Autorka: Paige Toon
Wydawnictwo: Albatros
Paige Toon to coraz popularniejsza, także na polskim rynku, autorka książek z pogranicza romansu i literatury obyczajowej. Na naszej liście gościła dotąd dwukrotnie: z powieścią „Nic nie rani tak jak miłość” (przegląd 17/2023) i powieścią „Ktoś, kogo znałam” (przegląd 5/2024). Obie polecaliśmy i nie inaczej będzie tym razem – „Gdy tylko cię ujrzałem” to po prostu porządna, nowoczesna książka potrafiącej pisać twórczyni, która swoją twórczością celuje raczej w czytelniczki takich autorek jak Jojo Moyes niż tanich Harlequinów.
„Gdy tylko cię ujrzałam” to historia napisana szczególnie z myślą o dzisiejszych dwudziesto-, trzydziesto- i ewentualnie czterdziestolatkach – bo to głównie oni będą mogli utożsamić się z bohaterami. Ci zaś są stosunkowo młodymi ludźmi sukcesu – są atrakcyjni i zadbani, prowadzą udane życie zawodowe i satysfakcjonujące (przynajmniej pozornie) życie prywatne, nie gardzą przyjemnościami (także fizycznymi), a ponad to wciąż starają się przeć do przodu i osiągać zamierzone cele. Z założenia są singlami, ponieważ nie chcą, aby ktoś ich ograniczał. Tylko czy przypadkiem nieświadomie nie tęsknią za bliską osobą, z którą mogliby stworzyć trwałą relację? I czy w momencie, kiedy miłość w zasadzie puka do ich drzwi będą mieli odwagę odmienić swoje życie i za nią podążyć?
Głównej bohaterce, Hannah, ogromny problem sprawia przyznanie przed samą sobą, że na Sonnym, mężczyźnie, który spodobał się jej od pierwszego wejrzenia, naprawdę jej zależy. Nie pomaga jej w tym fakt, że choć mężczyzna na pierwszy rzut oka wydaje się pewnym siebie, a wręcz przebojowym playboyem (w dodatku pracującym jako fotograf modowy), szybko okazuje się, że ma on w duszy także mroczne zakątki, a za sobą przeszłość, która bywała bolesna. Oczywiście w życiu Hannah również zdarzały się gorsze momenty – nawet jeśli ona sama na co dzień niechętnie o tym mówi, a nawet myśli. Co ciekawe, relacja bohaterów, którzy dotąd nie stronili od seksu bez zobowiązań, wcale nie rozpoczyna się od zbliżenia. Dzieje się tak głównie z tego powodu, że Sonny pod wpływem terapii postanowił na pewien czas zostać seksualnym abstynentem. Mężczyzna wierzy, że tylko taka postawa może pomóc mu zebrać swoje życie z powrotem do kupy. W konsekwencji Hannah i Sonny, zanim pójdą do łóżka, najpierw się ze sobą zaprzyjaźniają i budują relację opartą na zaufaniu. Jak się okazuje, to działa, a napięcie seksualne między nimi z biegiem czasu wcale nie opada.
Powieść można polecić czytelnikom podobnych romansów – jest dobrze napisana, wciąga, a z jej bohaterami da się łatwo współodczuwać. Czego w takim przypadku chcieć więcej? Oprawa miękka, klejona, ze skrzydełkami.