Autor: Mateusz Wyżga
Wydawnictwo: Znak
Epoka nowożytna w dziejach Rzeczypospolitej bywa zazwyczaj opisywana przez pryzmat licznych konfliktów z sąsiadami, rosnącej potęgi magnaterii oraz stopniowej degeneracji systemu politycznego, której konsekwencją był upadek państwa pod koniec XVIII wieku. Mateusz Wyżga w swojej najnowszej książce idzie pod prąd tych wyobrażeń. Polska sarmacka – praca monumentalna, zarówno pod względem objętości, jak i bogactwa treści – pozwala spojrzeć na analizowany okres z zupełnie innej perspektywy. W studium obejmującym lata 1500 – 1800 autor oddaje głos tym, którzy w narracjach poświęconych tej epoce bywają pomijani: chłopom, mieszczanom, służbie oraz ubogiej szlachcie. Opowieść wybitnego historyka stanowi odejście od opisu skoncentrowanego na wielkiej polityce, słynnych bitwach i ich wodzach, na rzecz relacji o codziennym życiu zwykłych ludzi, ich zabiegach wokół poprawy swojej egzystencji oraz stosunkach międzyludzkich. Autor wielokrotnie oddaje głos swoim bohaterom, choć są to oczywiście świadectwa przefiltrowane przez specyfikę analizowanych dokumentów. W tym przypadku są nimi księgi sądów grodzkich i ziemskich. Charakter tych materiałów źródłowych sprawia, że przede wszystkim mamy do czynienia z opisem sytuacji konfliktowych, to one bowiem najczęściej trafiają na wokandę sądową, zarówno dziś, jak i w odległej przeszłości. Wyżga dokonuje również swoistej rewitalizacji pojęcia „sarmacki” przez długi czas utożsamianego wyłącznie ze szlachtą i przedstawianego w sposób karykaturalny. Tymczasem, jak przekonująco pokazuje ów styl życia nie był przynależny jedynie tej jednej grupie społecznej. Sarmacki wzorzec kulturowy okazywał się atrakcyjny również dla przedstawicieli innych stanów i funkcjonował jako model aspiracyjny, do którego można było się odwoływać i który można było naśladować. Inną istotną kwestią poruszaną w pracy jest dekonstrukcja mitu przedstawiającego warstwę chłopską jako bierną, całkowicie podporządkowaną i pozbawioną świadomości prawnej. Bogactwo przywołanych spraw sądowych pokazuje, że mieszkańcy wsi stosunkowo chętnie korzystali z drogi prawnej, a tym samym posiadali wyraźne możliwości egzekwowania swoich praw. Współczesnych czytelników może również zaskakiwać fakt, wyraźnie dostrzeżony i podkreślony przez autora, że znaczną sprawczością dysponowały także kobiety, w tym przedstawicielki warstw ludowych. Zgodnie z tą interpretacją nie były one jedynie biernym tłem wydarzeń, lecz aktywnymi podmiotami życia społecznego: podejmowały decyzje dotyczące własnego losu, potrafiły negocjować, nawiązywać relacje, prowadzące do realnej zmiany ich statusu, uzyskiwać zwolnienie z poddaństwa, a także skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem.
Jest to praca niezwykle wartościowa i ma wszelkie dane ku temu, aby z czasem stać się pozycją kanoniczną. Autor proponuje bowiem ambitną syntezę zjawisk, która wykracza poza proste schematy interpretacyjne: oddaje głos grupom marginalizowanym, a co więcej wsłuchuje się w ten głos z dużą uwagą i empatią. Polecam zdecydowanie. Oprawa twarda, szyta. Anna Karczewska