Stanišić Saša, „Wilk”

Wilk

Stanišić Saša, „Wilk”Autor: Saša Stanišić
Ilustratorka: Regina Kehn
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Poziom czytelniczy: BD III

Główny bohater powieści Sašy Stanišicia nie ma wyjścia – musi jechać na tygodniowy obóz do lasu, bo jego mama nie dostanie wtedy urlopu. Ani trochę mu się to nie uśmiecha, zresztą nawet gdyby chciał jechać, to i tak by się do tego nie przyznał, bo uwielbia narzekać, mieć swoje zdanie i się wymądrzać. Jest jednym z tych dzieciaków, które na pierwszy rzut oka różnią się od rówieśników, bo są rozgarnięte ponad wiek, trochę zbyt wyszczekane i lubią mówić przede wszystkim o tym, do czego mają zastrzeżenia. W zasadzie rówieśnicy nie dokuczają naszemu bohaterowi tylko dlatego, że rola szkolnego dziwadła jest już zajęta – piastuje ją Jörg, chłopiec z pasją do pieszych wędrówek krajoznawczych, którego inni nie akceptują m.in. z powodu odstających uszu i lekko niedzisiejszego sposobu wysławiania się. Podczas obozu obaj bohaterowie zamieszkują w jednym dwuosobowym domku i siłą rzeczy zbliżają się do siebie. Problem w tym, że ze względu na prześladowanie naprawdę nie jest łatwo być Jörgiem, ani nawet obok Jörga.

„Wilk” to mądra i świetnie napisana powieść dla czytelników w wieku około 10-12 lat. Składa się z prawie dwustu fajnie zilustrowanych stron wypełnionych wyrazistymi i bardzo autentycznymi bohaterami, rozbrajającymi dialogami oraz rozterkami, które są znane chyba wszystkim dzieciom, ale szczególnie tym wrażliwym. Autor wyposażył swoją powieść także w kilka mądrych przesłań, które jednak są kompletnie pozbawione wychowawczej łopatologii. Saša Stanišić jest pisarzem, tworzącym przede wszystkim dla dorosłych i mógłbym napisać, że „to widać”, gdyby tylko biegłość w opowiadaniu historii dorosłym zawsze przekładała się na biegłość w opowiadaniu ich dzieciom. Jak wiadomo, często jedno okazuje się nie mieć nic wspólnego z drugim, ale w przypadku autora „Wilka” jest inaczej – pierwszoosobowy dziecięcy narrator naprawdę wydaje się myśleć jak nieco przemądrzałe, ale w gruncie rzeczy sympatyczne dziecko, a efekt pracy Stanišicia określiłbym jako „więcej niż przekonujący”. Powieść czyta się z zapartym tchem i podejrzewam, że kiedy jest się w wieku zbliżonym do bohaterów, tekst musi oddziaływać jeszcze silniej.

Zamiast niezdarnego rzucania spoilerami i próby spłycającego podsumowywania tej bogatej w treść i nie oferującej łatwych rozwiązań powieści – zaproponuję po prostu gorącą rekomendację. „Wilk” Sašy Stanišicia to najlepsza powieść kierowana do niedorosłych czytelników jaka od dawna wpadła mi w ręce. Wierzę, że gdyby dzieciaki trafiały tylko na takie książki – traktujące je w pełni poważnie, świetne warsztatowo, zarazem bliskie rzeczywistości, jak i pełne wyobraźni – to prawie wszystkie uwielbiałyby czytać. Naprawdę bardzo ją polecam. Oprawa miękka, klejona, ze skrzydełkami.