Autorzy: Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Nad pewną kamienicą ciąży klątwa. Przynajmniej według jej mieszkańców, którzy twierdzą, że żyjąc w niej, nie da się zaznać szczęścia, a już zwłaszcza szczęścia w miłości. Jak na ironię – kamienica znajduje się bowiem przy ulicy Miłosnej. Ale czy pogłoska o klątwie jest prawdziwa? A jeśli nawet prawdziwa, to czy starą klątwę da się przezwyciężyć?
Klara, która niedawno wprowadziła się pod ten adres, wierzy, że tak. Wydaje jej się, że to, co w jej życiu uczuciowym najgorsze, ma już za sobą – chodzi oczywiście o trudne rozstanie z partnerem. W podobnym czasie co Klara do kamienicy wprowadził się jeszcze jeden nowy lokator – to młody dziennikarz Radosław, który zamierza zżyć się z mieszkańcami i dokładnie ich wysłuchać, ponieważ ma w planach napisanie artykułu o rzekomej klątwie. Być może to właśnie on udowodni wraz z Klarą, że mieszkańcom ulicy Miłosnej także może się przytrafić szczęśliwa miłość…
„Winda do miłości” to, jak to się mówi, lektura lekka, łatwa i przyjemna. Innymi słowy: niewymagająca głębszych refleksji powieść obyczajowa, którą czyta się szybko i płynnie. Pomaga w tym sprawność autorów w snuciu romantycznej opowiastki (zapewne to przede wszystkim zasługa Magdaleny Witkiewicz) i wszechobecny, ciepło-ironiczny humor (prawdopodobnie będący zasługą Alka Rogozińskiego). Do tego szczypta niesamowitości i kilkoro nakreślonych lekko karykaturalną kreską, ale jak najbardziej żywych bohaterów – wśród mieszkańców kamienicy są jeszcze znany piosenkarz, odnosząca sukcesy pisarka, a także nieco wścibskie staruszki. Jedna z nich jest znana z tego, że lubi częstować ludzi podejrzanie mocną pigwówką.
Powieść Magdaleny Witkiewicz i Alka Rogozińskiego może przypaść do gustu fanom literackich komedii romantycznych. „Winda do miłości” to lektura lekka, ale zarazem taka, która nie uwłacza intelektowi, dowcipna, a przy tym ciepła i oczywiście obdarzona obowiązkowym happy endem. W swojej klasie udana – miłośnicy podobnej rozrywki powinni być zadowoleni. Sądzę, że książka jak najbardziej może przydać się w bibliotece. Oprawa miękka, klejona, ze skrzydełkami.