Autorka: Lulu Miller
Wydawnictwo: Czarne
Książka nominowana do Women’s Prize w kategorii non fiction – jednej z najbardziej prestiżowych brytyjskich nagród literackich. Autorka to amerykańska dziennikarka naukowa, zafascynowana postacią pewnego taksonoma, żyjącego na przełomie XIX i XX wieku, Davida Starra Jordana. Ważny naukowiec staje się bohaterem publikacji, która pod względem formy stanowi połączenie jego biografii i pamiętnika samej Lulu Miller. Dziennikarka odtwarza życie i przebieg kariery badacza, słynącego ze sklasyfikowania olbrzymiej ilości gatunków stworzeń wodnych. Co prawda, wielkie pragnienie uporządkowania i nazwania świata, które budzi wzruszenie a nawet podziw, ostatecznie wyprowadza mężczyznę na manowce ideologii i poza granicę moralności. Autorka podczas pracy nad książką bazuje na jego pamiętnikach oraz publikacjach, wśród których są m. in. opowiastki dla dzieci, eseje filozoficzne, rozważania, artykuły czy przewodniki dla kolekcjonerów ryb. David Starr Jordan ma wiele twarzy – to niestrudzony uczony, dbający o studentów wykładowca uniwersytecki, piewca pacyfizmu a także pracownik, dziwnie powiązany ze śmiercią swojej pracodawczyni oraz aktywista, wnoszący duży wkład w propagowanie idei sterylizacji eugenicznej osób chorych, niepełnosprawnych, podejrzanych moralnie (cokolwiek to znaczy) i pochodzących ze złego środowiska. Amerykański eugeniczny sen opisany przez Lulu Miller to najbardziej szokujący fragment publikacji i najciemniejsza karta biografii Davida Starra Jordana. To także moment zwrotny dla dziennikarki, która tracąc wzór do naśladowania w kryzysowym momencie własnej biografii, musi na nowo podjąć refleksję nad rzeczywistością i celem istnienia. Próba pogodzenia wszystkich sprzeczności, odkrytych w postaci dawnego idola naprowadza autorkę na wątek pozytywnych złudzeń, które pozwalają nam wszystkim w miarę normalnie żyć: „Chodzimy po tym świecie ze świadomością, że nasz los jest mu obojętny; że nieważne, jak ciężko pracujemy, nie mamy gwarancji sukcesu; że rywalizujemy z miliardami innych ludzi; że jesteśmy bezbronni wobec żywiołów, wszystko zaś, co kochaliśmy, koniec końców obróci się w nicość. Drobne kłamstewko może złagodzić ból; sprawić, że łatwiej nam będzie wciąż od nowa podejmować zapasy z życiem (…)” (s. 86).
„Dlaczego ryby nie istnieją” to odkrywcza i porywająca opowieść o chaotycznej naturze wszechświata oraz bardziej i mniej udanych próbach zaprowadzenia w nim ładu. Trudno powiedzieć czy książka bardziej krzepi czy brutalnie otrzeźwia, na pewno stanowi niezapomnianą, intelektualną przygodę. Zakończenie nie pozostawia czytelnika sam na sam z pytaniami bez odpowiedzi – to duży plus publikacji; kolejnym jest charyzmatyczny styl i doskonały warsztat autorki, dzięki którym czytelnik płynie przez tekst łagodnie i niepostrzeżenie. Bardzo dobra literatura faktu – gorąco polecam. Oprawa twarda, szyta.
