Kapibary na gigancie

Autor: Matthaus Bar Ilustracje: Anika Voigt        Wydawnictwo Kropka

Poziom: BD I/II

 

– Dzień w dzień to samo! Czekanie na jedzenie i spanie! Nie przyszło wam nigdy do głowy, że może w życiu chodzi o coś więcej? – fuknął Raul. Kapibara coach i motywator. Oprócz niego w centrum opowieści stoją Emmy i Tristan. Powieściowe kapibary są oczywiście szczęśliwe, ale zaczyna doskwierać im niezmienny rytm dnia. Słowem: gdy wkracza za dużo rutyny nawet kapibary nudzą się jak dzieci w czasie deszczu. Myśl o tym, co jest za ogrodzeniem ogrodu zoologicznego, staje się zbyt natrętna, żeby dalej tkwić w wygodnym, ale ciągle tym samym miejscu. Matthaus Bar – jeden z najbardziej znanych austriackich autorów piosenek dla dzieci – wplątał sympatycznych bohaterów w szereg ciekawych przygód, które nie byłyby możliwe w zoo. Chcą poznać, sprawdzić, może doświadczyć wszystkiego, o czym dotąd tylko zasłyszały, czasem znalazły, jak np. inne rodzaje jedzenia. Pewnej nocy wymykają się po raz pierwszy i na tym nie poprzestają. Sprawy nieco się komplikują, gdy zauważa ich osioł Salvador. Ze strony na stronę akcja dynamizuje się. Przypuszczam, że czytelnikom będzie trudno odłożyć książkę i może być ona czytana naprawdę szybko. Autor za „Kapibary na gigancie” w 2019 roku otrzymał nagrodę DIXI w dziedzinie literatury dziecięcej dla nowych talentów i nieopublikowanych tekstów, ponadto uzyskał stypendium im. Miry Lobe dla autorów i autorek literatury dziecięcej. Po zapoznaniu się z tekstem trudno nie zgodzić się z takimi werdyktami. Czas lektury umilają zabawne, kolorowe ilustracje Aniki Voigt, podkreślające pogodny charakter kapibar. Oprawa twarda, szyta. Bardzo polecam.