Autorzy: Marcin Faliński, Rafał Barnaś
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
„Rewolta AI” to kolejna wspólna publikacja Marcina Falińskiego i Rafała Barnasia. Poprzednio panowie stworzyli „W czerwonej sieci” (P. 12/22) i „Obcy horyzont” (P. 8/23) – obie książki zebrały pozytywne recenzje wśród czytelników, my także wystawiliśmy im dobrą ocenę. Autorzy kolejny raz stawiają na to, co już się sprawdziło tj. na wątek szpiegowski i klimat lekkiego dreszczowca. Główną bohaterką utworu jest Joanna – specjalistka w dziedzinie nowych technologii i zagorzała fanka sztucznej inteligencji. Kobieta ma dużą wiedzę i doświadczenie, które doceniają nie tylko zagraniczne korporacje, dla których pracuje, lecz również polski wywiad, świat mediów i polityki. Bohaterka często pojawia się w telewizji czy radio, udziela wywiadów a jednocześnie przechodzi ściśle tajne szkolenie wojskowe, które ma z niej uczynić agentkę do zadań specjalnych. Łatwo się domyślić, że jej popularność i praca szybko przyciągają uwagę ludzi zainteresowanych działaniami prowadzonymi w cyberprzestrzeni oraz przedstawicieli nieprzyjaźnie nastawionej Federacji Rosyjskiej (zatem wróg także jest dobrze znany i chyba w tej roli lubiany). Zrobi się niebezpiecznie, ktoś śledzi Joannę i z każdą kolejną kartką powieści zostaje mniej osób, którym można w pełni zaufać. Autorom jednak nie wystarczą tarapaty, które sprowadzają na bohaterkę, więc dokładają jej prywatnych zmartwień. Skomplikowana relacja z ojcem oraz partnerem naraża Joannę na pewne nieprzyjemności, na domiar złego kobieta coraz głębiej wchodzi w wirtualny świat aplikacji, wykorzystujących AI i przynoszących namiastkę kontaktu z drugim człowiekiem.
Publikacja obok wątków sensacyjnych i obyczajowych, zawiera namysł nad rolą nowoczesnej technologii w ludzkim życiu a także nad uzależnieniem człowieka od internetowych aplikacji. Powieść powinna spodobać się miłośnikom gatunku również dlatego, że zaciekawia fabularnym konceptem i wciąga misternym splotem wydarzeń. Tekst nie przytłacza, choć będący jak najbardziej na czasie temat sztucznej inteligencji, początkowo może wydawać się potencjalnym odbiorcom dość skomplikowany. Nic bardziej mylnego. Tu mówi się o nim przystępnie, nie powinien odstraszać, choć podkreślam, że zostaje potraktowany przez autorów bez lekceważenia i spłycania, stając się czymś więcej niż tylko przyciągającym uwagę tłem czy motywem literackim. Faliński i Barnaś wiedzą o czym piszą, poza tym z powodzeniem projektują zahaczającą o science fiction wizję rozwoju cywilizacji. Książka trzyma w napięciu, bohaterowie dają się zrozumieć i lubić. Dobra propozycja lekturowa dla fanów sensacji oraz powieści szpiegowskich. Bardzo polecam. Oprawa miękka, klejona.
