Autorka: Kamila Kolińska
Wydawnictwo: Harde
Poziom: BD IV
Drugi tom cyklu „No better friends”, przedstawiającego historię grupy młodych ludzi pokiereszowanych przez życie. Tytułowy bohater, Benjamin ma za sobą dzieciństwo w domu pełnym przemocy, podobnie Dominick i jego młodsza siostra Ronnie, których rodzice nadużywali wszelkich używek. Wszyscy znajdują bezpieczną przystań w hotelu Lindy (postać, która zrobiła na mnie największe wrażenie). Kobieta ma wielkie serce i jeszcze większą cierpliwość, przygarnia, wychowuje, kocha i stanowi oparcie dla tych, którym nikt nigdy nie pokazał, co to znaczy mieć prawdziwą rodzinę. Bohaterów łączy także postać Gen – dziewczyny, grającej pierwsze skrzypce w poprzedniej części. Nastolatka przed laty była stalkowana przez syna burmistrza miasteczka (zdaje się, że na tym koncentruje się fabuła tomu „Genevieve nie mówiła wszystkiego”) i kiedy wraca do Cleveland po dłuższej nieobecności, dziwnym trafem wraz z nią, powracają kłopoty. Ktoś ze szkoły prześladuje zarówno ją, jak i Bena. Mieszkańcy hotelu (Tina – córka Lindy i Louis – najlepszy przyjaciel Dominicka) również wpadają w tarapaty. Relacja bohaterów zostaje wystawiona na próbę, poza tym będą musieli odnaleźć tego, kto próbuje im zaszkodzić.
Powieść opowiada o ocalającej sile przyjaźni, o więziach silniejszych niż więzy krwi i o poszukiwaniu akceptacji oraz własnego miejsca na ziemi. Bohaterowie książki nie są idealni, popełniają wiele błędów, każdy z nich walczy w głowie z własnymi demonami. Autorka z dużym wyczuciem ukazuje konsekwencje trudnego dzieciństwa dochodzące do głosu w prawie dorosłym życiu nastolatków, którzy nie wierzą w siebie, nie potrafią rozmawiać o swoich uczuciach i marzą o byciu dla kogoś ważnym oraz kochanym. „Benjamin nie potrafił zapomnieć” to młodzieżowa książka, która mówi prawdę o świecie i nie ucieka od ważnych problemów. Rzeczywistość nie jest tu ani cukierkowa, ani czarno-biała, bohaterowie mają skomplikowane osobowości i pokręcone biografie, które ujawnia pogłębiony rys psychologiczny. Świat przeżyć wewnętrznych postaci wciąga autentycznością, wiele tu lęku, niepewności i nieuleczonych kompleksów. Subtelny wątek miłosny, który rozwija się pomiędzy Benjaminem i Dominickiem to dobry przykład tego, jak powinna wyglądać zdrowa, dodająca skrzydeł relacja. Mądre słowa padają w tekście w kontekście tolerancji, zrozumienia oraz szacunku. Interakcje zachodzące pomiędzy bohaterami to siła utworu, emanuje z nich wzajemna troska, empatia i dobro, choć często w dialogach aż iskrzy i kipi od emocji. Warto podsunąć tę książkę młodemu człowiekowi jako mądrą, wzruszającą historię udowadniającą, że przeszłość, nawet najgorsza, nie musi ani definiować, ani determinować. Polecam. Oprawa miękka, klejona.
