Luz, „Dwie nagie dziewczyny”

Dwie nagie dziewczyny

Luz, „Dwie nagie dziewczyny”Autor: Luz
Wydawnictwo: Kultura Gniewu

Dzieło francuskiego twórcy komiksów i rysownika satyrycznego związanego z redakcją „Charlie Hebdo” wcale nie opowiada o dwóch nagich dziewczynach, ale o obrazie niemieckiego malarza Ottona Muellera znanym pod takim właśnie tytułem. Kojarzony z ekspresjonizmem artysta maluje go w 1919 roku, po kilku latach sprzedaje, a później obraz jeszcze wiele razy wędruje z rąk do rąk, m.in. stając się w 1937 roku częścią słynnej wystawy „Sztuka zdegenerowana”, na której zaprezentowano około 650 dzieł skonfiskowanych przez nazistów w niemieckich muzeach. Celem wystawy było oczywiście ośmieszenie i wzbudzenie niechęci do nowoczesnej sztuki awangardowej, lewicującej, a także tej tworzonej przez artystów pochodzenia żydowskiego, jednak wybór obrazów, które zostały na niej zaprezentowane był znakomity: obok dzieła Ottona Muellera znalazły się m.in. ważne dzieła Pabla Picassa, Marca Chagalla, Pieta Mondriana, Paula Klee, Kurta Schwittersa czy Wasilija Kandinskiego.

W swoim komiksie Luz pokazuje najpierw historię stworzenia obrazu, a następnie gwałtownych przemian zachodzących wokół niego. Twórca zastosował zabieg polegającym na tym, że cała akcja, którą widzimy w kadrach, rozgrywa się przed obrazem Muellera. Najpierw oglądamy twórcę podczas pracy, przyglądamy się jego relacjom z kobietami i postępującej gruźlicy. Później natomiast widzimy m.in. wnętrza domów kolejnych właścicieli obrazu czy wnętrza galerii – tych, w których naziści wystawiali „Sztukę zdegenerowaną”, jak i innych, już powojennych. Widzimy nawet jak obraz zarasta pajęczynami, leżakując podczas wojny w magazynie. Tak naprawdę oglądamy jednak życie ludzi – często prywatne, ale zawsze naznaczone przemianami społeczno-politycznymi. W tym przypadku zresztą tymi najbardziej dramatycznymi, bo „Dwie nagie dziewczyny” opowiadają przede wszystkim o stopniowym zwrocie społeczeństwa przedwojennych Niemiec w stronę nazizmu i antysemityzmu, które po pewnym czasie skutkują pogromami Żydów i ograniczaniem ich praw, cenzurą, a w końcu wybuchem drugiej wojny światowej.

Jeśli ktoś obawia się, że opowieść snuta z perspektywy obrazu może okazać się nazbyt ograniczającym twórcę chwytem, to spieszę poinformować, że nic z tych rzeczy. Przynajmniej w tym przypadku. Komiks Luza czyta się dobrze, a historia w nim przedstawiona jest ciekawa i przejmująca. Warto się z nią zapoznać, a następnie przemyśleć (najlepiej odnosząc do dzisiejszych czasów, kiedy na naszym horyzoncie pojawiają się coraz bardziej radykalne ugrupowania polityczne i wspierające je na różne sposoby grupy wpływów). Oprawa twarda, szyta.