Autorka: Dagmara Budzbon-Szymańska
Wydawnictwo: Arkady
Historyczka sztuki, pisarka i tłumaczka Dagmara Budzbon-Szymańska poszła dalej tropem wytyczonym w swojej wcześniejszej książce „Mistrzynie. Eseje o polskich artystkach” (omawialiśmy ją podczas przeglądu nowości wydawniczych 20/2024). Tym razem zamiast opowiadać o artystkach w ogóle, skupiła się na polskich rzeźbiarkach. Jak dowodzi, twórczynie zajmujące się rzeźbą długo musiały zmagać się z jeszcze większymi trudnościami niż malarki – do konwenansów, uprzedzeń i przekonania, że sztuka jest i powinna być domeną mężczyzn, nie kobiet, dochodziły bowiem w ich przypadku także mity dotyczące zmagania z materią. Czy słaba z definicji kobieta w ogóle ma szanse okiełznać takie tworzywa jak marmur czy metal? Mężczyźni-artyści, mężczyźni-krytycy i mężczyźni-odbiorcy sztuki długo nie mogli w to uwierzyć.
W swojej najnowszej książce Dagmara Budzbon-Szymańska przedstawia sylwetki dwudziestu siedmiu polskich rzeźbiarek, które zadały albo wciąż zadają kłam podobnym twierdzeniom. Jej bohaterki odniosły w rzeźbie sukces – niektóre naprawdę duży, jak choćby Alina Szapocznikow czy Magdalena Abakanowicz. Pierwsza z przedstawianych przez autorkę rzeźbiarek, Antonina Rożniatowska, działała jeszcze w XIX wieku, zaś ostatnia, Ola Nenko, to przedstawicielka młodego pokolenia (artystka urodziła się w 1996 roku). Dagmarze Budzbon-Szymańskiej nie zależało oczywiście na przedstawieniu pełnych biografii twórczyń – stara się raczej przedstawić ich zarówno artystyczne, jak i osobiste sylwetki. Nie zmienia to jednak faktu, że niektóre z jej ustaleń są nowe, co było możliwe choćby dlatego, że twórczością i biografiami niektórych spośród wybranych przez nią artystek nie zajmowało się wcześniej zbyt wielu historyków sztuki i krytyków.
Książka została wydana w formie albumu, co oznacza, że nie tylko możemy znaleźć w niej informacje o polskich rzeźbiarkach, ale także prezentacje ich twórczości. Zdjęć jest tu sporo, mniej więcej tyle samo, co tekstu, a ich jakość i dobór jest więcej niż zadowalająca. Wydawnictwo Arkady, zdecydowanie mające doświadczenie w podobnych publikacjach, sprawiło, że książka spełni najwyższe estetyczne wymagania. Płócienna okładka, dobrej jakoś matowy papier o sporej gramaturze – wszystko jest tu tak, jak powinno być. Książkę można z czystym sumieniem polecić – nie tylko osobom zainteresowanym rzeźbą, ale sztuką w ogóle. Oprawa twarda, szyta. Duży format.