Haushofer Marlen, „Zabijemy Stellę / Piąty rok”

Zabijemy Stellę / Piąty rok

Haushofer Marlen, „Zabijemy Stellę / Piąty rok”Autorka: Marlen Haushofer
Wydawnictwo: ArtRage

Dwie dotąd niewydane w Polsce nowele austriackiej pisarki, która w ojczyźnie jest uznawana za klasyczkę dwudziestowiecznej literatury. Wcześniej w przekładzie na język polski ukazała się jedynie jej najbardziej znana powieść pt. „Ściana” – niestety nie omawialiśmy jej podczas żadnego z dotychczasowych przeglądów nowości wydawniczych. Skromny objętościowo tom składający się z nowel „Zabijemy Stellę” i „Piąty rok” daje jednak pojęcie o twórczości Haushofer, którą można porównywać z pisarstwem takich austriackich autorek jak Ingeborg Bachmann oraz Elfriede Jelinek (co zresztą robi sam wydawca). Jest to bowiem pisarstwo zainteresowane przede wszystkim złem, jako immanentnym elementem natury, pozbawione złudzeń, a nawet pozornie zimne.

Narratorką noweli „Zabijemy Stellę” jest Anna, kobieta w średnim wieku, pod której opiekę trafia na jakiś czas tytułowa dziewiętnastoletnia dziewczyna. Czytelnik szybko orientuje się, że w momencie, kiedy Anna stara się ukoić skołatane nerwy opowieścią, Stella już nie żyje – dziewczyna wpadła pod samochód, ale prawdopodobnie nie był to nieszczęśliwy wypadek. Co ją do tego skłoniło? Według Anny powodów było co najmniej kilka, w tym życie w poczuciu braku miłości, jednak do tragedii prawdopodobnie by nie doszło, gdyby Stella nie zamieszkała wraz z nią i jej rodziną. Podczas lektury stopniowo odkrywamy, kim są poszczególni bohaterowie i co właściwie się wydarzyło, jednak na pierwszym planie pozostaje sama Anna – narratorka nieczuła i bezlitosna, która w mieszczańskim świecie potrafi dostrzegać tylko czający się pod powierzchnią mrok. Bohaterką drugiej noweli, zatytułowanej „Piąty rok” jest z kolei dziecko – Maria, która wychowuje się blisko natury, ale zamiast postrzegać to życie jako idyllę, przedwcześnie zaczyna zauważać, że nie da się doświadczać natury, nie doświadczając tym samym trwogi i cierpienia. Podobnie jak w ogóle nie da się żyć, całkowicie odcinając się od tych uczuć. Autorka zastosowała tu inną strategię – historia dziewczynki opowiedziana została w trzeciej osobie. Dodatkowo nowelom towarzyszy solidne posłowie autorstwa tłumaczki Małgorzaty Gralińskiej, z którego czytelnik może dowiedzieć się co nieco o Marlene Haushofer, jej twórczości oraz recepcji, z którą się spotkała.

Bardzo dobra literatura, choć mroczna i nieprzyjemna. Do polecenia czytelnikom zainteresowanym nieznanymi dotąd w Polsce klasykami dwudziestowiecznej literatury. Jeśli chodzi o biblioteki – kupować wedle zapotrzebowania. Oprawa twarda, szyta, w obwolucie.