Dziewczynka, której nie było

Autorka: Joanna Jagiełło
Ilustratorka: Paulina Wyrt
Wydawnictwo: Literatura
Poziom: BD II

Oniryczna. mroczna opowieść dla dzieci autorstwa znanej i popularnej warszawskiej pisarki. Joanna Jagiełło inspiruje się prawdziwą i tragiczną historią, która w 1913 roku wydarzyła się w nadbałtyckiej miejscowości o nazwie Dziwnów. Czytelnik dociera do tego faktu stopniowo wraz z rozwojem fabuły, w której pojawia się zagadka przyprawiająca o dreszczyk grozy. Widniejący na okładce chłopiec to Ignaś – główny bohater utworu, który spędza wakacje nad morzem, ale czuje się tu bardzo samotny. Pewnego dnia poznaje dziewczynkę, która wygląda jak nie z tego świata i roztacza wokół siebie dziwną aurę. Wrażenie niesamowitości i zagrożenia potęgują głosy, które od jakiegoś czasu słyszy Ignacy a także dziwne znaleziska, takie jak stara lalka, zdjęcie czy czaszka. „Creepy” – komentuje jedna z bohaterek utworu i rzeczywiście można się pod tym komentarzem obiema rękami podpisać. Ignacy postanawia zbliżyć się do dziewczynki, lecz żeby to zrobić, musi odkryć tajemnicę związaną z Dziwnowem. Autorka w tym miejscu nawiązuje do historii wysiedleń i tzw. Ziemi Odzyskanych. Pojawia się motyw duchów i nawiedzonych domów, przeszłość i teraźniejszość splatają się ze sobą w niewyjaśniony sposób, nieuchronnie prowadząc do mocnego punktu kulminacyjnego całej opowieści.

Trzeba przyznać, że Joanna Jagiełło umiejętnie buduje klimat utworu i w dobrym tempie wzmacnia napięcie, które towarzyszy czytelnikowi do ostatnich stron tekstu. Nie bez znaczenia jest również fantastyczna aura, związana z nakładającymi się na siebie warstwami czasu oraz wizjami głównego bohatera. Książka opowiada trochę o samotności wrażliwego, młodego człowieka a trochę o pierwszej sympatii. Dyskretnie pojawia się w tekście przesłanie o równości a także aluzja do zdominowanych przez historię XX wieku relacji polsko-niemieckich. Publikacja będzie świetnym wyborem dla dziecięcych czytelników, którzy lubią się bać. Tytuł ukazał się na rynku wydawniczym kilka miesięcy temu, ale doskonale wpisuje się w wakacyjną listę lektur wartych uwagi. Bardzo polecam. Oprawa lekko utwardzona, szyta.