Paryska sukienka

Autorka: Gabriela Feliksiak                                    Wydawnictwo Skarpa Warszawska

 

W literaturze popularnej panuje moda nie tylko na co najmniej dwa punkty widzenia w narracji, ale też na łączenie historii z teraźniejszością. Dzięki temu powieść historyczna nie jest już tylko powieścią historyczną, ale też powieścią współczesną. Dobry przykład takiego pisarstwa znajdziemy w „Paryskiej sukience” Gabrieli Feliksiak (I raz na liście). Wiktor de Lamartin dziedziczy po zmarłym dziadku (Adamie de Lamartin – znanym projektancie mody) połowę majątku. To i tak bardzo dużo, ale na łożu śmierci dziadek przekazuje Wiktorowi w sumie jeszcze ważniejszą wiadomość – o wiele bardziej intrygującą niż wszystkie pieniądze świata. Wiktor ma odszukać w Warszawie Rozalię Lemańska, ponieważ druga połowa majątku została zapisana właśnie tej młodej Polce.

Rozalia planuje akurat przenosiny ze stolicy do Trzebini, rodzinnego miasteczka swojej zmarłej babci Heleny, która należała do jej zdecydowanie ulubionej osoby w rodzinie. W tym samym czasie śmierć dziadka i babci wywołuje spory zamęt w życiu jeszcze nieznających się bohaterów. Rozalia zacznie studiować pamiętniki i listy Heleny z czasów wojny. Gdy okaże się, że babcia korespondowała z Adamem, a oczom Rozalii ukaże się Wiktor, sprawy nabiorą szybkiego tempa. Skala nieprawdopodobieństw budzi lekki uśmiech, ale fikcji literackiej nie takie rzeczy się wybacza. W sumie „Paryska sukienka” jest na pewnym poziomie przyjemną w lekturze bajką, co nie oznacza, że inne odczytania są niemożliwe.

Autorka pisze jednak o dramacie wojennym, trudnych wyborach w akcji prowadzonej współcześnie, o wyrokach historii oddzielających od siebie ludzi na resztę życia. Doceniam też, że najpierw poznajemy Rozalię i Wiktora niezależnie, uzyskujemy ich charakterystykę, co początkowo nie napawa optymizmem w kontekście ewentualnego romansu/związku paryskiego dandysa z ułożoną Rozalią. Kiedy już wspólnie zgłębiają prawdę o Helenie i Adamie, zdają sobie sprawę, jak wiele o nich nie wiedzieli. Każdy człowiek pozostaje do końca zagadką – nawet dla bliskich. O tym również traktuje powieść Gabrieli Feliksik. Całość jest mocno eskapistyczna, ale nie udaje, że ma takową nie być. Lektura na pocieszenie, chwilę refleksji i zadumy. Do wyboru. Oprawa miękka, klejona.