Archiwum autora: Katarzyna Olszewska

Icek – chłopiec z warszawskiego getta

Autorzy: Jacek Rewerski, Christophe Mahieu
Wydawnictwo: Biblioteki Publicznej m.st. Warszawy – Biblioteki Głównej
Warszawa 2024

Czytelnik wcale nie ma łatwego zadania. Autorzy celowo fragmentaryzują narrację, opowiadają na trzy głosy i podrzucają odbiorcy kolejne części obrazka. Należy je dokładnie poskładać, choć czasem do siebie nie przystają lub tylko stwarzają tego pozory. A wszystko zaczyna się od spotkania pewnej kobiety z twórcami powieści i jednocześnie jej bohaterami. Artyści wnikają do świata przedstawionego, stają się jego częścią a także podmiotem działań. Anna, która w tytule oryginalnej wersji utworu pojawia się zamiast Icka, podobnie jak chłopiec jest obiektem poszukiwań, wspomnianą zagadką, rozwiązanie której przybliża nas do poznania prawd. A tych może być wiele, tyle, ilu ludzi. Najpierw poznajemy perspektywę Jacka, który wyrusza ze wspomnianą kobietą do Polski, by odnaleźć ślady żydowskiego dziecka, po którym słuch ginie podczas II wojny światowej. Tropem dwojga bohaterów można zwiedzać polskie miasta, w których niegdyś toczyło się żydowskie życie. Trzeba przyznać, że ilustracje Rewerskiego bardzo wiernie oddają miejsca, budynki, pomniki i zaułki, tworząc rysunkowy przewodnik po zabytkach lub pustych miejscach, które po Żydach zostały. Czy uda się w nich odnaleźć cień obecności Icka? Poszukiwania muszą sięgać głębiej. Wiele informacji odsłania druga perspektywa, ujęta w pamiętniku Juliana – Polaka, przyjaciela i świadka Zagłady. Ta część utworu jest najbardziej obszerna, utkana z wielu wątków, nie wolna od przemilczeń koniecznych z powodu niebezpiecznego czasu i wrogiego otoczenia. Codzienność bohaterów wypełnia walka, lecz pojawia się też miłość, troska, przyjaźń, dawne sentymenty i nowe wyzwania, które każą opowiedzieć się po jednej ze stron. Relacje polsko-żydowskie nigdy do najłatwiejszych nie należały, a podczas okupacji wszelkie skrajności przybierają na sile. Ukrycie po aryjskiej stronie, getto, grupa Oneg Szabat i Archiwum Ringelbluma, wywózki do Treblinki z tętniącego trwogą Umschlagplatzu, Janusz Korczak, głód, śmierć i ratunek, Irena Sendlerowa, niezgoda na zło, powstanie oraz niemoc, wreszcie walka, ale też klęska – cały kalejdoskop Holokaustu staje przed oczami odbiorcy powieści. Zagłada jest ukazana jako kompletny chaos, tak silny, że rozbija czasoprzestrzeń, wytwarza wyrwę w czasie i otwiera portal do innej przestrzeni, równoległej, lecz być może jeszcze nie skażonej wielkim złem. Ostatnia odsłona historii „zamknięta jest w teczce”, a opowiada o niej Christophe, który podobnie jak inni bohaterowie utworu próbuje rozwikłać tajemnicę małego żydowskiego chłopca i enigmatycznej Anny. Czy w dalekim kraju, wiele lat po Szoa, uda się odnaleźć odpowiedzi na wszystkie pytania? Kto uważnie słucha, być może usłyszy, kto wnikliwie patrzy, zapewne dostrzeże.

Publikacja stanowi bardzo dobry przykład tego, jak dziś należy opowiadać o Zagładzie. (…) Prezentowane w książce ujęcie tematu intryguje i zaciekawia, nie tracąc przy tym wartości merytorycznej, bogactwa umiejętnie wkomponowanych w tekst informacji o datach, liczbach i wydarzeniach. Konwencja rozmowy ożywia przekaz, ale należy podkreślić, że tu słowo waży tyle samo co obraz, historyczne fakty harmonizują z wyobraźnią artystów, przeszłość wdziera się w teraźniejszość a teraźniejszość zapętla się z tym, co minęło, wreszcie realizm współgra z surrealizmem. (…) Symboliki czy metafory można doszukać się w wielu ilustracjach Jacka Rewerskiego. Autor pracuje ołówkiem oraz pędzlem, z powodzeniem stosuje technikę kolażu rysunku oraz fotografii. Różnorodność stylistyczna pozwala mu na oddanie znaczącego konkretu i tego, co ulotne, przypisane do sfery abstrakcji. Kreska prowadzona ręką artysty bywa prosta i czysta, wyraźna, kiedy indziej rozmazana czy skryta w grze światłocieni. Najbardziej przejmujące wydają się jednak rysunki getta, w których Rewerski nie oszczędza odbiorcy, zamyka w nich cały ciężar bólu, rozpaczy, zła i spowitej nim bezradności.

„Icek – chłopiec z getta warszawskiego” jest książką na dziś i na jutro, właściwie dla każdego – dla tych, którzy nie wiedzą i tych, którzy pamiętają. To książka o ogromie zła, do jakiego zdolni są ludzie, ale również o tym, jak wielkie dobro potrafią uczynić, bo czują i myślą, bo wiedzą, że warto i że tak trzeba. Gorąco polecam. Oprawa twarda, szyta.

Czytaj dalej

Ktoś taki jak ty

Autorka: Helen Docherty
Ilustrator: David Roberts
Wydawnictwo: Wilga
Warszawa 2024
Poziom: BD O/I

Książka dla najmłodszych czytelników na całkiem ważny temat. Autorzy nie boją się przyznać szczerze, że świat nie zawsze jest dobry i czasami dzieciom przytrafia się coś strasznego jak wojna czy ciężka choroba. Nie oznacza to jednak, że już nic dobrego nie może się wydarzyć. Trudne chwile łatwiej będzie przeżyć, gdy obok znajdzie się ktoś życzliwy, kto zrozumie nasze smutki i poda pomocną dłoń albo usiądzie obok i wysłucha. Czy to skomplikowane? Nie, bo wiele nas różni, ale to, co najważniejsze łączy i pozostaje takie same.

Publikacja uwrażliwia młodego człowieka na krzywdę innych osób, przestrzega przed unikaniem inności i obojętnością wobec czyjegoś nieszczęścia. Bardzo udane tłumaczenie Marcina Brykczyńskiego skutkuje zgrabnym, wierszowanym tekstem. Zabawne i jednocześnie odważne ilustracje, przyciągają wzrok intensywną kolorystyką i szczegółami, które mają znaczenie. Korowód uśmiechniętych dziecięcych postaci tworzą bohaterowie z różnych kultur, o różnym kolorze skóry, chodzący o kulach albo dzięki protezie, jeżdżący na wózku, niewidomi lub niesłyszący. Zastosowanie lustrzanego odbicia wzmacnia odbiór przesłania książeczki, uatrakcyjnia lekturę zachęcając odbiorcę do oglądania publikacji z każdej strony, nawet do góry nogami. Gorąco polecam – utworów o empatii nigdy za wiele. Duży format, oprawa twarda, szyta.

Czytaj dalej

Żyć szybko

Autorka: Brigitte Giraud
Wydawnictwo: WAB
Warszawa 2024

Powieść autobiograficzna napisana przez francuską pisarkę, która podejmuje w utworze temat śmierci męża. Claude ginie dwadzieścia lat temu w wypadku drogowym. Narratorka ukazuje to wydarzenie próbując zrozumieć i ułożyć w logiczną całość wszystkie momenty tragicznego dnia. Motywem przewodnim tekstu jest natrętnie, niczym zdarta płyta pobrzmiewające słowo: gdyby. Co by było, gdyby: mężczyzna nie musiał odbierać tego dnia syna ze szkoły, nie wsiadł na motor, który stał w ich garażu, nie udostępniłby garażu na przechowanie motoru, nie kupiłby domu, w którym jest garaż? Czytelnik po kolei poznaje wszystkie decyzje i działania prowadzące do feralnego wypadku, następnie ogląda miejsce zdarzenia, by wraz z narratorką przeanalizować każdy szczegół mogący przyczynić się do tragedii: kąt padania promieni słonecznych, pyłki, plamę oleju czy wybiegającego na ulicę kota. Myśli krążące wokół możliwych wariantów przeszłości prowadzą kobietę do wręcz obsesyjnego szukania powodu śmierci męża. Być może mamy do czynienia z koniecznością dostrzeżenia jakiegoś sensu w chwili, która wywraca życie do góry nogami, a może z potrzebą odnalezienia winnego całej sytuacji? Ukojenie bólu utraty wydaje się nieosiągalne, podobnie pożegnanie, a jednak…

„Żyć szybko” to poruszająca opowieść o przerwanym szczęściu, niespełnionych marzeniach, tęsknocie za miłością i drugim człowiekiem, którego nagle odbiera los, narracja o pamiętaniu i zapominaniu, intymna podróż w głąb spychanych przez lata na margines myśli i uczuć. Piękny, poetycki styl utworu i delikatny temat czyni publikację wyjątkową, wartą uwagi, choć pewnie nie dla każdego – uwaga: ta proza może zaboleć. Ostrzegam i jednocześnie polecam. Oprawa twarda, klejona.

Czytaj dalej

Podziemny Muranów

Autor: Jacek Leociak
Wydawnictwo: Czarne
Wołowiec 2024

Kolejna książka znanego, warszawskiego badacza tematyki żydowskiej związanej z II wojną światową. Ostatnio na przeglądzie prezentowaliśmy „Zapraszamy do nieba” (P. 2/23), teraz przenosimy się do dość enigmatycznego kawałka Warszawy, określonego przez autora „Podziemnym Muranowem”, „miejscem-po-getcie”, przykrytym gruzem i zapomnieniem, dziś przekopanym buldożerami i zastawionym nowoczesnymi budynkami oraz osiedlami mieszkalnymi. Muranów to mała ojczyzna badacza – tu spędza dzieciństwo, beztrosko bawi się na osiedlowych podwórkach, odnajdując co jakiś czas tzw. skarby – dla niewtajemniczonych są to nieme artefakty żydowskiego świata, m. in. zagubione sztućce przypominające o ludziach, którzy odeszli. Motywacja do napisania książki zatem może być autobiograficzna, dodatkowo wzmacniająca naukowe zainteresowania.

Autor rozpoczyna swoją opowieść od narodzin dzielnicy, której wygląd na początku nosi znamiona sielskości z bujną roślinnością, wszechobecnymi stawami, rzeczkami i ogrodami obficie rodzącymi owoce na królewskie stoły. Czas przemienia przestrzeń, która z urokliwej staje się pełna brudu, biedy i szarości, ale też hałasu, ruchu i życia tętniącego w kupieckich kramikach czy rzemieślniczych warsztatach, by w końcowej fazie metamorfozy zostać przepełnionym ciszą gettem – miejscem skażonym przemocą, Zagładą oraz cierpieniem. Leociak z dbałością o detale opisuje kolejne etapy życia Muranowa, tworzone przez siebie topograficzne obrazy uzupełnia cytatami ze źródeł historycznych, literackich a także z fragmentów wspomnień. Ważne miejsce w publikacji zajmuje potraktowane dosłownie podziemne życie w getcie: w bunkrach, schowkach oraz piwnicach. Narracja, obok panoramicznego ujęcia przestrzeni, wydobywa z mroku niepamięci ludzi, którzy w przeszłości chodzą tutejszymi ulicami. Zestawienie świata, który zburzono podczas II wojny światowej czy też już po wojnie w imię odbudowy stolicy szokuje, zasmuca i skłania do refleksji nad przemijaniem, memorią a może lepiej upamiętnianiem. „Zgładzono zarówno ludzi, jak i przestrzeń, w której byli” (s. 301) – pisze Leociak i to jest chyba kluczowe, najbardziej przejmujące zdanie w jego opowieści o podziemnym Muranowie. Jeżeli książka może być pomnikiem – to mamy w rękach pomnik, prawdopodobnie jedyny, jaki będą mieli mieszkańcy przedwojennej Gęsiej, Franciszkańskiej, Stawek czy Nalewek. Zachęcam do sięgnięcia po publikację. Oprawa twarda, szyta, wewnątrz fotografie wykonane przez Artura Żmijewskiego, na końcu przypisy i obszerna bibliografia.

Czytaj dalej

Sztorm w sercu – W sercu sztorm

Autorki: Annette Herzog, Katrine Clante, Rasmus Bregnhøi
Wydawnictwo: Druganoga
Warszawa 2024
Poziom: BD III

Komiks o miłości stworzony przez duńskich artystów, którzy starają się ukazać tytułowy sztorm, czasami rozpętujący się w nastoletnich sercach. Czytelnik może śledzić rozwój uczucia z podwójnej perspektywy: serca dziewczęcego i chłopięcego (publikację cechuje współwydanie w kierunku przeciwnym). Okazuje się, że przedstawicieli obu płci tyle samo łączy, co i dzieli, dlatego zarówno czytelnik, jak i czytelniczka powinni przeczytać komiks z każdej strony, by lepiej zrozumieć siebie oraz tego, kto stoi przed nami.

Miłość czy może lepiej pierwsze zakochanie dotyka Violę i Storma, dwoje komiksowych bohaterów uczących się w tej samej klasie. Nastolatkowie ostrożnie obserwują siebie z oddali i próbują odgadnąć, co o nich myśli ta druga osoba. Dziewczyna monitoruje wszystkie, drobiazgowe gesty wykonywane przez Storma, analizuje wysyłane przez niego sygnały, powtarza w pamięci dialogi i sytuacje, nie może myśleć o niczym innym a co gorsza, dręczy ją nieznośna wątpliwość: to, co się dzieje to przypadek czy celowe działanie? Niepewność jest jak rollercoaster skrajnych emocji, które dodają skrzydeł i uszczęśliwiają, by za chwilę wpędzić bohaterkę w czarną rozpacz i rezygnację. Natomiast chłopak koncentruje się na fizycznych reakcjach swojego ciała, fantazjuje o bliskości z Violą, odczuwa wstyd i lęk przed kompromitacją oraz odrzuceniem. Obawy nie pozwalają mu zdobyć się na szczerość, kolejną blokadę stanowi grupa rówieśnicza, która wyśmiewa i banalizuje obraz miłości. Ale nie tylko o uczuciach jest tu mowa. Część kartek komiksu zawiera informacje o hormonach, dojrzałości płciowej, popędzie seksualnym i biologicznych uwarunkowaniach ludzi czy innych gatunków występujących w przyrodzie. Twórcy starają się jak najdokładniej, z każdej strony naświetlić czytelnikowi problem zakochania i bólu złamanego serca. Stosują przy tym różne techniki i środki przekazu: od klasycznych komiksowych kadrów przez motyw kartki z pamiętnika czy tekstu piosenki po kolaże złożone z cytatów i mikroobrazków. Luźna forma powinna przemówić do nastoletniego odbiorcy, podobnie jak prosta, ale ekspresyjna kreska rysowników i humor widoczny w tekście, a także w obrazie. Publikacja zdecydowanie jest warta uwagi, ma szansę przemówić zarówno do dziewczęcej, jak i chłopięcej wrażliwości – bardzo polecam. Oprawa miękka, szyta.

 

Czytaj dalej

Walentynka

Autorka: Elizabeth Wetmore
Wydawnictwo: Czarne
Wołowiec 2024

Późny, ale udany debiut powieściowy amerykańskiej pisarki, która wydaje pierwszą książkę w wieku pięćdziesięciu dwóch lat. Wcześniej w kilku magazynach literackich ukazują się jej opowiadania, krytycy doceniają talent autorki, a „Walentynka” trafia na listę bestsellerów „New York Timesa”.

Akcja utworu toczy się w 1976 roku w Teksasie tuż przy granicy z Meksykiem. Odessa – miasto, w którym mieszkają bohaterowie powieści to zwykła, senna miejscowość, w której pełne codziennego trudu życie toczy się powolnym rytmem, każdy zna każdego, nikt nie ma nadziei na rozwinięcie skrzydeł i spełnienie marzeń, a za rozrywkę musi wystarczyć lokal ze striptizem i bar. Ofiarą marazmu i beznadziei unoszącej się w powietrzu staje się czternastoletnia Gloria – Meksykanka, która pewnego dnia wsiada do furgonetki młodego mężczyzny. Dziewczynka zostaje brutalnie zgwałcona, a jej historia jest powtarzana w każdym domu jako przestroga dla córek i żon tutejszych nafciarzy czy hodowców bydła. Sprawca jest wszystkim znany, jednak tak naprawdę nikt nie chce doprowadzić do jego ukarania z wyjątkiem pewnej młodej kobiety. Czy jej głos w obronie praw ofiary, ale także praw kobiet i praw Meksykanek zostanie usłyszany? Świat przedstawiony w powieści rządzi się własnymi zasadami, kultem męskości i przemocą, jednak w tle rozchodzi się echo niezgody na uprzedmiotowienie, dyskryminację, krzywdę i uwięzienie w ciasnych stereotypach.

„Walentynka” to proza z górnej półki, odważna, bezkompromisowa, zaangażowana a przy tym tak dobrze skomponowana, uderzająca w akordy głęboko poruszające ludzką duszę. Mowa tu o krzywdzie i zadośćuczynieniu, traumie i winie, niemocy i odwadze, którą należy w sobie znaleźć, by przetrwać. Bardzo polecam – ta książka nikogo nie pozostawi obojętnym. Oprawa miękka, klejona.

Czytaj dalej

Kod płodności

Autorzy: Ewa Kempisty-Jeznach, Ireneusz Marek Salata
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Warszawa 2024

Książka popularnonaukowa napisana przez dwoje wybitnych specjalistów w dziedzinie ginekologii, endokrynologii, andrologii i leczenia niepłodności. Autorzy dzielą się z czytelnikiem swoim doświadczeniem z wieloletniej praktyki lekarskiej. Publikacja zawiera zarówno historie pacjentów, którzy mają problemy z zajściem w ciążę, jak i szczegółową wiedzę medyczną omówioną na ich przykładzie. Niepłodność jest zagadnieniem bardzo złożonym, obciążającym psychikę zmagających się z nią par. Leczenie wymaga całościowego podejścia uwzględniającego wiedzę z wielu obszarów. Duży wpływ na sukces starań o dziecko może mieć dieta, styl życia, sport, używki, zanieczyszczenie środowiska, ale też równowaga hormonalna organizmu i wiele schorzeń niekiedy łatwych do wyleczenia, innym razem wymagających nakładu czasu i starań. Czynnikiem mało widocznym, lecz rujnującym niejedną terapię okazuje się stres, ale autorzy przyznają, że zdarzają się także sytuacje, w których przyczyna niepowodzeń pary i lekarza pozostaje nierozpoznana. Zawsze jednak jest jakieś wyjście – podkreśla Ireneusz Marek Salata – książka bowiem powstaje, by podnosić na duchu osoby, które walczą o rodzicielstwo, podpowiadać im możliwe kierunki postępowania diagnostycznego i leczenia. I choć lekarze zgodnie podkreślają, że niepłodność to problem pary – nie wina jednego z partnerów – wypowiedzi autorów koncentrują się głównie na mężczyznach, ponieważ to męska płodność jest ich zdaniem bardziej zagrożona w dzisiejszym świecie.

Publikacja jest zdecydowanie warta polecenia. Omówiono w niej szereg przypadków m. in. niepłodność wtórną, szanse na rodzicielstwo w późnym wieku czy przebieg leczenia in vitro. Specjalistyczna wiedza na temat anatomii, fizjologii i wielu nieprawidłowości występujących w ludzkim ciele zostaje omówiona w zrozumiały i przystępny sposób. Książka wydaje się zgodna z najnowszą wiedzą medyczną, porusza problem, który dotyczy coraz większej liczby osób i niestety powoli staje się znakiem naszych czasów. Zachęcam do zwrócenia na nią uwagi. Oprawa miękka, klejona.

Czytaj dalej

Czego nie pamiętamy

Autorka: Christiane Hoffmann
Wydawnictwo: Ośrodek Karta
Warszawa 2024

Christiane Hoffmann, niemiecka dziennikarka dedykuje książkę ojcu, który nigdy w pełni nie opowiedział o swojej przeszłości i o domu, z którego ucieka jako dziecko po zakończeniu II wojny światowej. Autorka, znajdując białe plamy we własnej tożsamości, półtora roku po śmierci rodzica postanawia na własną rękę odnaleźć to, „czego nie pamiętamy”. Kobieta wyrusza – jak głosi podtytuł – pieszo śladami ojca z jego rodzinnej wsi, która dziś nosi polską nazwę Różyna. Szlak podróży wytyczają fragmenty wspomnień przekazane bądź spisane przez ojca i matkę, wuja oraz dziadków. Odtwarzając drogę ucieczki czy też wygnania przodków, dziennikarka próbuje zrozumieć co wtedy czuli, czego doświadczyli i jak to zdarzenie odcisnęło się na całym późniejszym życiu ich rodziny. Co czeka autorkę na miejscu dawnej ojcowizny? – utracony, mityczny Rosenthal i jego dzisiejsi mieszkańcy, Polacy, których podobnie jak autochtonów najpierw wykarczowano a potem przesadzono do obcej wsi na drugim krańcu Polski. Oni także mają swoje dramatyczne historie i własne miejsca utracone, a ziemie odzyskane są nimi tylko z nazwy i nie zapełniają pustki po dawnym domu. Okazuje się, że Niemców i Polaków zbliża do siebie wspólne doświadczenie przesiedlenia, utraty, która jest jak nigdy niezabliźniona rana, jątrzy się i od czasu do czasu lekko zaboli.

Książka Christiane Hoffmann to sentymentalny reportaż z podróży do ojczyzny przodków, która jest nie tyle miejscem, co uczuciem, bo miejsce zanika, ulega przemianie pod naporem upływającego czasu. Autorka prowadzi w tekście wyimaginowany dialog, który nigdy się nie odbył, zwraca się do ojca i próbuje wyobrazić sobie udzielane przez niego odpowiedzi na pytania, które ją gnębią od dzieciństwa. Czytelnik ma okazję posłuchać bardzo czułej opowieści o złamanej na pół biografii i zakłóconej tożsamości, ale też o poszukiwaniu własnych korzeni. Autorka zgłębia historie ziem, z których się wywodzi, zastanawia się nad niemiecką pamięcią, winą i odpowiedzialnością. Dziennikarka obejmuje refleksją Holokaust i relacje polsko-niemieckie przed wojną i dziś, gdy wciąż nie stygną dawne resentymenty. Ważne miejsce w narracji zajmuje pamięć i trauma przekazywana kolejnemu pokoleniu, którą obrazują nawracające sny i flashbacki: „marynarskie ubranko, Ruscy, Odra, konie” (s. 10). Jedno ze zdań padających w tekście brzmi: „Zniszczyli gniazdo, żeby ptak nie wrócił” (s. 76), a wydaje się, że jednak wciąż wraca i wraca. Gorąco polecam tę opowieść o kawałku polskiej dziś ziemi i polskiej historii oglądanej z zupełnie innej perspektywy niż ta, która nam wydaje się oczywista. Oprawa miękka, szyta, wewnątrz fotografie.

Czytaj dalej

Pejzaż dobrej kobiety

Autorka: Carolyn Steedman
Wydawnictwo Krytyki Politycznej
Warszawa 2024

Książka napisana przez emerytowaną profesorkę Wydziału Historii Uniwersytetu Warwick, brytyjską naukowczynię specjalizującą się w społecznej i kulturowej historii współczesnej. Szczególnie bliskie sercu autorki – co widać w niniejszej publikacji – są kwestie związane z pracą, płcią, klasą społeczną i dorastaniem. Steedman przychodzi na świat w Londynie w rodzinie robotniczej pod koniec lat czterdziestych XX wieku i jako jedna z nielicznych osób stamtąd osiąga społeczny awans. Doświadczenie jej życia zatem znacząco różni się zarówno od losu rówieśników z sąsiedztwa, jak i dzieci z tzw. bogatych domów czy rodzin inteligenckich. Może właśnie dlatego zasługuje na to, by je opowiedziano, a może dlatego, że każde ludzkie życie jest warte opowieści. Autorka szuka odpowiedniej formy, w której mogłaby zamknąć autobiograficzną narrację. Osobiste reminiscencje przeplata z metaforycznymi obrazami, sięgającymi do baśni i innych tekstów literackich. Ważne miejsce zajmuje w narracji wycinek z biografii matki porównywany z analogicznym okresem życia autorki. Dlaczego? – „Bo przecież dzieci zawsze są epizodami w cudzej historii (…)” (s. 170).

Uporządkowanie obarczonych emocjami myśli, które snują się w głowie badaczki wymaga intelektualnej dyscypliny. Tekst dzieli się na trzy części, z których pierwsza zawiera motywację autorki i określa cel, który zamierza osiągnąć. Druga część jest zbudowana ze wspomnień lat dzieciństwa, wzbogaconych o analizę trudnych relacji z wiecznie zapracowaną matką i nieobecnym ojcem, przeciw któremu konstytuuje się jedność rodziny i tożsamość dzieci (na uwagę czytelnika zasługuje postrzeganie roli kobiety czy też dziecka oraz zdemitologizowany obraz mężczyzny, którego status jest daleki od patriarchalnej głowy domu). Trzecia część ma charakter nieco bardziej refleksyjny, cechuje ją poszukiwanie odpowiedzi na pytania dotyczące własnej przeszłości i tożsamości, ale też feminizmu, kultury czy psychiki człowieka. Jakie pytania zadaje sobie Steedman?: Co to znaczy pochodzić z klasy robotniczej? Co to znaczy urodzić się dziewczynką w niezamożnej londyńskiej rodzinie w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku? Jaki wpływ na życie kobiety z klasy robotniczej ma odmieniany dziś przez wszystkie przypadki patriarchat? Czym tak naprawdę jest dla kobiety macierzyństwo? Jak dorastając, poradzić sobie z kompleksami osoby wywodzącej się z jednej z niższych klas społecznych? Czym jest wykluczenie i przynależność?

Tekst Carolyn Steedman to próba zrozumienia siebie, rozliczenia się ze swoją przeszłością, ale przede wszystkim jest to protest przeciwko spłyconemu obrazowi klasy robotniczej, tradycyjnie ukazywanej jako tzw. prości ludzie, którzy są pozbawieni głębi życia psychicznego, wrażliwości czy refleksji społeczno-polityczno-kulturowych. Skoncentrowani wyłącznie na byciu tu i teraz mają poświęcać się jedynie zaspokajaniu podstawowych potrzeb życiowych. Autorka burzy ten krzywdzący stereotyp, a swoją opowieścią rzuca wyzwanie popularnym pisarzom portretującym środowisko brytyjskich robotników w uproszczony i nieprawdziwy sposób, pokazuje, że w tymże portrecie jest o wiele więcej braw i odcieni, detali oraz różnorodności. Bardzo polecam – ta mądra, odważna, wyważona i dobrze napisana książka, nie traci aktualności. Oprawa miękka, klejona.

Czytaj dalej

Wyp***dalać!

Autorka: Aleksandra Nowak
Wydawnictwo: Znak
Kraków 2024

Książka, której tytułu nie potrafię przeczytać w sposób elegancki, więc tym razem sobie daruję. Pisze ją dziennikarka, kulturoznawczyni i aktywistka, biorąca udział w demonstracjach kobiet, które wychodzą na ulicę po zaostrzeniu prawa aborcyjnego w Polsce (2020 r.). Motywacją do napisania tekstu jest gniew, który narasta, nie mogąc znaleźć ujścia na zewnątrz w innej formie niż wspólny manifest i głośny krzyk. Autorka postanawia przyjrzeć się bliżej tej emocji w jej polskim wydaniu, osadzić ją w kontekście kulturowym, emancypacyjnym, politycznym, środowiskowym czy etycznym, wreszcie zrozumieć własny gniew i zastanowić się czy niesie on ze sobą jakiś potencjał rewolucyjny.

Publikacja składa się z esejów pogrupowanych tematycznie. Pierwszy rozdział książki przypomina 2020 rok, w którym masowo eksploduje gniew Polek i skłania je do wyjścia na ulice pod sztandarami Strajku Kobiet. Drugi rozdział koncentruje się na genealogii gniewu i tego, co z nim zazwyczaj robimy, trzeci zaś prezentuje popkulturowe realizacje złości kobiet i refleksje o zemście. Czwarty rozdział stanowi analizę potencjału i siły gniewu odczuwanego przez różne grupy społeczne, natomiast ostatni – ukazuje pozytywną stronę złości i zachęca do wyrażania jej w sposób konstruktywny i pożyteczny bez oglądania się na społeczne nakazy i patriarchalne reguły.

Publikacja podsumowuje ostatnie trzy lata walki o prawa kobiet w naszym kraju, sceptykom (o ile trafi w ich ręce) pomoże zrozumieć genezę i awanturniczą formę jaką przyjmuje Strajk Kobiet. Autorka odważnie i wprost obnaża stereotypy, mechanizmy społeczne, manipulacje i metody zwalczania, dyskredytowania, ośmieszania czy neutralizowania działań podejmowanych przez kobiety. Ukazane w książce koszty uciszania Polek są duże zarówno dla nich, jak i całego społeczeństwa. Uwaga: lektura esejów może wzbudzić gniew w osobach, które uświadomią sobie jak niesprawiedliwy jest świat dla połowy jego mieszkańców. Bardzo polecam. Oprawa miękka, klejona.

Czytaj dalej