Autorka: Małgorzata Węglarz
Wydawnictwo: Pascal
Bardzo ciekawa propozycja dla czytelników zainteresowanych tym, co po śmierci dzieje się z ludzkim ciałem. Autorka przeprowadza wywiady ze specjalistami na co dzień zajmującymi się ludzkimi zwłokami. Technicy kryminalistyki, medycy sądowi, laboranci sekcyjni, ale też płetwonurkowie szukający ciał pod wodą oraz psycholożka i tanatolożka opowiadają na łamach książki o tym, na czym polega ich praca, jakie wiążą się z nią trudności i jak różni się od tego, co znamy z seriali telewizyjnych takich, jak „Dexter” czy „CSI”. Zdementowaniu ulega chociażby pogłoska o trupim jadzie czy łapaniu za rękę przez denata podczas badań pośmiertnych czy wykonywania zabiegów, przygotowujących ciała do pogrzebu. Małgorzata Węglarz dzieli się z czytelnikiem również nietypowym doświadczeniem obserwowania sekcji zwłok. Autorka opowiada m. in. o zapachach i kolorach, wadze ludzkiego mózgu czy wyglądzie poszczególnych części ciała. Siłą publikacji jest jej zawartość merytoryczna – wszak nie często mamy okazję zajrzeć do wnętrza ciała i posłuchać o tym, co dzieje się po oddaniu ostatniego oddechu. Co ważne, wywiady oraz odautorskie komentarze nie mają sensacyjnego charakteru, nie epatują makabrą i nie straszą. Wypowiedzi rozmówców Małgorzaty Węglarz cechują się rzeczowością, zawierają również przestrogę przed tym, czego należy unikać, by zbyt szybko osobiście nie spotkać się z książkowymi specjalistami.
Publikacja zaspokaja naturalną ciekawość, dotyczącą ostatniego etapu ludzkiej egzystencji i z pewnością może przyciągnąć czytelników, szukających informacji w źródłach bardziej wiarygodnych niż Internet. Warto dodać, że tekst napisano w lekkim stylu, tanatologiczna atmosfera nie przytłacza a w tym wydaniu wydaje się zjadliwa także dla wrażliwego odbiorcy. Bardzo polecam – zdradzę, że mnie najbardziej zaskoczyły fragmenty, dotyczące najczęstszych przyczyn śmierci w Polsce oraz omówienie zjawiska wzmożonego zainteresowania tematyką mortis i zbrodnią w tym literaturą typu true crime. Ilustracji i zdjęć na szczęście brak, oprawa miękka, klejona.
