Autorka: Aya Kōda
Wydawnictwo: Znak
Pierwsze polskie wydanie esejów cenionej japońskiej autorki, znanej przede wszystkim z literatury wspomnieniowej. Aya Kōda pochodzi z artystycznej rodziny, talent odziedziczyła po ojcu pisarzu, który zaszczepił w niej także miłość do roślin. Wyobraźnia twórczyni zazwyczaj krąży wokół przyrody, co wyraźnie widać w niniejszej publikacji. „Drzewa” to zbiór piętnastu tekstów, poświęconych różnym gatunkom dendrologicznym, występującym w Kraju Kwitnącej Wiśni. Stanowią one nie tylko pretekst do rozważań natury filozoficznej, socjologicznej i autobiograficznej, lecz również fascynujący przedmiot obserwacji, w którą autorka angażuje się wszystkimi zmysłami. Ogląda, nasłuchuje, wącha, dotyka, by jak najbardziej zbliżyć się do całkowitego poznania. Narrator, który wyłania się z tekstów Ayi Kōdy jest bliski czułemu narratorowi Olgi Tokarczuk, antropomorfizuje drzewa, zastanawiając się, co czują i jak odbierają świat. Praktykowana tutaj filozofia uważności służy wyciszeniu, schronieniu przed nadmiarem bodźców, ale też świadczy o uznaniu drzewa jako równoprawnego bytu. Utylitarny stosunek człowieka do przyrody to jeden z wielu poruszanych w publikacji tematów, np. w eseju „Cyprys japoński”. Pisarka ostrzega przed zanikiem wrażliwości, a także brakiem autentycznej i świadomej obecności ludzi w świecie.
Innym ważnym motywem jest upływ czasu. Pisarka kończy książkę sześć lat przed śmiercią, a podeszły wiek sprzyja refleksji o przemijaniu. Poświęcone mu rozważania znajdziemy m. in. w eseju „Życie drzewa” i w „Odradzaniu się świerka ajańskiego”. Niejednokrotnie w tekstach autorki pojawiają się wątki autobiograficzne: obrazy z dzieciństwa, wspomnienia związane z macierzyństwem czy nieudanym małżeństwem. Kategorią temporalną, która wydaje się szczególnie ważna jest rok czyli akurat tyle, ile potrzeba, żeby kogoś poznać, by doświadczyć wszystkich etapów cyklu przyrody i zaznać pełni. Nie ma w esejach wiele metaforyki, jednak sytuują się one gdzieś pomiędzy literackimi gatunkami, bardzo blisko poezji. Ogromną wartość zbioru widzę w delikatnej materii tekstów i ważeniu każdego słowa – tak rodzi się piękno. „Drzewa” to książka, która wymaga od czytelnika dużego skupienia i gotowości do zatrzymania się tu i teraz – w pędzie codziennego życia naprawdę sięgnąć po nią warto. Bardzo polecam eseje każdemu, kto szuka w literaturze oryginalności, autentyczności, przestrzeni do kontemplacji – odnajdzie to i jeszcze więcej. Ładne wydanie, oprawa twarda i szyta.