Tułacze

Autorka: Mariola Sternahl
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

„Opowieść drzewa orzechowego” otwiera się tomem „Tułacze”. Mariola Sternahl to tłumaczka literatury niemieckiej, autorka prozy a także poezji. Pisarka umieszcza akcję swojej najnowszej powieści w dwudziestoleciu międzywojennym. Przenosimy się do pięknego, wielokulturowego Lwowa z początku XX wieku. Żyją tu obok siebie Polacy, Żydzi i Ukraińcy a w tym tyglu religii i kultur dwie rodziny: Wojnarowscy oraz Orłowscy. Pierwsi to drukarze i introligatorzy, ludzie myśli i słowa, drudzy – rzeźnicy i masaże, ludzie czynu i ciężkiej pracy. Los stawia ich na swojej drodze, łącząc miłością córkę drukarza, Helenę oraz syna rzeźnika, Jana. Młodzi, choć pochodzą z różnych światów, pasują do siebie jak dwie połówki jabłka, biorą ślub, rodzą im się dzieci, które wyrastają na dobrych i mądrych ludzi. Świat jest dla nich hojny, rodzinne szczęście kwitnie, ich dom wypełnia miłość, zapach papieru, przypraw i chleba, lecz wielkimi krokami zbliża się wojna a wraz z nią strach, ból, rozstania oraz śmierć. Bohaterowie zostają zmuszeni porzucić wszystko, co mają i wyruszyć w drogę, stają się tytułowymi tułaczami, niosącymi ze sobą jedynie wspomnienia i wartości, w których ich wychowano. Tak kończy się pierwsza część powieści i tak rozpoczyna rodzinna saga, ukazująca życie jako przeplatankę chwil szczęścia oraz rozpaczy.

Dużo smutku włożyła Mariola Sternahl w „Opowieść drzewa orzechowego”. Czytelnik już od pierwszych kart powieści ma świadomość, że sielankowe życie Heleny i Jana za chwilę się skończy – świadczą o tym ostrzeżenia dyskretnie wplatane w dialogi i refleksje snute przez główną bohaterkę podczas spacerów po opuszczonych cmentarzach. Wywołanie u odbiorcy tego nieznośnego niepokoju o książkowe postacie to jeden z elementów strategii pisarskiej, która ma na celu wciągnąć do świata przedstawionego i zaangażować w opowiadaną historię. Autorka sugestywnie oddaje emocje oraz atmosferę rodzinnego ciepła, później nastrój napięcia, niepewności jutra, bezradności i lęku, który wkracza do życia Heleny i Jana wraz z II wojną światową. Nieśpiesznie rozwija się akcja powieści, narrator często przystaje, by przedstawić ze szczegółami Lwów i jego okolice z całym tłem historyczno-obyczajowym epoki. Miasto ożywa na kartach tej książki głównie dzięki plastycznemu językowi i barwnym opisom przestrzeni. Ważnym jej elementem jest rosnące na podwórzu rodzinnego domu Jana drzewo orzechowe, które symbolizuje pamięć, ciągłość pokoleń i nadzieję na lepszy czas. Polecam książkę fanom wzruszających powieści obyczajowych z wojennym tłem. Oprawa miękka, klejona.