przeplatać się ze sobą przez całe życie. Dave pójdzie za głosem serca i zostanie aktorem, Giles – politykiem zaangażowanym w brexit. Relacja tych dwóch, choć niezwykle istotna, nie wybija się na pierwszy plan opowieści. Zdecydowanie bardziej widoczny jest pełen ciepła i troski związek Dave’a z matką, która – moim zdaniem – stanowi jedną z ciekawszych postaci utworu. Zresztą u Alana Hollinghursta trudno znaleźć nieciekawe postacie. Tu każdy ma rozbudowaną osobowość, bogate życie wewnętrzne i jeśli nie spektakularną, to co najmniej intrygującą historię. Siłą książki są napięcia rodzące się między bohaterami. „Nasze wieczory” to proza psychologiczna w najlepszym wydaniu, momentami przybierająca kształt monologu wewnętrznego. Uczucia ukazane w utworze mają chyba wszystkie możliwe odcienie. Miłość, przyjaźń, ale też zazdrość, nienawiść – na nich przede wszystkim skupia się uwaga autora. Czytelnika z pewnością uderzy dramaturgia biografii głównego bohatera, którego egzystencja naznaczona jest odczuwanym wewnętrznie niedopasowaniem. Półkrwi Birmańczyk w brytyjskim społeczeństwie, wywodzący się z klasy robotniczej uczeń szkoły dla elit, homoseksualista (tu raczej nie trzeba nic dodawać), wreszcie utalentowany aktor, który nigdy nie otrzymał i nie otrzyma znaczącej roli, choć wciąż jest obecny na scenie – tak w skrócie można podsumować Dave’a, mistrza mimikry, będącej dla niego sposobem funkcjonowania w otoczeniu. Bohater zawsze wie, jak należy się zachować, co odpowiedzieć, kiedy zamilczeć, ale jego zachowanie nasuwa pytania o szczęście i życie w zgodzie ze sobą samym. O książce można napisać jeszcze niejedno słowo pochwały, pochylić się nad poruszanym w niej problemem uprzedzeń rasowych, przyjrzeć się portretowi Anglii z ostatnich dziesięcioleci. Warto po nią sięgnąć, jeśli nie dla samej historii, to dla przyjemności obcowania z doszlifowaną i elegancką prozą tego diabelnie zdolnego pisarza. Gorąco polecam. Oprawa twarda, klejona.