Autorka: Kinga Biernacka
Ilustratorka: Karolina Kluczek
Wydawnictwo: Ikropka
Poziom: BD I/II
Ta książka jest pierwsza i to w wielu aspektach – stanowi debiut literacki autorki a Wydawnictwo Ikropka po zdaje się dłuższej przerwie wznawia nią swoją działalność (jedyna publikacja, do jakiej udało mi się dotrzeć to „Bałagan” z 2012 roku). Poza tym utwór jest początkiem nowego cyklu dla dzieci, poświęconego przygodom zwierzęcych i ludzkich mieszkańców tytułowej kamienicy (co ciekawe, niektórzy bohaterowie mają swój pierwowzór w pozaksiążkowym świecie). Fabuła przedstawia się następująco: pewnego dnia do Kamienicy pod Łapką wprowadza się rodzina Kowalów – Malina, jej tata (Jeremi) i mama (Kornelia). Nowi lokatorzy zostają mile przyjęci przez wszystkich sąsiadów, ale dowiadują się o oryginalnym oczekiwaniu, które muszą spełnić. Statut kamienicy jednoznacznie wymaga od właścicieli każdego mieszkania posiadania domowego pupila. Zaskakująca wiadomość od razu generuje stanowczy sprzeciw mamy, najczarniejsze myśli u Maliny i lawinę pomysłów u taty, który ostatecznie wpada na pewien genialny plan. Co ciekawe, tenże plan głowy rodziny Kowalów jest bardziej zaawansowany niż myślimy i doskonale wpisuje się w filozofię oraz misję Kamienicy pod Łapką. Przekonamy się o tym, wędrując wraz z Maliną od sąsiada do sąsiada. Dziewczynce bardzo szybko udaje się poznać wszystkich lokatorów oraz ich ulubieńców. Trzeba przyznać, że towarzystwo jest nieco zwariowane. Oprócz byłego sędziego, anglistki, weterynarza, policjanta czy projektantki ubrań na równych prawach żyją tu psy, koty, króliki, a nawet małpka oraz ptaki.
Książka opowiada o tym, co dobrego zwierzę może dać człowiekowi i jak ważne są relacje oparte na życzliwości, empatii oraz bezinteresownej trosce o kogoś innego. Kamienica pod Łapką to piękny przykład budowania sąsiedzkich więzi, które czynią lepszą naszą szarą codzienność. Publikacja rozbudza w małym czytelniku wrażliwość na krzywdę zwierząt oraz zachęca do większej otwartości na świat wokół nas a przy okazji podsuwa różne ciekawostki o domowych ulubieńcach. Widzę w utworze całkiem niezły potencjał. Ta ciepła, zabawna i przyjemna historyjka z intrygującymi postaciami i przemyślanym światem przedstawionym stanowi dobre wprowadzenie do kolejnych części, które zapewne niebawem się ukażą. Polecam. Oprawa miękka, klejona.
