Autorka: Sandra Grimm
Ilustratorka: Lena Ellerman
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Poziom: BD I
Ważna i potrzebna publikacja dla dzieci, wprowadzająca w zawiły świat emocji. Dwie niemieckie artystki – Sandra Grimm i Lena Ellerman łączą siły, by opowiedzieć małym czytelnikom czym są uczucia, które do nas przychodzą i co robią z naszym ciałem oraz umysłem, a także po co to wszystko i jaki pożytek ze smutku, radości, strachu albo gniewu. Oczywiście na tytułowe pytanie także znajdzie się odpowiedź. A że o uczuciach nie zawsze się łatwo rozmawia, pomysł autorek opiera się na odwołaniach do tego, co odbiorcy znane a także na prostych skojarzeniach z kolorami, kształtami i dźwiękami. Oczywiście obcowanie z tekstem książeczki wzbogaca także słownictwo związane z emocjami i przybliża zasady dobrej komunikacji, lecz gdy brakuje słów, metafora i porównanie bywają jedynym ratunkiem. Owocem gry znaczeń jest między innymi złość – czerwona w kształcie kłującego rogami trójkąta czy smutek – ciężki i szary jak słoń. Duże pole do popisu ma ilustratorka publikacji, której zadanie polega na zainicjowaniu sieci symbolicznych i znaczeniowych powiązań a także na pobudzeniu dziecięcej aktywności. Ważnym tematem książki jest mowa ciała, która zostaje poddana analizie i stanowi element gry w dopasowywanie. Chwyt znany i sprawdzony w literaturze dziecięcej nie tylko pomaga w przekazywaniu treści, lecz także uczy empatii i wspiera budowanie relacji z rówieśnikami.
Publikacja zatem pomaga zrozumieć i siebie, i drugiego człowieka, ale też pokazuje, że uczucia są sprawą bardzo osobistą. Autorki podkreślają, że jedna sytuacja może wywołać u kilku osób różne uczucia oraz reakcje. I to jest jak najbardziej normalne, podobnie jak pojawianie się emocji, których nie lubimy czy nie chcemy, bo są trudne, lecz nie zwalniają z obowiązku panowania nad sobą. Książka zawiera porady dotyczące tego, co robić, kiedy jest nam źle, jak zapanować nad emocjami, ale też uczciwie uprzedza, że czasami nie pomaga naprawdę nic. Taka szczerość komunikatu kierowanego do dzieci zawsze jest w cenie, zapobiega rozczarowaniu i często staje się sprawdzianem dla książki. Obstawiam, że w tym przypadku egzamin będzie zdany. Doceniam zamieszczoną na ostatnich stronach zachętę do rozmowy o silnych emocjach z kimś dorosłym z bliskiego otoczenia lub czekającym pod tzw. „numerem na zmartwienie” (telefon zaufania dla dzieci i młodzieży). Publikacja mądra, przydatna, dostosowana do możliwości poznawczych małego odbiorcy – bardzo polecam. Oprawa twarda, szyta.
