Latające śledzie

Autor: Artur Gębka
Ilustrator: Piotr Nowacki
Wydawnictwo: Widnokrąg
Poziom: BD I/II

 

Dziecięca przygodowa powieść z dreszczykiem. Artur Gębka tym razem postanawia trochę postraszyć czytelnika, przemieniając przestrzeń Gdyni w miejsce pełne dziwactw, magii, fantastycznych stworzeń i mających złe zamiary czarodziejów. Akcja dzieje się latem, Iwo i Amelia – rodzeństwo z Warszawy – zaproszeni przez rzadko odwiedzanego wuja Kryspina, przyjeżdżają nad morze. Pobyt zapowiada się nudnawo, ale już pierwsze spotkanie z wujem świadczy o tym, że coś tu nie jest tak, jak być powinno. Kryspin wydaje się zaskoczony widokiem dzieci, chociaż zapewnia, że cieszy się z ich odwiedzin. Zimne spojrzenie wuja jednak przeczy temu, co mówią usta. Iwo jako pierwszy dostrzega dysonans i zaczyna czuć słuszny niepokój, związany z czymś, co kryje się w wujowskiej piwnicy. Jakby tego było mało, ciągle słychać na mieście o zmutowanych zwierzętach, widzianych tu i ówdzie, o bujnej roślinności atakującej ludzkie ogrody i domy a także o odciskach wielkiej stopy na nadmorskim piasku. Bohaterowie najpierw słyszą dziwne rzeczy, potem widzą latające śledzie, ucinają sobie pogawędkę z panią z gniazdem na głowie i mówiącym po kaszubsku krasnym ludkiem a potem wędrują przez las, który jest zaczarowany, co w skrócie oznacza tyle, że „trudno się z niego wydostać i łatwo w nim umrzeć” (s. 118). Jednym słowem: tego lata lekko nie będzie. I gdy rodzeństwo już znajdzie się w samym środku chaotycznej walki dwóch światów: ludzkiego i magicznego, ich ostatnio słabnąca relacja zostanie poddana próbie. Ocalić świat podczas wakacji – to się nazywa dobre wspomnienie, o ile uda się przetrwać do końca lata.

Książka stanowi kolejny dowód na to, że Artur Gębka zna przepis na dobrą literaturę dla dzieci. Utwór trzyma w napięciu niczym horror lub thriller, atmosfera zagrożenia towarzyszy czytelnikowi od pierwszych zdań powieści, przerywa ją kilka zabawnych dialogów i sytuacji, jednak nie ulega wątpliwości, że czytając tę książkę należy się bać i jednocześnie szukać rozwiązania tajemnicy. Miło zaskakuje, że magiczne oblicze świata przedstawionego opiera się na kaszubskich podaniach i legendach, pojawia się język Kaszubów a także garść informacji o charakterze ciekawostek turystycznych. Subtelny wątek relacji pomiędzy bratem i siostrą, motyw dorastania to kolejne atuty utworu, nie wspominając o nauce płynącej z całej tej historii. Niezależnie od zakończenia awantury, chciwość zostaje potępiona, dobro pochwalone – zagranie pożyczone z klasycznej baśni w prozie Artura Gębki sprawdza się doskonale. Bardzo polecam. Oprawa twarda, szyta.