Autorka: Malwina Ferenz
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Wciągająca powieść obyczajowa, przenosząca czytelnika do Wrocławia z 1981 roku. Narratorem utworu jest Witek – mężczyzna w średnim wieku, artysta plastyk, mąż i ojciec dwójki dorastających dzieci. Bohater wiedzie poukładane życie, prowadzi pracownię a nawet zdobywa dość dużą ilość zleceń, która pozwala przetrwać od pierwszego do pierwszego, raczej unika kłopotów i ceni drobne przyjemności, takie jak zupa pomidorowa z makaronem domowej roboty, aromatyczna kawa czy mocna herbata w szklance z koszyczkiem. Witold kocha żonę, która jest dla niego fundamentem świata, ma piękne ciało, głowę nie od parady i dobre serce. Hanka to zaradna kobieta, która potrafi wykorzystać zarówno własne atuty, jak i cudze, bardzo szybko nawiązuje korzystne dla obu stron znajomości – umiejętność bardzo przydatna w świecie przedstawionym powieści. Małżeństwo żyje zgodnie i szczęśliwie, nie przeszkadza to Witoldowi mieszać się w romanse z kobietami, które zupełnie przypadkowo pojawiają się w jego życiu. Mężczyzna ma słabość do płci pięknej, która jak łatwo się domyślić prędzej czy później musi go zgubić. Jednak zanim zgubi, to doda mu skrzydeł i zaowocuje serią świetnych obrazów (wszak artysta powinien skądś czerpać natchnienie). Pewnego dnia w spokojne życie rodziny Babimojskich wkracza polityka ze wszystkimi prl-owskimi absurdami, które pewnie pamięta jeszcze większość Polaków. Witek staje przed trudnym wyborem i będzie musiał dzielnie ponieść jego konsekwencje. A wszystko kręci się wokół seksu i kłamstw, choć zaczęło od drastycznej podwyżki cen wódki.
Malwina Ferenz obrazowo, z ironią, ale też niebanalnym poczuciem humoru kreśli portret PRL-u, żartobliwie pokazując zaradność Polaków w obliczu sklepowych pustek, kolejek, reguł i działań władzy tj. ówczesnych służb specjalnych. Autorka dba o detale, które dodają smaku opowieści. Ważne miejsce zajmuje w niej Wrocław (ukochane miasto pisarki) z nazwami dzielnic, ulic, placów, mostów czy numerów tras przejazdu tramwajów a także specyficzną atmosferą. Bardzo realistycznie Malwina Ferenz przedstawia także wydarzenia historyczne, stan wojenny, oddając klimat niepokoju i poruszenia, panujący nie tylko wśród uczestników ulicznych demonstracji, także ich rodzin. Trochę na serio a trochę na śmiesznie pisarka opowiada historię swoich bohaterów, niezmiennie czarując czytelnika lekkim piórem i niebanalnym konceptem. Bardzo polecam zarówno starszym, jak i młodszym odbiorcom. Jedni się przy tej książce ubawią, inni poczują nutkę nostalgii, jeszcze inni dowiedzą czegoś nowego o świecie. Oprawa miękka, klejona.
