Miesięczne archiwum: Sierpień 2021

Poczuj PL

 

Autorka: Marzena Filipczak
Wydawnictwo: Wielka Litera

 

Marzena Filipczak jest podróżniczką, dziennikarką, autorką książek o samodzielnym podróżowaniu. W przeglądzie 18/2020 omawialiśmy jej publikację zatytułowaną „Jadę sobie. Azja – przewodnik dla podróżujących kobiet”. Pierwsze wydanie tego przewodnika otrzymało Nagrodę Magellana, jako najlepsza książka podróżnicza roku 2009.

W najnowszym tytule autorka przygląda się dokładniej własnemu podwórku. Pandemiczne obostrzenia, nakazy i zakazy zniechęcają do dalekich podróży. Dlatego trzeba znaleźć przygodę blisko siebie. Możliwości jest bardzo wiele i są dostępne dla każdego.

Książka opowiada o ludziach, którzy dają nam możliwość innego spędzania czasu, wytyczają szlaki, przywracają ścieżki, udostępniają sprzęt i organizują transport w dzikie miejsca. Dzięki nim zachwycamy się pięknem Bugu z poziomu kajaka, biwakujemy w lesie, płyniemy mieszkalną tratwą po biebrzańskich rozlewiskach, wędrujemy brzegiem Bałtyku, przemieszczamy się czołgiem i możemy wziąć ślub w balonie. Wszystko po to, by doskonalić sztukę uważności, otwierać oczy i uszy na otaczający nas świat.

Trzeba tylko zmienić perspektywę, by nawet najbliższa, na pozór dobrze znana okolica, zaczęła wyglądać inaczej i dostarczyła wyjątkowych wrażeń. Nie wystarczy pojechać i zobaczyć. Trzeba dotknąć, przeżyć, zachwycić się, oderwać od codzienności.

Poradnik spodoba się miłośnikom polskiego krajobrazu i aktywnego wypoczynku.

Polecam. Oprawa miękka, klejona, adresy stron internetowych, kontakt do organizacji i przewodników, kolorowe zdjęcia.

Szkice z filozofii głupoty

 

Autorzy: Bartosz Brożek, Michał Heller, Jerzy Stelmach
Wydawnictwo: Copernicus Center Press

Jest to kolejna książka napisana przez trzech naukowców. Bartosz Brożek jest filozofem, prawnikiem i kognitywistą. Michał Heller jest kosmologiem, filozofem i teologiem. Jerzy Stelmach jest prawnikiem i filozofem.

Wcześniej omawialiśmy publikację tych autorów „Spór o rozumienie” (p. 23/2019).

Najnowsza książka powstała z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że głupota jest wszechobecna. Samo słowo posiada dwieście osiemdziesiąt trzy synonimy w języku polskim.

Najbardziej interesująca jest głupota zawiniona, wynikająca z gnuśności, etycznej niegodziwości. Autorzy nie zajmują się bytami zbiorowymi, skupiają się na jednostce. Liczą i nazywają odmiany głupoty po to, by łatwiej było się jej przeciwstawiać. I tak wyróżniają między innymi głupotę jako nieznajomość i lekceważenie podstawowych zasad komunikacji językowej, uporczywe dystansowanie się od wiedzy opartej na faktach, minimalizm poznawczy, niezdolność rozumienia i interpretacji przypadków trudnych, łatwość ulegania emocjom negatywnym, brak poczucia humoru, skłonność do nadmiernego ryzyka, poszukiwanie obiektów zainteresowania zastępczego.

Dzięki stworzeniu pewnego rodzaju systematyki głupoty łatwiej jest zrozumieć fenomen mądrości. Trzeba uważać, aby nie zarazić się głupotą. Nie mierzy się jej niestety brakiem wykształcenia – są bardzo mądrzy analfabeci i głupcy z doktoratami.

Dwadzieścia szkiców o filozofii głupoty to pasjonująca lektura dla czytelników, którzy lubią szukać odpowiedzi na trudne pytania, przyglądać się ludziom i analizować ich zachowania.

Polecam. Oprawa twarda, szyta, indeks nazwisk.

Edzio i piękna przygoda

 

Autor: Astrid Desbordes
Ilustracje: Marc Boutavant
Wydawnictwo: Wytwórnia

To już dziewiąta część serii „Edzio i przyjaciele”. Wcześniej omawialiśmy „Edzio i nocna wyprawa” (p. 7/2021) i „Edzio i tajemnica zupy” (p. 3/2020).

Tym razem miś Antoni zaprasza swojego przyjaciela, wiewiórka Edzia, na wycieczkę nad morze. Pogoda nie jest najlepsza, wieje silny wiatr i nad plażą zbierają się chmury. Antoni jest w znakomitym humorze i wydaje się, że nic nie jest w stanie zmienić jego postanowienia. Koniecznie chce wejść do wody i popływać. Wiewiórek jest bardziej ostrożny, boi się burzy. Obraża się na Antoniego, bo ten śmieje się z jego dziwacznych kąpielówek.

Wreszcie zaczyna padać i robi się zimno. Miś traci dobry nastrój. Ale od czego ma się przyjaciół. Wtedy do akcji wkracza Edzio. Buduje niewielki domek, który chroni ich przed deszczem i rozkłada na kocu poczęstunek.

To bardzo optymistyczna historia o dobrych relacjach. Przyjaciele są po to, żeby nas motywować, podnosić na duchu, towarzyszyć nam. Miło jest z nimi spędzać czas, nawet jeśli czasami wydaje się, że są od nas słabsi, bojaźliwi i trochę śmieszni. Każdy przecież jest inny. I dlatego właśnie możemy się uzupełniać .

Ilustracje francuskiego artysty Marca Boutavanta zostały wykonane z dużym wyczuciem koloru i kompozycji. Książka ma bardzo ładną szatę graficzną, ciekawą okładkę, wyklejkę i matowy papier.

Polecam. Oprawa twarda, szyta.