Niektórych trzeba zabić

Autorka: Patricia Evangelista
Wydawnictwo: Czarne

Książka poświęcona tym, którzy w latach 2016-2022 przeżyli wojnę narkotykową na Filipinach i zdecydowali się o tym opowiedzieć autorce reportażu. Patricia Evangelista to filipińska dziennikarka, zajmująca się tematyką przestępczości i konfliktami zbrojnymi, wielokrotnie nagradzana za swoje osiągnięcia i pracę w wyjątkowo trudnych warunkach. Niniejsza publikacja jest znakiem jej sprzeciwu wobec tego, co widziała we własnej ojczyźnie, porusza, szokuje i daje do myślenia. Nic dziwnego, że książkę nominowano do Women’s Prize for Non-Fiction, pojawiła się też na szczycie rankingów bestsellerów „The New Yorkera” czy „The New York Times’a”.

Reportaż rozpoczyna się przybliżeniem historii wyspiarskiego państwa od proklamacji niepodległości w 1946 roku, przez dyktaturę Ferdinanda Marcosa, po jej obalenie w 1986 roku w wyniku tzw. rewolucji siły ludu. Wtedy rodzi się filipińska demokracja i szybko upada, zdeformowana, wypaczona i wykorzystana przez rządy kolejnego tyrana. Rodrigo Duterte dochodzi do władzy w legalnych wyborach po tym, jak przekonuje do siebie naród obietnicą rozprawienia się z przestępczością, korupcją i wrogami ojczyzny. Prezydent nazywa nimi narkomanów, którzy jego zdaniem niszczą kraj, mordują dzieci i są przestępcami, szaleńcami, potworami – jednym słowem źródłem wszelkiego zła. Co złego w walce z narkomanią – chciałoby się zapytać. Nic, o ile prowadzi się ją zgodnie z prawem. Prezydent więc zmienia prawo, odmawia uzależnionym a także dilerom prawa do człowieczeństwa a nawet istnienia, usuwa ich ze społeczeństwa zlecając pozasądowe zabójstwa i zezwalając na egzekucje publiczne. Już pierwszego dnia jego rządów padają trupy a w ciągu pierwszego roku prezydentury ginie 2127 osób. To dopiero preludium do wielkiej wojny narkotykowej, która o dziwo nie celuje wcale w źródło problemu a w ludzi, którzy są ofiarami nałogu oraz w ich rodziny. Obłąkańcza rzeź trwa sześć lat, w ciągu których filipińscy policjanci i nieformalne grupy zwolenników Duterte na oczach żon i dzieci zabijają tysiące obywateli. Ciała każdego dnia odnajduje się w kanałach, na ulicach i w domach. Patricia Evangelista odwiedza miejsca zbrodni, rozmawia ze świadkami, rekonstruuje wydarzenia i z każdym dniem bardziej naraża własne życie. Filipiny to podobno jedno z najniebezpieczniejszych miejsc do wykonywania zawodu dziennikarza. Być może dlatego wstrząsającej opowieści o filipińskim szaleństwie towarzyszy nieustanny niepokój autorki oraz silne poczucie niezgody na zastaną rzeczywistość. Tekst książki jest nasycony autobiografizmem, zawiera przemyślenia dziennikarki, komentarze i opinie. Wiele tu rozczarowania, smutku, lecz także nadziei i wiary w to, że Filipiny za jakiś czas mogą być normalnym i bezpiecznym krajem. Ciekawe uwagi autorki dotyczą języka wzbogaconego o nowe pojęcia, przy pomocy których zakłamuje się rzeczywistość, usprawiedliwia i łagodzi brutalność zła. „Niektórych trzeba zabić” to monografia epoki terroru, makiaweliczny horror a także przestroga przed despotyczną władzą oraz ludźmi, którzy stawiają siebie ponad innymi i ponad prawem. Publikacja nie pozostawia obojętnym – kawał dobrej reporterskiej roboty. Gorąco polecam. Oprawa twarda, klejona.