Autor: Iain MacGregor Wydawnictwo Muza
Książka opowiada o działaniach zbrojnych Stanów Zjednoczonych w wojnie z Japonią w czasie II wojny światowej, a jej główny wątek dotyczy prac nad wytworzeniem bomby atomowej. Sprawa była pilna i początkowo nie chodziło wcale o to, aby śmiertelnie ugodzić japońskiego wroga, ale żeby wygrać wyścig z Niemcami do przełamania tajemnic atomu.
Już w grudniu 1938 roku niemieccy chemicy Otto Hahn i Fritz Strassmann odkryli rozszczepienie jądra uranu, a w sierpniu roku następnego Albert Einstein i Leo Szilard wystosowali list do prezydenta USA Franklina Delano Roosevelta ostrzegający przed dążeniem Trzeciej Rzeszy do budowy broni jądrowej. W 1940 roku rząd Stanów Zjednoczonych powołał Narodowy Komitet Badań nad Obronnością, mający na celu przystosowanie amerykańskiego zaplecza naukowego na potrzeby wojny, w tym podjęcia intensywnych badań nad atomem i rozszczepieniem uranu. Autor opisuje rok po roku i miesiąc po miesiącu prace naukowców, a także poszczególne etapy wojny japońsko-amerykańsko-brytyjskiej. Przy okazji warto wiedzieć, że Japonia była jedynym krajem, któremu w XX wieku Polska wypowiedziała wojnę.
Uczynił to emigracyjny rząd gen. Władysława Sikorskiego pod naciskiem aliantów po 7 grudnia 1941 roku czyli dniu napaści powietrznych sił zbrojnych Cesarstwa na amerykańską flotę wojenną w Pearl Harbor. Brytyjski historyk Iain MacGregor ukazuje naloty amerykańskich bombowców na Tokio i inne miasta japońskie, odmalowując również punkt widzenia drugiej strony. W ogóle wszystkie opisywane działania wojskowe i cywilne poznajemy poprzez losy osób znajdujących się najbliżej tajnego Projektu Manhattan, jak również tych, którzy przygotowywali plan jego realizacji. A także poprzez losy ofiar. Na przykład przez przypomnienie zapomnianej przez historię postaci Senkichiego Awayiego, burmistrza Hiroszimy, który objął urząd w lutym 1943 roku, a w pamiętnikach dał obraz zarówno wzlotu, jak i upadku Japonii imperialnej. Najbardziej przerażające sceny nastąpiły po 8 maja 1945 roku, kiedy skapitulował sojusznik Japonii, Niemcy. Naloty amerykańskie z użyciem bomb zapalających nasilały się, a Awayi, który za specjalnym zezwoleniem pojechał do Tokio, żeby spotkać się z córką, zobaczył surrealistyczny krajobraz swojego rodzinnego miasta.
Po powrocie do Hiroszimy próbował zabiegać o ewakuację cywilów i zwiększenie zaopatrzenia w żywność, ale tę ostatnią zabierało wojsko. O ile przed wojną było w Hiroszimie dwa tysiące sklepów, to w lecie 1945 zostało ich tylko 150. W miejscowym zamku stacjonowała kilkuset osobowa policja polityczna Kempeitai, mająca uprawnienia do aresztowania każdego cywila i żołnierza krytykującego poczynania tokijskiego rządu oraz dowództwa wojskowego. Sam moment eksplozji bomby atomowej autor opisał z różnych punktów widzenia na podstawie relacji świadków, chociażby dziewczynek idących do szkoły. Jedna z nich nuciła melodię piosenki, kiedy niebo pociemniało, a ona ujrzała nad miastem coś w rodzaju gigantycznego płomienia gazowego. Potem straciła przytomność. Jednym z bohaterów książki jest także urodzony w Chinach amerykański dziennikarz John Hersey, który w 1946 roku jako pierwszy opublikował w amerykańskiej prasie, a konkretnie w „New Yorkerze” reportaż o apokaliptycznych skutkach wybuchu bomby atomowej. Artykuł ten nosił prosty tytuł: „Hiroszima”, który natychmiast stał się złowrogim symbolem masowej zagłady i jest nim do dzisiaj. Polecam. Oprawa miękka, klejona. Piotr Kitrasiewicz