Przegląd Nowości

  • „Samowystarczalni w domu i ogrodzie. Niezależnie i bliżej natury”
    Samowystarczalni w domu i ogrodzie. Niezależnie i bliżej natury Joanna WłodarskaAutorka: Joanna Włodarska                                  Wydawnictwo: Pascal   Joanna Włodarska zna odpowiedź na pytanie: „Jak żyć?”. Jest dziennikarką, reporterką, serowarką (poprzednio na liście: „Jak zrobić ser w domu”, p. 22/18), była szefową kuchni. Teraz dowodzi, że z równą łatwością przychodzi jej dzielenie się wiedzą z innymi. Prezentowany poradnik usatysfakcjonuje wszystkich zwolenników życia eko. Autorka zawarła w książce mnóstwo wiadomości na temat prowadzenia ogrodu, uprawy ziół oraz warzyw. Największe – również pod względem objętościowym – wrażenie robi wątek ziołowy. Włodarska przedstawia szereg ziół wraz z opisem ich właściwości leczniczych, jak również zastosowania w niemal każdej dziedzinie codziennej egzystencji (kosmetyki domowej roboty; a nawet tabletki do zmywarki, czy środki do czyszczenia łazienki). W drugiej części książki dochodzą do głosu talenty kulinarne Włodarskiej. Smakosze zapoznają się w niej ze sposobami przygotowania rozmaitych potraw zarówno mięsnych, jak i bezmięsnych ze znacznym udziałem bohaterów poradnika. Polacy bądźcie czujni! Przepisy na domowe alkohole (m.in. piwo) mogą wymazać z pamięci słowo: „kac”. Bogata merytorycznie, przejrzysta graficznie nowość. Tak dobre poradniki nie zdarzają się często. Oprawa miękka, klejona.  
  • „Archipelag Lewiatana”
    Archipelag Lewiatana Marcin CieleckiAutor: Marcin Cielecki                                            Wydawnictwo: JanKa   „Zabił – młody”. W takim skrócie można ująć punkt wyjścia odmierzanej liturgią godzin powieści Marcina Cieleckiego, parafrazując przy okazji początek „Kordiana”. Bohater (Bartek Ostrowski) dokonuje morderstwa z premedytacją w piwnicy jednego z olsztyńskich bloków. Poczynił staranne przygotowania, świadomie wybrał cel. Był nim facet, o którym w kontekście literatury powiedzielibyśmy: antybohater; zwykły obwieś, kark, goryl. Rozumowanie Bartka przypomina poniekąd koncepcję Rodiona Raskolnikowa. Niska pozycja społeczna ofiary ma w jakiś sposób usprawiedliwiać morderstwo. Bohater po zbrodni ukrywa się w klasztorze pod pretekstem pracy nad rozprawą doktorską o utopii. W tym momencie kończy się kryminał, a zaczyna powieść psychologiczna wysokich lotów. Ucieczka w niemal wieczną klasztorną noc, w chłód grubych murów, w rytm powtórzeń wydaje się rozsądnym ruchem mordercy, ale błędną decyzją człowieka. Pomruki zbrodni, gorycz oraz oddech śledczego dosięgną Bartka w zamknięciu, a dysputy z innymi, równie tajemniczymi, gośćmi klasztoru (księdzem Henrykiem i Agnieszką), mocno zacisną pętlę na szyi jego duszy. Cielecki osiągnął maksymalną intensywność znaczeń, stworzył prawdziwą rozprawę filozoficzną o sensie istnienia, powołaniu (do czegokolwiek), spełnieniu, kryzysie. Klasyczny zapłon fabuły uruchamia semantyczną lawinę, której na próżno szukać w polskiej literaturze gatunkowej. A wszystko jest napisane ze smakiem, ze znawstwem słowa literackiego. Wiele scen wwierci się na stałe w pamięć czytelników. Powieść aż prosi się o adaptację filmową. Oprawa miękka, klejona. Link do fragmentu książki: https://www.jankawydawnictwo.pl/det_archipelag.html                                                                                                         
  • „Choinka. Jestem, jaka jestem”
    Autor: Yuval Zommer Wydawca: Dwukropek Poziom: BD 0/I     Książka obrazkowa dla małych dzieci angielskiego autora i ilustratora to urocza, świąteczna opowieść o potrzebie bliskości oraz akceptacji. Przedstawia rymowaną historię krzywej, niepozornej choinki rosnącej na leśnej polanie. Gdy zbliżają się święta Bożego Narodzenia, w lesie pojawiają się ludzie, którzy zaczynają wycinać otaczające ją, dorodne drzewka, aż w pewnym momencie zostaje zupełnie sama, pogrążając się w smutku i mroku. Po ciemnej, przerażającej nocy nadchodzi jednak jasność poranka, a wraz z nim leśne zwierzęta, które otaczają ją troską i przystrajają jej gałązki ozdobami. Dzięki nowym przyjaciołom bohaterka nabiera pewności siebie, zaczyna cieszyć się życiem i akceptować siebie, las zaś staje się jej prawdziwym domem. Historię pięknie rozwijającej się rośliny dzięki trosce i miłości otoczenia, a także las na tle zmieniających się pór roku wspaniale przedstawiają malarskie, klimatyczne, subtelne ilustracje. Mądra, wzruszająca, z dedykacją dla lasów opowieść, pokazująca, czym jest piękno wewnętrzne. Wielkoformatowa, w twardej, szytej oprawie. Bardzo polecam. Poprzednio: „Wielka księga ptaków” p. 12/19.
  • „Obudzę się na Shibui”
    Obudzę się na Shibui Anna CimaAutorka: Anna Cima                                                  Wydawnictwo: Dowody na Istnienie   Genialny debiut Anny Cimy – czeskiej autorki, absolwentki japonistyki na Uniwersytecie Karola w Pradze, mieszkającej obecnie w Japonii. Po lekturze powieści można wróżyć pisarce karierę międzynarodową. Póki co, musi się zadowolić trzema najważniejszymi nagrodami w Czechach, między innymi Magnesia Litera (2019) za odkrycie roku. Ale naprawdę jeszcze wiele przed Cimą, jeśli w kolejnych książkach potwierdzi swój talent, którego w prezentowanej pozycji dowodzi na dwóch najważniejszych polach: formy i treści. Rzecz dzieje się na trzech – jak gdyby symultanicznych – planach. Główną bohaterkę poznajemy jako inteligentną licealistkę zafascynowaną kulturą japońską oraz w jej starszym nieco wcieleniu doktorantki podejmującej literackie śledztwo w sprawie prywatnego odkrycia wybitnego aczkolwiek nieznanego pisarza – Kawashity Kiyomaru. Kobieta tłumaczy jego teksty na język czeski, które w dużych porcjach są serwowane czytelnikom „Obudzę się na Shibui”. Wobec czego Cima stworzyła tak naprawdę utwór w utworze, a wszystko wzajemnie dopełnia się jak wykwintne danie mistrza kuchni. W rzeczywistości nie było takiego pisarza jak Kawashita, ale wielu japonologów uwierzyło w fikcję wykreowaną przez Cimę do tego stopnia, że sami wyruszali na poszukiwania dowodów jego istnienia. Dodam jeszcze, że autorka umieściła na końcu biogram Kawashity… Do rąk polskich czytelników trafiło niesłychanie ambitne dzieło, do tego napisane z taką urodą, że lektura przebiega wprost błyskawicznie. Znakomite postaci, intryga, wciągająca historia. W tej powieści nie ma ani jednego błędu zarówno w strukturze, jak i treści. Dzieło jest atrakcyjne pod względem przeżycia odbiorczego, ale też na poziomie poznawczym. Powieść Cimy to podróż do samego wnętrza stylu literatury japońskiej. Znajdziemy w niej zresztą indeks pisarzy wspomnianych w fabule oraz słowniczek pojęć. Oprawa miękka, klejona.
  • „Piękne zielone oczy”
    Arnošt Lustig Piękne zielone oczyAutor: Arnošt Lustig Wydawca: Wydawnictwo Czarne     Powieść czeskiego prozaika, dziennikarza i autora sztuk teatralnych to jego druga publikacja na Przeglądach Nowości. Opublikowana w 2008 roku przyniosła mu nominację do Nagrody Pulitzera. W 2009 roku pisarz otrzymał nominację do Nagrody Bookera za całokształt twórczości. Polscy czytelnicy nie mieli okazji poznać w pełni jego dorobku literackiego. Kilkadziesiąt lat temu ukazały się u nas zbiory jego opowiadań („Czarny lew” 1959, „Ulica zaginionych braci” 1963 i „Nie będzie poniżonych” 1965). W twórczości Arnošta Lustiga obecny jest temat Zagłady. Pisarz był więźniem obozów koncentracyjnych Terezin, Auschwitz-Birkenau i Buchenwald. Na Przeglądzie 11/2004 prezentowaliśmy polski przekład powieści „Niekochana”, fikcyjnego dziennika siedemnastoletniej prostytutki z getta w Terezinie. Właścicielką „Pięknych zielonych oczu” jest piętnastolatka ukrywająca żydowską tożsamość. Do Auschwitz przybywa z rodziną, z Terezina. Na jej oczach umiera ojciec. Rzuca się na druty. Nastolatka traci brata, później matkę. Szybko uczy się reguł przetrwania. Przed śmiercią chroni ją przypadek. Jej uroda nie zdradza korzeni. Korzysta z tego i by zachować życie decyduje się dołączyć do więźniarek wybieranych do polowego domu publicznego. Siła oddziaływania powieści nie wypływa z ukazanych realiów. To jej warstwa psychologiczna decyduje o mocy przekazu. Dziewczynka, dla której pojęcie zła zamykało się dotychczas w potencjalnym niebezpieczeństwie jakie niosło przyjęcie od nieznajomego cukierka, teraz w poczuciu winy za pozostawanie przy życiu, uważa się za szczęściarę, gdy oznaczona obelżywym tatuażem, przekracza bramę polowego domu publicznego zamiast wrót komory gazowej. Kilkanaście coraz to nowych nazwisk żołnierzy przydzielanych jej przez zarządzającą kobietami „madame” (bohaterka zawdzięcza jej życie) wymienianych na kolejnych stronach powieści, wyznacza upływ dni, które tam spędziła. Obrazy obozowej przeszłości mieszają się z powojennymi, gdy jest już bezpieczna. Studium traumy, jakie przedstawia czytelnikowi Arnošt Lustig jest ze wszech miar dojmujące. Kryzys człowieczeństwa, wiary w Boga, w siebie, życie w poczuciu winy wobec utraconych bliskich za przetrwanie, wstyd za powzięte, konieczne dla przeżycia decyzje, odarcie z godności to emocje, które nie blakną mimo upływu czasu i dręczą młodziutką ocaloną. Powieść dalece odmienna od trywializującego tematykę, mainstreamowego nurtu beletrystyki obozowej ze znakomitym portretem psychologicznym bohaterki. Wydanie w twardej oprawie, szyte. fragment książki: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/piekne-zielone-oczy#fragment
  • „Mój balet”
    Mój balet, Aneta Wira-Ostaszyk, Joanna KończakAutorki: Aneta Wira-Ostaszyk, Joanna Kończak Wydawca: Nasza Księgarnia   Kompendium poświęcone baletowi napisane wspólnie przez tancerkę Teatru Wielkiego (Aneta Wira-Ostaszyk) oraz autorkę książek dla młodych czytelników (Joanna Kończak – współpracuje często z Nikolą Kucharską – ostatnio na naszej liście ich wspólne „Budowle” – p. 14/19). Książka zyskała na komunikatywności i wiarygodności, dzięki temu, że narratorką wprowadzającą czytelnika w świat baletu jest Aneta Wira-Ostaszyk, która po prostu dzieli się z czytelnikiem swoją wiedzą i doświadczeniami. W pierwszych rozdziałach czytamy o szkole baletowej – tu również o wyrzeczeniach, które czekają adeptów tego wymagającego zawodu – i pracy w teatrze. Tancerka oprowadza nas po wszystkich pomieszczeniach Teatru Wielkiego i zapoznaje ze pracownikami odpowiedzialnymi za przedstawienie, opowiada o swoim typowym dniu, pracy nad choreografią, strukturze zespołu baletowego, sprzęcie, wpadkach i niespodziewanych wydarzeniach. Potem następuje prezentacja podstawowych technik baletowych, zarys historii baletu i omówienie najważniejszych przedstawień, które można zobaczyć na współczesnych scenach. Wszystko to ze szczegółami – dowiemy się np. dlaczego nie wolno tańczyć w pointach przed 10 rokiem życia i jak je odpowiednio dobrać – lekko i zajmująco. Świetne wprowadzenie i kopalnia wiedzy zarówno dla tych, którzy chcieliby spróbować sił w zawodowym tańcu i ich rodziców, jak i tych, którzy szukają przystępnie i atrakcyjnie podanej wiedzy na temat baletu. Tom bogato ilustrowany. Okładka twarda, szyta. Mój balet, Aneta Wira-Ostaszyk, Joanna KończakMój balet, Aneta Wira-Ostaszyk, Joanna Kończak
  • „Zła krew”
    Zła krew, John CarreyrouAutor: John Carreyrou Wydawnictwo: Marginesy   Popis dziennikarstwa śledczego w wykonaniu dwukrotnego laureata nagrody Pulitzera związanego z „The Wall Street Journal”. Autor opisuje wzlot i upadek największego startupu Doliny Krzemowej, firmy Theranos, założonej przez Elizabeth Holmes, niedoszłą inżynier chemiczną, która postanowiła zrewolucjonizować branżę badań krwi. Zadaniem, które sobie wyznaczyła było opracowanie urządzenia badającego krew pacjenta bez pobierania jej z żyły strzykawką – miało wystarczyć nakłucie na placu, a samo urządzenie miało być na tyle nieduże, by można je było trzymać w domu. Do 2015 roku, gdy ukazał się reportaż autora niniejszej książki na temat Theranosa, firma była wyceniana na 9 miliardów dolarów, miała spore wpływy polityczne i zaczynała wprowadzać swoje produkty na rynek, planując dalszą espansję. Sama zaś Holmes określana była jako nowy Steve Jobs i dysponowała wieloma patentami na rewolucyjne technologie medyczne. Artykuł, a później książka Carreyrou ujawniły, że Theranos był gigantycznym oszustwem. Testy krwi wykonywane przez niedopracowane i nie w pełni działające urządzenia firmy Holmes podawały nieprawidłowe wyniki (maskowane częściowo przez użycie konwencjonalnych urządzeń innych firm), co było tym bardziej bulwersujące, że korzystali z nich prawdziwi pacjenci, a na tej podstawie zdobywano inwestorów. „Kultura” pracy w firmie oparta była na strachu i mobbingu, a wszystko napędzała niebotyczna ambicja i pęd do sukcesu właścicielki i jej partnera. Sprawa zakończyła się odebraniem Holmes władzy w firmie i sądowym zakazem pełnienia funkcji kierowniczych w firmach giełdowych przez dekadę; trwa również proces, w którym grozi jej do 20 lat więzienia. Ważnym wątkiem książki jest fascynujący opis dziennikarskiego śledztwa – powolne odkrywanie prawdy i batalia firmy, by nie dopuścić do jej ujawnienia, ukazująca dobitnie rolę niezależnych mediów. Znakomicie udokumentowana (autor dotarł do wielu uczestników wydarzeń) i równie dobrze napisana historia spodoba się wszystkim miłośnikom literatury faktu. Okładka miękka, klejona. Książka ma zostać zekranizowana w formie serialu.
  • „Pokora”
    Autor: Szczepan Twardoch Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie   Nowa książka cenionego polskiego prozaika, autora bestsellerowych powieści, uhonorowanego m.in. Paszportem „Polityki” i Nagrodą im. Kościelskich, to wielowątkowa, napisana z rozmachem powieść historyczno-obyczajowa opowiadająca o czasach pierwszej wojny światowej, rewolucji listopadowej oraz o latach 20. Głównym bohaterem i narratorem jest Alois Pokora, który pochodzi z wielodzietnej, ubogiej rodziny mieszkającej na Górnym Śląsku. Poznajemy go w 1914 roku, kiedy ma dwadzieścia siedem lat i walczy na froncie jako oficer Batalionu Pionierów Śląskich, i śledzimy jego losy do 1921 roku. Bohater  –  zwracając się do Agnes, która jest jego nieodwzajemnioną miłością – opowiada o swoim życiu. O tym, jak będąc dzieckiem z ludu dzięki pomocy księdza trafił do gimnazjum w Gleiwitz, w którym z powodu swego ubóstwa był prześladowany i maltretowany; o tym, jak zakochał się jako piętnastolatek w starszej od siebie o kilka lat panience z dobrego domu (mieszkał na stancji w kamienicy jej ojca); o tym, jak studiował w Breslau filozofię. Z jednej strony Pokora poddaje się losowi, biernie znosi upokorzenia, jest uległy wobec innych, uparcie stara się o to, aby stać się godnym miłości Agnes, z drugiej jednak strony kipi w nim gniew, jest bohaterem wojennym, uczestniczy w wielkim szaleństwie rewolucyjnym, potrafi się zbuntować, a szczęście odnajduje w drobnomieszczańskim życiu z prostą kobietą. Autor wnikliwie kreśli skomplikowaną osobowość i tożsamość bohatera uwikłanego w trudną historię, znakomicie też oddaje specyfikę pogranicza. Godna uznania jest ilość i różnorodność ról, w jakie wciela się bohater, miejsc, w jakie rzuca go los, języków, jakie pojawiają się w narracji (polski, śląski i niemiecki) oraz bohaterów pojawiających się na kartach książki (m.in. Róża Luksemburg, Karol Liebknecht, robotnicy śląscy, arystokraci niemieccy, rewolucjoniści, transwestyci, homoseksualiści). Wielowątkowa, wciągająca, dobrze opowiedziana historia o tożsamości, władzy nad drugim człowiekiem, wyborach życiowych, wyalienowaniu, gniewie, niespełnionej miłości i braku wewnętrznego poczucia godności. Oprawa miękka, klejona. Polecam.  
  • „Fred, psi ekopatrol”
    Autorka: Barbara Kosmowska Ilustrator: Marcin Minor Wydawnictwo: Wydawnictwo Literatura Poziom: BD I   Kolejna książka znanej pisarki, trzykrotnej laureatki Konkursu Literackiego im. Astrid Lindgren, to zabawna opowieść o perypetiach tytułowego psa Freda – wesołego szczeniaka, wywodzącego się ze znakomitego rodu wyżłów Spinone Italiano, który porzucił rodzinne tradycje myśliwskie na rzecz wielkiej misji: tropienia i polowania na śmieci. Fred, bo to on jest narratorem, snuje barwną opowieść o swoich codziennych próbach ratowania planety przed katastrofą ekologiczną. Wielkie sprzątanie świata zaczyna od regularnego czyszczenia z resztek jedzenia misek swoich współlokatorów-kotów. Kolejnym etapem jego misji jest praca w terenie – z okolicznych lasów, pól i łąk znosi na podwórze mnóstwo plastikowych śmieci. Postanawia też przeprowadzić kontrolę przydomowego śmietnika (upewniając się, że wszystko zostało dobrze posegregowane) oraz wypowiedzieć wojnę plastikowym butelkom w domu (gryząc je i chowając po kątach). I mimo że jego „ludzie, jak to rodzice, są czasami trudni” i często nie doceniają jego starań, to on się nie zniechęca, nadal się nie oszczędza podczas patrolowych prac i całym sercem angażuje się w kolejne akcje ekologiczne. Autorka w pomysłowy sposób, na bazie przemyśleń psa-ekologa i jego pełnych komicznych nieporozumień przygód, pokazuje dzieciom współczesne zagrożeni środowiska i proekologiczne zachowania. Przemyca też sporo ciekawych informacji na temat ptaków i pracy ornitologa. Tekst wzbogacają znakomite ilustracje cenionego artysty, malarza – Marcina Minora. Wartościowa, pełna humoru książka o charakterze ekologicznym, którą czyta się z uśmiechem na ustach. Dodam jeszcze tylko, że pierwowzorem głównego bohatera jest pies autorki. Oprawa twarda, szyta. Szczególnie polecam.
  • „To nie jest propaganda. Przygody na wojnie z rzeczywistością”
    Peter Pomerantsev To nie jest propaganda. Przygody na wojnie z rzeczywistościąAutor: Peter Pomerantsev                              Wydawnictwo: Wydawnictwo Krytyki Politycznej   Znakomity reportaż Petera Pomerantseva – cenionego brytyjskiego publicysty, filmowca. Autor urodził się w ZSRR, wiele lat mieszkał w Moskwie. Dzięki znajomości Rosji oraz licznym podróżom po świecie perfekcyjnie opanował język propagandy, nauczył się rozpoznawać jej elementy w mgnieniu oka. Prezentowana książka jest opowieścią o tym, że w współczesnym świecie – zwłaszcza w sferze polityki – fakty nie mają znaczenia. Pomerantsev z wykorzystaniem biograficznego doświadczenia własnej rodziny (rodzice byli ścigani przez KGB) snuje błyskotliwe rozważania o zasadach, na których opiera się tworzenie informacji, następnie jej powielanie, oddziaływanie fake newsów. Pomerantsev dotarł do Pekinu, do Moskwy (sporo odniesień do Putina), USA (sporo odniesień do Trumpa), Meksyku. Przywiózł stamtąd fantastyczne historie, dzięki którym można nauczyć się krytycznego myślenia o ogarniającej nas pandemii dezinformacji. Książkę powinien przeczytać każdy człowiek, który usiłuje myśleć samodzielnie o świecie zewnętrznym. Oprawa miękka, klejona.
  • „Przyjazny olbrzym”
    David Litchfield, Przyjazny olbrzymAutor: David Litchfield                                          Wydawnictwo: Zielona Sowa Poziom: BD I   Kolejna pozycja na liście Davida Litchfielda cenionego ilustratora; nagrodzonego „Waterstones Children’s Book Prize” za książkę „Niedźwiedź i pianino” (p. 14/19). „Przyjazny olbrzym” to bardzo udana publikacja o przypowieściowym charakterze. Mieszkańcy miejscowości Górów tworzą mural powitalny na ścianie. Trudności sprawia ostatnia faza prac, czyli sam szczyt ściany. Nikt nie jest wystarczająco wysoki, a jak to w bajce – akurat nie ma (bo nie może być) pod ręką żadnej drabiny. W tym momencie kończy się konkret, a rozpoczyna piękna, odrealniona opowieść o tytułowym olbrzymie, którego można chyba zestawić z Bogiem, absolutem, kimś kto zawsze czuwa, choć jest niewidoczny, lubi działanie w ukryciu. Jego historię opowiada wnuczkowi dziadek. Chłopiec początkowo nie wierzy w istnienie olbrzyma, później nie może poradzić sobie z dowodem na owo istnienie. Ta naprawdę urocza nowość o przyjaźni i tolerancji, z czytelnym zrozumiałym przesłaniem, będzie cennym nabytkiem dla bibliotek. Oprawa twarda, szyta.
  • „Dziura”
    Autor: Øyvind TorseterDziura Torseter Wydawnictwo: Format Poziom: BD I-II (ale właściwie dla każdego)   Pierwsza na naszej liście w pełni autorska książka norweskiego ilustratora, twórcy komiksów i pisarza, który ma na koncie m.in. Bologna Ragazzi Award i Jugendliteraturpreis oraz nominację i finał Nagrody im. Hansa Christiana Andersena. „Dziura” to propozycja z pogranicza komiksu i książki obrazkowej. Autor błyskotliwie wykorzystał prosty chwyt, polegający na dosłownym przedziurawieniu całej książki – dziura ma pół centymetra średnicy, została umieszczona niemal w centrum okładki i każdej ze stron, i oczywiście jest jednym z głównych bohaterów opowieści. Drugi to sympatyczna uczłowieczona mysz (lub jakiś inny gryzoń), żyjąca w wielkim mieście. Gdy zawiązuje się akcja, gryzoń właśnie wprowadza się do nowego mieszkania i w czasie pierwszego posiłku zauważa dziurę-intruza, która, odkryta, zaczyna uciekać po całym domu, a w końcu robić na złość myszy, która, nie bez problemów, łapie zbiega do pudełka (aby uzyskać, bardzo naturalny, efekt ruchu, Torseter, przesuwa po prostu kolejne rysunki w stosunku do dziury). Dziura TorseterDziura Torseter Nasz bohater rusza przez miasto, by, jak się przekonamy, oddać dziurę naukowcom (po drodze wcieli się ona m.in. w balonik, dziurkę w nosie, obiektyw kamery czy oko przechodnia). Badacze przeprowadzą na intruzie testy, które niewiele wykażą i dziura zostanie schowana w laboratoryjnych archiwach – nie na długo jednak, bo czmychnie stamtąd i wróci do mieszkania głównego bohatera, prowokując pytania, np. o to, czy brak nie stanowi jednak ważnej części życia. Kreska Torstera jest delikatna, ale pewna. Autor ma w graficznym arsenale sporo efektownych chwytów – m. in. minimalistyczne uproszczenie, zabawę z portretem inspirowaną abstrakcją, wysmakowane gry kolorystyczne; jego rysunkom nie brakuje też humoru. „Dziura” prawie obywa się bez słów (jest zaledwie kilka komiksowych dymków), co pozwala lepiej pracować czytelniczej wyobraźni. Tom wydany bardzo starannie. Okładka twarda, szyta.
  • „Pan Patyk”

    Pan PatykAutorka: Julia Donaldson                                      Ilustrator: Axel Scheffler                               Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

    Poziom czytelniczy: BD I

    Kolejna świetna książka duetu odpowiedzialnego m.in. za „Gruffalo” (u nas ostatnio: „Ćmony i Smeśki” na p. 04/20) to książka wpisująca się w klimaty świąteczne, ale w taki sposób, że będzie interesująca również poza sezonem gwiazdkowym.

    Głównym bohaterem tomiku jest tytułowy Pan Patyk, ojciec trójki Patycząt i mąż Pani Patykowej, który w czasie codziennej przebieżki zostaje porwany przez psa, co daje początek trwającej kilka miesięcy odysei, bo nikt nie słucha wyjaśnień biednego Pana Patyka, za to każdy używa go do swoich celów – bohater będzie między innymi częścią łabędziego gniazda, łukiem, bumerangiem, drzewcem flagi na piaskowym zamku i ręką bałwana.

    I kiedy wydawać się będzie, że Pan Patyk skończy marnie w kominku w czasie Bożego Narodzenia, pomoże świętemu Mikołajowi, który utknie w kominie, dzięki czemu zabierze się na zaprzężone w renifery sanie i wróci szczęśliwie do domu w sam raz na Gwiazdkę.

    Zaskakująca opowieść o tęsknocie i ojcowskiej miłości podana została ładnym wierszem (brawa dla tłumaczki) i z poczuciem humoru (tu również zabawa słowami i wyrażenia „patykopodobnymi”, takimi jak „patyczkować się”, czy „wrócić do korzeni”).

    Całości uroku dodają kapitalne ilustracje Schefflera. Okładka twarda, szyta.

    Pan PatykPan Patyk
  • „Co się stało w Jonestown?”
    Co się stało w Jonestown?Autor: Jeff Guinn                                                        Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie   Nowa książka amerykańskiego dziennikarza i reportera śledczego, którego polscy czytelnicy znają z biografii „Manson – ku zbrodni” (p. 14/15) to kolejny obszerny i szczegółowy portret przywódcy sekty, której działalność zakończyła się tragedią. Historia Jima Jonesa, urodzonego w latach 30. XX wieku charyzmatycznego amerykańskiego kaznodziei, nie zapowiadała tego, co miało się stać pod koniec lat 70. w południowoamerykańskiej dżungli. Jones, z przekonań socjalista, w religijnym entouragu (założył zgromadzenie znane jako Świątynia Ludu) promował, z sukcesami i pokojowo, równość rasową i wspierał najbiedniejszych, budując polityczne wpływy i finansową potęgę. Jednocześnie, w środku tropikalnej dżungli w Gujanie Brytyjskiej, jego zwolennicy tworzyli samowystarczalną osadę nazwaną Jonestown. Jak pokazuje Guinn, ta działalność miała swoją mroczną stronę i w pewnym momencie zgromadzenie Jonesa zamieniło się w sektę z nim jako nieomylnym guru na czele – Jones m. in. zaczął opisywać siebie jako inkarnację Chrystusa, stosował wobec wyznawców manipulację, oszustwa, okrutne kary, zastraszanie, kontrolę (obejmującą również życie seksualne) i nękanie odstępców, sam zaś wpadł m. in. w lekomanię, w bezwzględny sposób zmusił żonę do usankcjonowania własnej małżeńskiej zdrady i popadał w coraz większą paranoję. Gdy w jednym z pism ukazał się demaskatorski artykuł, guru uciekł do Gujany i okopał się w Jonestown, które wkrótce liczyło już około 900 mieszkańców. Jones kontynuował tam pranie mózgów swoich wyznawców, ich inwigilację, zastraszanie i wykorzystywanie – przekonywał m. in., że Świątynia Ludu ma licznych i potężnych wrogów (w tym CIA), którzy lada moment zjawią się u bram osady. Gdy, zaalarmowany przez bliskich części mieszkańców Jonestown, do Gujany pojechał amerykański senator Leo Ryan, doprowadzając do odejścia ze Świątyni Ludu kilku osób, Jones zorganizował, niestety udany, zamach na delegację, a potem ogłosił, że nadszedł moment, zapowiadanego już od pewnego czasu, „czynu rewolucyjnego”, czyli zbiorowego samobójstwa. Ci, którzy nie zażyli cyjanku dobrowolnie, zostali do tego zmuszeni lub zamordowani w inny sposób. Z masakry ocalała tylko jedna osoba. Guinn znakomicie wywiązał się ze wszystkich autorskich obowiązków – odtwarza szczegółowo historię Świątyni Ludu i jej przywódcy (oprócz bogatej kwerendy, dotarł do licznych świadków wydarzeń), tworząc jednocześnie uniwersalne studium mechanizmów działania sekty. Ma znakomite pióro i świadomie stosuje takie chwyty literackie jak suspens. Co ważne, dystans czterech dekad z jakiego opisuje wydarzenia pozwala mu czynić to w sposób wyważony i zniuansowany, co sprawia, że Jones z jego książki jest postacią złożoną i pod maską potwora dostrzegamy często niepokojąco ludzkie namiętności i słabości. Wybitna i wciągająca literatura faktu.
  • „Zielone Piórko Zbigniewa. Skarpetki kontratakują!”
    Justyna Bednarek Zielone piórko Zbigniewa Skarpetki kontratakują! Autorka: Justyna Bednarek Ilustrator: Daniel de Latour Wydawnictwo: Poradnia K Poziom czytelniczy: BD I/II Książka laureatka Nagrody Literackiej Polskiej Sekcji IBBY Książka Roku 2020.   Czwarty tom bestsellerowej, skarpetkowej sagi przynosi intrygę o charakterze zdecydowanie kryminalnym, chociaż nie pozbawioną cech romantycznych. Rodzina małej Be powiększy się o nowego domownika Zbigniewa, który okaże się typem spod ciemnej gwiazdy. Podejrzanie tania papuga o swojsko brzmiącym imieniu na krótko zagrzeje miejsce w mieszkaniu z dziurą pod pralką. Jej wielce zagadkowe zniknięcie wywoła lawinę wyjątkowo niefortunnych wydarzeń. Na szczęście utalentowany, chociaż nieco już emerytowany detektyw Pinkerton, podejmie się śledztwa… Lektura przezabawna, przygodowa z zaskakującą i nieschematyczną intrygą. Spodoba się nowym i stałym, młodym i starszym czytelnikom cyklu. Galeria fantastycznych, charakternych osobników, główny wątek obudowany ich ekscytującymi historiami i niepowtarzalny styl Justyny Bednarek czynią „Zielone piórko…” niezwykle mile wspominaną fabułą. Finał awanturniczej historii zaskoczy nawet przenikliwą, seledynową skarpetkę. Tom zilustrował stały portrecista otulistópek Daniel de Latour. Polecam szczególnie. Wydanie w twardej oprawie, szyte.
  • „Witajcie w Ameryce”
    Autorka: Linda Boström Knausgård Wydawnictwo: Pauza  

    Książka szwedzkiej poetki, pisarki, prywatnie żony Karla Ove Knausgårda, to ambitna, przejmująca proza psychologiczna, poruszająca temat rozpadu rodziny, przemocy fizycznej, alkoholizmu, zazdrości i choroby psychicznej.

    Historia dysfunkcyjnej rodziny opowiedziana jest przez pryzmat jedenastoletniej, niezwykle wrażliwej i inteligentnej dziewczynki, Ellen, która zamknęła się w sobie po śmierci taty i przestała mówić. Bohaterka obwinia się za śmierć ojca, gdyż modliła się o to, aby umarł. Analizuje różne sytuacje z życia rodziny, zarówno te jasne, kiedy byli „rodziną światła”, wyjeżdżali do domu na wsi, łowili ryby, urządzali pikniki albo grali w mieszkaniu na rolkach w hokeja, jak też te ciemne, gdy stali się „rodziną ciemności”, kiedy ojciec znęcał się nad nimi psychicznie i fizycznie, próbował ich zabić, zostawiając odkręcony gaz. Nieustannie wyobraża sobie samotną śmierć ojca, próbuje zrozumieć jego życie, powody, które doprowadziły do tego, że młody, ambitny inżynier, który wyjechał z rodzinnej miejscowości za ukochaną do stolicy, stał się wrakiem człowieka.

    Poznajemy dramat ojca, mężczyzny cierpiącego na zaburzenia lękowe, depresję i alkoholizm, którego przepełniała nienawiść do samego siebie, nie potrafił pogodzić się z rozwodem, za wszelką cenę chciał odzyskać rodzinę. Poznajemy też historię matki – ambitnej, odnoszącej sukcesy aktorki, silnej, dominującej kobiety, która szuka szczęścia w ramionach kolejnych kochanków. Jest jeszcze starszy, pełen gniewu, zamykający się w swoim pokoju brat, przed którym dziewczynka czuje respekt.

    Opowieść utkana jest z przemyśleń i traumatycznych przeżyć bohaterki, scen, które sobie wyobraża, wspomnień, niewypowiedzianych na głos pytań, migawek z życia codziennego, jak też z obrazów ze sztuk teatralnych. Tytuł nawiązuje do jednej z ról matki – upadłej Statuy Wolności. Autorka niezwykle sugestywnie pokazuje wpływ świata dorosłych na dzieciństwo. Książka otrzymała nominację do nagrody Augusta. Oprawa miękka, klejona. Polecam.

     
  • „10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie”
    10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie Elif ŞafakAutor: Elif Şafak Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie     Najnowsza powieść cenionej pisarki, feministki, znanej z zaangażowania w walkę o wolność słowa, prawa kobiet i osób LGBT. Jej nazwisko obok Orphana Pamuka wymieniane jest jako jedno z najznaczniejszych we współczesnej literaturze tureckiej. Fabuła „10 minut…” jak w soczewce skupia w sobie wszystkie kwestie związane z radykalizmem i reżimem religijnym, nierównym statusem prawnym i społecznym kobiet w państwach Bliskiego Wschodu, wykluczeniem osób LGBT i wszystkich innych ludzi nie wpisujących się w ramy wyznaczone przez surowe normy obyczajowe. Kolejne rozdziały odmierzają minuty upływające od śmierci prostytutki Layli, głównej bohaterki powieści, zamordowanej tuż po spotkaniu, być może kolejnym które wzbogaciłoby jej życie o jeszcze jedną, bliską postać cementującą przyszywaną rodzinę, jaką wokół siebie stworzyła. Jej członkowie to ludzie o przetrąconych życiorysach, wybierający wygnanie, zerwanie więzi rodzinnych by żyć w zgodzie z samymi sobą. Transwestyta, piosenkarka uciekająca od maltretującego ją męża, karlica, córka mieszanego wyznaniowo małżeństwa, podobnie jak bohaterka przemocą wtłaczana w ramy religijnego i patriarchalnego społeczeństwa oraz płacący podwójnym życiem za brak odwagi w walce o miłość mężczyzna to najbliższe jej osoby. Jej strata jeszcze mocniej zacieśnia „więzi wody” jak określa Shafak relacje ich łączące i sprawia, że porywają się na tyleż niebezpieczną, co przyprawioną szczyptą absurdu, niepozbawioną też aury magicznego realizmu eskapadę by oddać jej należną cześć. Powieść napisana jest wciągającym stylem, bogata w detal obyczajowy, solidnie umiejscowiona w chronologii wydarzeń życia politycznego współczesnej Turcji. Mimo, że życie bohaterki od początku naznaczone jest cierpieniem (między innymi pedofilią) to przywołane w pamięci zmarłej wydarzenia magnetyzują. Obok traumatycznych jest tu cala gama wspomnień dotyczących zmysłów – smaku, węchu, słuchu – wrażenia kulinarne, muzyczne, wizualne oddające koloryt Turcji i Stambułu. Polecam. Książka nominowana do Nagrody Bookera. Wydanie w twardej oprawie, szyte. Zawiera słowniczek terminologiczny.
  • „Gorsze dzieci Republiki”
    Autorka: Ludwika Włodek Wydawnictwo: Czarne    

    Nowa książka reporterki, socjolożki, wykładowczyni na Wydziale Orientalistyki Uniwersytetu Warszawskiego, a prywatnie wnuczki Jarosława Iwaszkiewicza, to reportaż o Algierczykach we Francji i Francuzach w Algierii (poprzednio: „Wystarczy przejść przez rzekę” p. 24/14). Autorka kilkakrotnie odwiedziła oba kraje, przyglądając się ich sytuacji politycznej, zjawiskom społecznym, kulturze i mentalności, poznając też losy wielu algierskich migrantów oraz francuskich rodzin mieszkających w Algierii.

    W reportażu koncentruje się na obecnej sytuacji Algierczyków we Francji, pokazuje skomplikowaną tożsamość mieszkańców podparyskich przedmieść, warunki, w jakich żyją, problemy, z jakimi się borykają. Obserwuje francuskie debaty telewizyjne i popularne media, zgłębia tematykę dotyczącą trudnych spraw francusko-algierskich, czytając książki i oglądając filmy, ale przede wszystkim rozmawiając z tytułowymi „gorszymi dziećmi Republiki”.

    Poznamy historię m.in. rodziny sławnego piłkarza, Zinedine’a Zidane’a, która przyjechała z algierskiej prowincji do Francji po lepsze życie, Karima Amellala – francusko-algierskiego pisarza i przedsiębiorcy czy też rzeźbiarki Lili Boukortt, która uciekła z Algierii przed radykalnym islamem. Włodek w opowieść o Algierczykach i Francuzach wplata mnóstwo informacji na temat historii związanej z okresem kolonizacji, walką o niepodległość i wojną domową. Śledząc historię migracji, stara się przedstawić ją z różnych punktów widzenia. W książce porusza też takie tematy jak: islamofobia, dyskryminacja, gettoizacja, islamizacja migrantów żyjących we Francji, algierski i francuski nacjonalizm.

    Książka zawiera bibliografię, kalendarium stosunków francusko-algierskich oraz przypisy końcowe. Oprawa twarda, szyta. Polecam zainteresowanym tematem.

  • „Czuły narrator”
    Czuły narratorAutorka: Olga Tokarczuk                                            Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie   Pierwsza książka Olgi Tokarczuk po Noblu to zbiór esejów. Tytuł i finałowe zwieńczenie całości dał właśnie noblowski wykład. Co poza nim znajdzie tu czytelnik? Największy jest blok tekstów poświęcony literaturze. W tym trzy znakomite wykłady wygłoszone na łódzkim uniwersytecie, w których autorka zastanawia się nad trzema kluczowymi dla sztuki powieści elementami – narratorem, tworzeniem świata przedstawionego i powieściami. Jest wykład dla młodych adeptów literatury, w którym analizuje powody, dla których sięga się po pióro i walczy z komercyjnym (albo raczej wyłącznie komercyjnym) postrzeganiem literatury. Blok uzupełnia lista kluczowych dla noblistki lektur i esej poświęcony pracy tłumaczy. Książkę uzupełniają teksty o emocjach zwierząt, filmach braci Quay i podróżowaniu oraz podsumowanie globalnych światowych przemian (spowodowanych m.in. Internetem i globalizacją) i poszukiwanie sposobu, na to by uchwycić całość ogromniejącego realnego i wirtualnego świata. Przez całą książkę przeplata się kilka charakterystycznych wątków – zwracanie uwagi na biologiczną stronę istnienia (co znajduje również wyraz w języku), dziwny status człowieka, stanowiącego przecież część natury, a jednak marzącego nieustannie, by być czymś więcej oraz oczywiście wysokie miejsce literatury wśród ludzkich aktywności. Tym co charakterystyczne dla eseistyki Tokarczuk jest fakt, że obok wątku refleksji biegnie cały czas ten literacki – metafor, porównań, językowej wynalazczości, znacząco wzbogacając przyjemność z lektury tej znakomitej książki. Szczególnie polecam. Okładka twarda, szyta. Poprzednio: „Opowiadania bizarne” na p. 09/18.
  • „Dodatkowa dusza”
    Dodatkowa duszaAutorka: Wioletta Grzegorzewska                                Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie   Nowa książka autorki, której debiutanckie „Guguły” (p. 05/14) dotarły do finałów NIKE oraz Gdyni i był nominowane do międzynarodowego Bookera. „Dodatkową duszę” oparła autorka na prawdziwej historii, ale nie zmienia to faktu, że mamy do czynienia z pełnoprawną powieścią. Jej główny bohater, Julian Brzeziński, ucieka, na prośbę żony, z transportu do Treblinki, by wrócić do Warszawy i zająć się zostawionym po „aryjskiej” stronie dwunastoletnim synem. I tak niełatwą próbę przetrwania okupacji utrudni dodatkowo fakt, odkryty przez ojca już na miejscu, w stolicy, że chłopak zaangażował się w działalność małego sabotażu… Autorka zamieniła prawdziwą opowieść w znakomitą literaturę, w której, ukazywana z pietyzmem dla naturalistycznego szczegółu, okupacyjna codzienność miesza się ze światem wspomnień Juliana, w których wracają obrazy zmiecionego ze świata przez nazizm świata polskich Żydów. Sugestywna, świetna językowo (stylizacje!), nie pozbawiona nawet pewnej dawki suspensu, wciągająca proza. Polecam. Okładka miękka, klejona.
  • „Perfekcyjny zakład. Jak matematyka i nauka pozbawiają hazard ślepego szczęścia”
    Perfekcyjny zakładAutor: Adam Kucharski                                           Wydawnictwo: Relacja   Kolejna, po „Prawach epidemii” (p. 11/20) książka profesora matematyki w London Scholl of Hygiene ana Tropical Medicine i popularyzatora nauki (jest członkiem TED, publikuje w prasie). Jego głównym obszarem zainteresowań jest matematyczna analiza epidemii, ale w tej książce zajmuje się trochę lżejszym tematem. Opisuje w niej bowiem związki między nauką i hazardem. Pokazuje w jaki sposób rozmaite gry losowe były inspiracją dla naukowców – dość powiedzieć, że gra w kości i chęć przewidzenia jej wyników stała się bezpośrednim powodem sformułowania podstaw rachunku prawdopodobieństwa przez Pascala i Fermata – ale też jak próbowano wykorzystać naukowe metody do wygrania z kasynami czy organizatorami zakładów, używając do tego np. komputera w bucie. Kucharski pisze w swej książce m.in. o pokerze, wyścigach konnych, zdrapkach, blackjacku i ruletce, a zarazem o teorii gier i chaosu, informatyce, behawioryzmie czy wspomnianym już rachunku prawdopodobieństwa. Sensacyjna otoczka w połączeniu z niewątpliwym talentem do wyjaśniania zawiłych matematycznych koncepcji i lekkim piórem czynią z książki lekturę wartą uwagi zainteresowanych tematem. Polecam. Okładka miękka, klejona.
  • „Szkoła w domu”
    Julie Bogart Szkoła w domu Autor: Julie Bogart Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie       Książka na poły wspomnieniowa na poły o charakterze poradnikowym autorstwa Amerykanki, twórczyni programu edukacyjnego wspierającego nauczanie domowe, które we własnej rodzinie realizowała przez siedemnaście lat. To cenna publikacja dla osób decydujących się na ten system edukacyjny, niezamknięta w realiach amerykańskich. Ma charakter uniwersalny. Przedstawia ideę i metodykę nauczania od strony praktycznej, ale bez odniesień do konkretnego, narodowego programu edukacji. Podsuwa pomysły na połączenie dziecięcych pasji i procesu nauczania, tak aby był dla nich interesujący i aktywny a nie odtwórczy i oparty wyłącznie na studiowaniu podręczników czy „klepaniu formułek”. Daje receptę na aranżację otoczenia, „klimat” nauki, wyjście poza ramy tradycyjnego szkolnictwa z długopisem czy ołówkiem w dłoni. Lektura bardzo motywująca, nie ukrywająca przed czytelnikiem pułapek czyhających na rodziców, ale niezwykle pomocna w obecnych realiach nauczania zdalnego i hybrydowego. Ma nieco coachingowy charakter, ale w dobrym znaczeniu tego słowa. Wiarygodność publikacji podbudowują fragmenty biograficzne, stanowiące przykłady z życia dotyczące omawianych kwestii. Polecam. Książka zawiera przypisy i indeks. Wydanie w miękkiej oprawie, ze skrzydełkami, klejone. Fragment książki: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/5302/Szkola-w-domu—Julie-Bogart
  • „Rok zająca”
    Arto Paasilinna Rok zającaAutor: Arto Paasilinna Wydawnictwo: Książkowe Klimaty     Pierwsza, prezentowana na liście  nowości książka fińskiego, nieżyjącego już pisarza (zm. 2008), opublikowana w oryginale w 1975 roku, stała się dla niego przełomem w karierze literackiej. Powieść zyskała międzynarodowy rozgłos. To fabuła drogi z elementami absurdu, przejaskrawiająca i wyśmiewająca nadal, po kilkudziesięciu latach aktualny problem konsumpcjonizmu. Główny bohater, dość znany felietonista helsińskiego periodyku, kierując się nagłym impulsem po niefortunnym zdarzeniu drogowym, z potrąconym w lesie zającem, zaszywa się gdzieś na głębokiej prowincji unikając kontaktu z żoną i pracodawcą. Towarzyszki życia nie cierpi już właściwie od dnia ślubu a praca zawodowa go mierzi. Podejmuje się rozmaitych zajęć jako drwal, stolarz, robotnik „od wszystkiego”. Cały czas towarzyszy mu wykurowany przez niego zając stając się najbliższą mu istotą, za którą gotowy jest nawet zabić. Jego peregrynacja naznaczona jest absurdem. Bohater wplątuje się w rozmaite niefortunne dla niego historie spotykając na swojej drodze bezmyślnych służbistów policjantów i leśnika, równie pozbawionych inteligencji oficjeli rządowych, nurza się w alkoholu, zadziera z przyrodą a nawet nielegalnie przekracza granicę z ZSRR, stając się na kilka miesięcy, wraz z zającem podejrzanym o szpiegostwo. Lektura przetrwałą próbę czasu, czyta się ją znakomicie i łatwo odnajduje analogie do współczesnej codzienności i narzucanych przez mainstream priorytetów. Polecam. Wydanie w miękkiej, lakierowanej oprawie, ze skrzydełkami, klejone. fragmenty książki czyta Jacek Braciak:  https://www.polskieradio.pl/8/738/Artykul/2590370,Rok-zajaca-Arto-Paasilinny-Czyta-Jacek-Braciak fragment książki: https://woblink.com/ebook/rok-zajaca-sebastian-musielak-arto-paasilinna-192991u    
  • „Portrecista psów”
    Portrecista psów Wojciech Chamier-GliszczyńskiAutor: Wojciech Chamier-Gliszczyński Wydawnictwo: Czarne     Debiut powieściowy poety i prawnika to obrazek z mrocznego półświatka polskiego międzywojnia, z okresu przejściowego, gdy dopiero konstytuuje się nowa władza a na podlegających jej terenach wzmaga się ruch ludzi. Wśród napływających jest też bohaterka, narratorka, która dzieli się z czytelnikiem historią swego burzliwego życia. To osobliwa, absurdalna, surrealistyczna opowieść którą napędzają namiętności (miłość, krwawa vendetta), brutalna przemoc, haracze, paserka, kanibalizm i nekromania. Bohaterka jest Polką, która przejmuje zakład fotograficzny podszywając się pod krewną nieżyjącego właściciela. Gdy na ogłoszenie o pracę odpowiada, pod fałszywym nazwiskiem syn zmarłego, oboje świetnie zdają sobie sprawę z farsy w jakiej grają, z uporem ją kontynuują i zamieniają ją w całkiem intratny interes. Młody Niemiec, jako portrecista psów, uwieczniający na fotografiach martwe pupile zrozpaczonych właścicieli ukazujących je jako pełne życia, staje się podporą finansową zakładu, ale kolejne przedsięwzięcie, stereoskopowa pornografia umacnia pozycję osobliwej pary i otwiera przed nimi nowe możliwości. Chorobliwa fascynacja wyrażająca się w przemyśleniach dotyczących konsumpcji młodzieńca poparta przepisami kulinarnymi jakie roi sobie bohaterka, zmienia się nienawiść i strach, gdy poznaje jego prawdziwą naturę, po raz kolejny tracąc nadzieję, że nie wszyscy skażeni są złem. W powieści jest wiele odwołań do religii, filozofii i literatury (znaczące nazwiska postaci i miejsc – np. bracia Schopenhauer) umieszczonych w dysputach i rozmyślaniach bohaterów dociekających istoty determinizmu i wolnej woli. Utrzymana w mrocznym kolorycie fabuła z demoniczną, bezwzględną heroiną, napisana jest wciągającym stylem, potoczyście. Polecam czytelnikom lubiącym konwencję groteski. Wydanie w twardej, lakierowanej oprawie, szyte. fragment książki: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/portrecista-psow#fragment
  • „Ich matki, nasi ojcowie”
    Autor: Piotr Pytlakowski Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis       Najnowsza publikacja dziennikarza i scenarzysty porusza tematykę, która nadal wzbudza kontrowersje. Opisał w niej losy Ślązaków, Niemców i Mazurów, którzy po wojnie, w 1945 roku pozostali na ziemiach polskich. To historia ślepego odwetu na cywilach, powziętego przez samozwańcze milicje oraz ustanowionego nowym prawem wysiedleńczym. Piotr Pytlakowski świetnie zarysowuje tło historyczne wydarzeń i wprowadza w realia codzienności. Oddaje glos świadkom, niekiedy natyka się na mur milczenia lub trafia na potwierdzenie podejrzeń w zupełnie nieoczekiwany sposób (np. w rozmowie z małżeństwem z Aleksandrowa Kujawskiego, gdy żonie przypadkiem wyrywa się uwaga o zamordowanym sąsiedzie, „dobrym Niemcu”). Poruszający reportaż, szczególnie że opisuje losy dzieci, nierzadko pozbawionych opieki najbliższych. Część z nich wybrała emigrację, część została uznając Polskę za ojczyznę. Jak zaznacza autor jego zamiarem nie jest umniejszanie znaczenia krzywd strony polskiej i wybielanie niemieckiej, ale ukazanie problematyki często w popularnej historiografii ukazywanej jednostronnie, skupiającej się na aspekcie militarnym wydarzeń. Polecam. Wydanie w twardej oprawie, szyte. fragment książki: https://www.rebis.com.pl/pl/book-ich-matki-nasi-ojcowie-piotr-pytlakowski,HCHB06990.html  
  • „Smaki dzieciństwa”
    Smaki dzieciństwa Mirosława KątnaAutorka: Mirosława Kątna Wydawnictwo: Adamada     Publikacja autorstwa psycholożki i psychoterapeutki z ponad czterdziestoletnim doświadczeniem zawodowym, współtwórczyni Komitetu Ochrony Praw Dziecka. Tytuł na pierwszy rzut oka sugeruje optymistyczną zawartość, jednak niesie ze sobą głównie gorzki, kwaśny i cierpki smak wspomnień dzieciństwa, w którym najbliżsi i dorośli zawiedli. To zebrane przez autorkę historie pacjentów negatywnie doświadczonych psychicznie i fizycznie w pierwszych latach życia i młodości. Dzieci z traumą rozwodu i rodzicielskich rozgrywek, rówieśniczego nękania, ofiar manipulacji dorosłych i molestowania. Ostatni rozdział to przeciwny kraniec doświadczeń, szala pozytywnych wspomnień o osobach wyróżniających się, pełnych empatii opiekunów, zapewniających bezpieczną przystań gwarantującą zrównoważony rozwój. Każdy z tekstów opatrzony jest krótkim komentarzem i kilkoma wskazówkami, zbyt lakonicznymi aby uznać je za treści typu poradnikowego. Napisana przystępnym, obrazowym stylem książka zainteresuje z pewnością rodziców i wychowawców. Tom kończy wywiad z Mirosławą Kątną i jej synem Rafałem, przeprowadzony przez Justynę Suchecką, na temat jego wspomnień z dzieciństwa i wychowywania przez mamę psychoterapeutkę. Może tez stanowić dobry materiał badawczy dla studentów pedagogiki. Polecam. Wydanie w miękkiej oprawie, ze skrzydełkami, klejone. Fragment książki: https://www.adamada.pl/smaki-dziecinstwa.html#tabs Wywiad z autorką: https://kobieta.onet.pl/miroslawa-katna-smaki-dziecinstwa-wywiad-z-autorka/r4dk6td
  • „Królowie bajek”
    Królowie bajek Autorzy: Leszek K. Talko, Karol Vesely                                Wydawnictwo: Czarne  

    Napisana z dziennikarskim nerwem opowieść o Studiu Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej, którego najsławniejsze produkcje, czyli „Bolka i Lolka” oraz „Reksia” zna chyba każdy. Talko i Vesely pozwalają zajrzeć za kulisy tego sukcesu.

    Poznamy więc burzliwe początki studia, kiedy tułało się ono po Polsce i miało problemy z materiałami oraz pieniędzmi do tego stopnia, że animatorzy musieli wykorzystywać m. in. celofan z odzysku, czyli myte odpowiednio, niepotrzebne już, zdjęcia rentgenowskie. Kierował zaś nimi pełen pasji, utalentowany, ale też ekscentryczny malarz, Zdzisław Lachur.

    Prześledzimy czasy największych sukcesów studia, naznaczone rywalizacją między „bolkowcami”, zgromadzonymi wokół Władysława Nehrebeckiego, i „reksiowcami” – tu przywódcą był oczywiście twórca tej postaci, trudny we współpracy, łagodnie mówiąc, Lechosław Marszałek. Wreszcie okres, gdy po 1989 roku instytucja ta zaczęła przeżywać problemy.

    Autorzy, co ważne, pokazują wkład nie tylko tych najbardziej znanych twórców, związanych ze studiem, ale też pracę montażystów, kolorystek, dźwiękowców i w ogóle przybliżają skomplikowany proces produkcji filmu animowanego.

    Nie zabraknie anegdot, portretów intrygujących postaci (w tym mistrzów narracji dla dzieci, którzy nie bardzo potrafili zająć się swoimi pociechami), a nawet momentów mrożących krew w żyłach, jak dramatyczna śmierć twórcy Reksia, który popełnił samobójstwo na schodach studia.

    Znakomita praca, przybliżająca pasjonujące losy jednego z najważniejszych miejsc dla polskiej kultury popularnej. Szczególnie polecam. Zawiera fotografie i bibliografię.

    Autor opowiada o książce: https://audycje.tokfm.pl/podcast/96790,Leszek-Talko-o-ksiazce-Krolowie-bajek-Opowiesc-o-legendarnym-Studiu-Filmow-Rysunkowych
  • „Warstwy”
    Autor: Marta Szloser Ilustracje: Ania Jamróz Wydawnictwo: Literówka Poziom czytelniczy: BD II  

    Wzorce należy czerpać od najlepszych. Jak wysoką jakością to czasem owocuje, dowodzi Marta Szloser w najnowszej publikacji „Warstwy”.

    Autorka oparła swój picturebook na stylu Iwony Chmielewskiej, prawdziwej mistrzyni gatunku. Punkt wyjścia, zgodnie z którym wszystko na świecie składa się z warstw: począwszy od cebuli przez niedźwiedzia po zęby, dobrze obrazuje zróżnicowanie rzeczywistości, charakterów, zasad postępowania. Książka obrazkowa Szloser jest dedykowana dzieciom, które powinny przy niej doskonale się bawić – również dzięki pełnej wdzięku warstwie ilustracyjnej – i rozwijać swój umysł oraz postrzeganie świata zarówno na poziomie konkretu, jak i abstrakcji. Jak to z tego typu publikacjami bywa, czytelnicy dorośli również znajdą coś dla siebie. Spojrzą oni zapewne na tekst bardziej metaforycznie. Najlepszym rozwiązaniem będzie jednak wspólne, familijne rozkoszowanie się tym pięknym utworem. Marta Szloser kończy go w otwarty sposób, dzięki czemu rodzic lub opiekun ma możliwość rozmowy z dzieckiem na temat ciągu dalszego.

    Oprawa twarda, szyta. Bardzo polecam. Poprzednio na liście: „Okruszki” (p. 22/17). fragment książki: https://literowka.com/produkt/warstwy/

  • „Klimatyczni”
    Autor: Olga Ślepowrońska Ilustracje: Weronika Żurowska Wydawnictwo: Tekturka Poziom czytelniczy: BD II  

    Książka psycholożki, animatorki kultury, działaczki i aktywistki, do której ilustracje stworzyła graficzka, absolwentka Wydziału Komiksu Ecole Superieure Saint Luc w Brukseli i Wydziału Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.

    Jest to pomysłowe połączenie komiksowej fabuły przedstawiającej perypetie rodzeństwa, Basi i Witka, oraz ich żółwia Tymoteusza, biografii inspirujących ekologicznie osób, eko-porad oraz oryginalnych ilustracji na szarym papierze. W świat ekologii wprowadza bohaterów ich domowe zwierzątko, gadający, a w dodatku bardzo mądry żółw, który zna dużo ciekawych historii. Opowiada im między innymi o losach Williama Kamkwamba, pochodzącego z ubogiej wioski w Malawi, który w wieku czternastu lat skonstruował wiatrak z rzeczy znalezionych na złomowisku, o ośmioletniej miłośniczce matematyki z górskiego miasteczka w Meksyku, Xóchitl Guadalupe Cruz López, która stworzyła według własnego pomysłu podgrzewacz do wody i zamontowała go na dachu swego domu, czy też o dziewiętnastoletnim polskim lekarzu, Henryku Jordanie, który założył pierwszy w Europie publiczny ogród dla dzieci i młodzieży na błoniach Krakowskich. W książce młodzi czytelnicy znajdą wiele pomysłów na to, jak stać się „klimatycznym”, dowiedzą się na przykład, jak oszczędzać energię, które rośliny doniczkowe oczyszczają powietrze z zanieczyszczeń, jak zasadzić drzewo oraz jak przeprowadzić własną akcję (np. zbiórki na leczenie osób chorych).

    Publikacja składa się z siedmiu rozdziałów – każdy rozpoczyna się komiksowymi scenkami z Basią, Witkiem i Tymoteuszem w rolach głównych, następnie znajduje się opowieść żółwia o jednym z tytułowych, „klimatycznych” bohaterów, na końcu zaś – rozkładówka z przydatnymi poradami i podpowiedziami. Redaktorki książki zrobiły autorce niespodziankę i dopisały rozdział prezentujący jej sylwetkę, zaangażowanie w ochronę środowiska oraz różne inicjatywy. Bardzo wartościowa, pełna inspirujących historii, przykładów i pomysłów, znakomicie zaprojektowana i zilustrowana książka, która promuje wzajemną życzliwość i troskę o planetę.

    Oprawa twarda, szyta. Szczególnie polecam.

  • „Dzika książka o dzikach i o ich kuzynach”
    Autor: Jola Richter-Magnuszewska Ilustracje: Jola Richter-Magnuszewska Wydawnictwo: Nasza Księgarnia    

    Najnowsza, autorska publikacja ilustratorki związana jest z miejscem jej zamieszkania, na skraju Beskidu Niskiego, czego czytelnik dowie się na koniec arcyciekawej opowieści zawartej w „Dzikiej książce o dzikach i ich kuzynach”.

    To propozycja lektury dla odbiorców w wieku od przedszkolaka wzwyż, chociaż najwięcej na jej treści skorzystają dzieci i młodzież w wieku szkolnym, o zainteresowaniach przyrodniczych. Dorośli również znajdą tu atrakcyjne ciekawostki. „Dziki temat” ujęty jest w nieszablonową konwencję. Podane w lekkim stylu, z humorem, zagadką, elementem wyszukiwanek wiadomości dotyczące zwyczajów leśnych i żyjących w innych środowiskach świniowatych zaskoczą laików a nawet wzbudzą dla nich podziw. Już wyklejka książki przekonuje, że autorka dba o atrakcyjność przekazu. Umieszczone są na niej onomatopeje podające jak dźwięki jakie wydają świnki brzmią w innych językach (zapis oryginalny wraz z wymową).

    Obok treści ściśle popularnonaukowych (podanych przystępnie, z prostym tłumaczeniem niezrozumiałych terminów) dodane zostały wypowiadane przez oprowadzającego po książce pasiaka (warchlaka) żartobliwe uwagi i komentarze oraz zagadki. Odpowiedzi na te ostatnie zamieszczone są u dołu strony (do góry nogami). Autorka potraktowała temat całościowo. Omówiła historię gatunku, jego właściwości, odmiany, środowisko występowania, motyw dzika w mitologii świata i kulturze (opowiada między innymi skąd wzięły się świnki skarbonki i czy to dobrze powiedzieć komuś, że ma świnię), nie przemilczała kwestii hodowli i polowań (bez drastycznych szczegółów, ale z informacją, że bywa iż młode tracą matkę). Na koniec przedstawiła Waldka, świniodzika, który w pewien sposób przyczynił się do powstania „Dzikiej książki” oraz swoje siedlisko (jest tu i autoportret ze zwierzęcymi przyjaciółmi). Dla chętnych do sprawdzenia pamięci czeka zadanie dopasowania definicji do terminów.

    Dopracowana, bogata w szczegóły warstwa ilustracyjna książki, wykonana metodą wycinankową, znaną ze „Zwierzakopedii” (p. 19/19) decyduje o jej unikalności i cieszy oko. Po tej lekturze nikt już nie pomyśli by świni z brodą lub wąsami szukać w bajkach… Polecam szczególnej uwadze.

    Wydanie w twardej oprawie, szyte, na kredowym papierze.

  • „Miejscy szpiedzy. Miasto świateł”
    Autor: James Ponti Ilustracje: Yaoyao Ma Van As Wydawnictwo: Dwukropek Poziom czytelniczy: BD III/IV  

    Pierwsza na naszej liście w pełni autorska książka amerykańskiego zdobywcy Nagrody Edgara za powieść dla młodzieży – dotąd znaliśmy go jako adaptora cudzych pomysłów (ostatnio: „Piraci z Karaibów – na nieznanych wodach” na p. 11/11). James Ponti potwierdza „Miejskimi szpiegami”, że prestiżowego wyróżnienia nie otrzymał przypadkowo.

    Prezentowany tom jest znakomitą powieścią szpiegowską dla młodzieży. Główna bohaterka (Sara Martinez alias „Brooklyn”) to pochodząca z Nowego Jorku dwunastoletnia Portorykanka o wybitnych zdolnościach informatycznych, której grozi poprawczak. Już w sądzie z opresji ratuje ją tajemniczy mężczyzna o pseudonimie „Matka”. Matka okazuje się być agentem brytyjskiego wywiadu kierującym oddziałem nastoletnich szpiegów i proponuje dziewczynce dołączenie do grupy. Razem z kolegami już za trzy tygodnie, w czasie Globalnego Młodzieżowego Szczytu Klimatycznego w Paryżu, ma wziąć w akcji ochrony Stavrosa Sinclaira, technologicznego geniusza, który publicznie pojawia się niezwykle rzadko i jego wyjście z ukrycia z pewnością zmobilizuje rozmaite organizacje przestępcze (w tym Umbrę, z którą dawne porachunki ma Matka oraz nową gwiazdę na nielegalnym firmamencie, czyli Fioletowego Kciuka).

    Autor daje czytelnikom wszystko, czego mogą spodziewać się po młodzieżowej odmianie tego typu literatury – pogłębione portrety postaci (i drużyny młodych szpiegów, i nadzorujących ich pracę dorosłych), wciągającą intrygę, cięte, zabawne dialogi, ale też, ogrywane z klasą, problemy nastolatków (problemy z akceptacją rówieśniczą, rywalizacja, lęki) i uwrażliwienie na tematykę ekologiczną. Świetna robota. Szczególnie polecam.

    Okładka twarda, szyta. fragment książki: https://dwukropek.com.pl/ksiazki/miejscy-szpiedzy-miasto-swiatel/

  • „Co robią uczucia?”
    Autor: Tina Oziewicz Ilustracje: Aleksandra Zając Wydawnictwo: Dwie Siostry Poziom czytelniczy: BD 0  

    Urzekający picturebook.

    Poetycka treść i subtelna grafika wprowadza czytelnika w świat uczuć definiując je za pomocą prostych, celnych zdań i sugestywnych obrazów niezwykle trafnie ilustrujących wrażenia towarzyszące nam przy próbie opisania takich pojęć jak nostalgia, radość, zawiść, złość czy zadowolenie.

    Uwagę zwraca wysoki poziom literacki i graficzny publikacji. Tina Oziewicz, pisarka i tłumaczka zyskała już wierne grono czytelników. Na p. 18/19 prezentowaliśmy książkę jej autorstwa pt. „Awaria elektrowni”, powstałą we współpracy z Ritą Kaczmarską (Wyróżnienie literackie 2019 Polskiej Sekcji IBBY). Ilustratorka najnowszej, Aleksandra Zając to młoda graficzka, uczestniczka konkursu na projekt książki ilustrowanej dla dzieci JASNOWIDZE 2014.

    Picturebook „Co robią uczucia?” został nominowany do nagrody literackiej Książka Roku 2020 Polskiej Sekcji IBBY. Polecam szczególnie. Wartościowa lektura dla małych i dużych.

    Wydanie w twardej oprawie, szyte, na kredowym papierze. fragment książki: https://www.wydawnictwodwiesiostry.pl/katalog/prod-co_robia_uczucia.html?psearch%5bprodkey%5d=Co%20robi%C4%85%20uczucia?

       
  • „Awantura ze strachulcem”
    Autor: Marcin Mortka Ilustracje: Agnieszka Sozańska Wydawnictwo: Zielona Sowa Poziom czytelniczy: BD II  

    Wspaniała, bardzo pomysłowa powieść dla dzieci, w której autor z powodzeniem łączy tradycyjną przygodę i elementy fantastyki.

    Rzecz rozgrywa się w rzeczywistości bliskiej uczniom każdej szkoły podstawowej, w której dzieci bawią się na lekcjach telefonem komórkowym. Wśród uczniów jeszcze wyraźnie widać podział na chłopaków i dziewczyny, ale gdy zajdzie potrzeba dwie płcie potrafią zjednoczyć siły. Główny bohater (nomen omen Marcel Śmiechowski) żyje w normalnej rodzinie z normalnym wydawałoby się ogrodem. Pewnego dnia jednak to właśnie ów ogród stanie się areną niezwykłych wydarzeń. Marcel odkryje w nim nowego mieszkańca – skrzata jesiennego o imieniu Brull. Gdy opada kurz po początkowym strachu, okazuje się, że żyjątko jest nad wyraz sympatyczne, a do tego potrzebuje pomocy w konflikcie z tytułowym strachulcem.

    Przy tej lekturze dzieci naprawdę nie będą się nudzić. Morał z tego taki, że po przeczytaniu tej powieści powinny zapragnąć jeszcze więcej podobnych znakomicie opowiedzianych historii. Panie Mortka, brawo!

    Oprawa miękka, klejona. Bardzo polecam.

    Poprzednio na liście: „Papti i góra na horyzoncie” (p. 22/20).

  • „Marek Kamiński. Jak zdobyć bieguny Ziemi… w rok”
    Autor: Agata Loth-Ignaciuk Ilustracje: Bartłomiej Ignaciuk Wydawnictwo: Druganoga    

    Kolejna, po tomie „Doba na oceanie. Jak przepłynąć Atlantyk kajakiem” (2017, u nas tylko wznowienia), książka w cyklu „Niezwykłe wyprawy i wyczyny” autorstwa duetu, w skład którego wchodzą ilustratorka i pisarka tworząca dla dzieci oraz ilustrator to świetnie opracowana graficznie (ładne nawiązanie do tradycji drzeworytniczej) opowieść o wyczynie Marka Kamińskiego, podróżnika, który jako pierwszy człowiek zdobył oba bieguny Ziemi w ciągu jednego roku (za kilka dni minie ćwierć wieku od tego wyczynu; na biegunie północnym był razem z Wojtkiem Moskalem, południowy zdobył samotnie).

    Autorzy (tekst świetnie uzupełnia się z ilustracjami) ukazują nie tylko przygotowania do wyprawy (zbieranie funduszy, trening, kompletowanie i selekcja ekwipunku) oraz jej przebieg (niebezpieczeństwa i trudności czyhające na podróżników i sposoby ich pokonywania, a także „zwyczajny” dzień polarnika), ale też warstwę psychologiczną (np. sposoby, które pomagają sobie radzić z monotonią krajobrazu i potężnym wysiłkiem fizycznym) oraz kreślą ogólną sylwetkę zdobywcy na przykładzie życiorysu Marka Kamińskiego. Książka nie została przeładowana tekstem i informacją, a jednocześnie przynosi sporo wiedzy i ucieszy wszystkich zainteresowanych tematem (dorosłym, którzy zdecydują się na wspólną z dziećmi lekturę także). Szczególnie polecam.

    Okładka twarda, szyta.

  • „Tajemnica Rydlińskiego Lasu”
    Autor: Samuel J. Halpin Ilustracje: Hannah Peck Wydawnictwo: Wilga Poziom czytelniczy: BD III  

    Debiut literacki młodego, tasmańskiego autora o irlandzkich korzeniach to powieść fantastyczna z dreszczykiem, której fabuła z pewnością nie jeden raz zmrozi krew w żyłach czytelnika. Obok świata nadprzyrodzonego ukazuje jednak również całkiem realne zdarzenia jakim codziennie stawiać muszą czoła rówieśnicy bohaterki w szkole i w domu – wykluczenie i mobbing, wybór między konformizmem a wiernością własnym wartościom, alkoholizm i choroba w rodzinie.

    Protagonistka Poppy ma dwanaście lat i traumatyczne doświadczenie straty matki. Oboje z ojcem na swój sposób przeżywają tragedię, niestety oddalając się od siebie. Kilka tygodni lata dziewczynka spędza u babci, w małej mieścinie, ukrytej za lasami. Dotychczas, pełną rodziną odwiedzili ją tylko raz. Dlaczego to zawsze babcia, barwna i nietuzinkowa postać odwiedzała wnuczkę a nie odwrotnie, dziewczynka dowie się w dramatycznych okolicznościach. Zaskakują ją bezsensowne na pierwszy rzut oka zasady jakim hołduje nestorka rodu. Wszystkie parapety w domu muszą być zasnute kurzem i pajęczynami, w nocy nie wolno otwierać okien i odsuwać zasłon, pranie nawet mokre musi wrócić do domu przed wieczorem a cukier… Cukier zawsze musi być przechowywany w zamkniętym pojemniku. Gdy Poppy dowiaduje się o ginących od lat dzieciach, które powoli blakną a ona sama nieomal dzieli ich los, postanawia wraz z pewnym geekiem, który szybko okazuje się prawdziwym przyjacielem na dobre i złe rozwikłać tę zagadkę. Niebieski pył, książeczka w jedwabnej okładce, kreda i stary drewniany spinacz kryją mroczną tajemnicę, przyczynę fatum ciążącego nad miasteczkiem i wyjaśniającego okoliczności śmierci matki dziewczynki. Wciągająca fabuła w aurze horroru trzyma uwagę czytelnika w napięciu, nie podpowiadając rozwiązania intrygi. Dodatkowe motywy – przełamanie stereotypu pijaka i złodzieja, za jakiego lokalna społeczność uważa pewną kluczową dla powieści postać, trudne życie przyjaciela Poppy (wykluczenie w grupy rówieśniczej, wyśmiewanie), którego matka pogrąża się w depresji i alkoholu po tym, gdy porzuca ją ojciec chłopca i wreszcie próby ponownego zbliżenia z obwiniającym się za śmierć żony tatą bohaterki, sprawiają że nie jest to schematyczna fantastyka z dreszczykiem. Polecam.

    Wydanie w miękkiej, lakierowanej oprawie, klejone, z czarno-białymi rysunkami.

  • „Edzio i duch lasu”
    Autorka: Astrid Desbordes Ilustracje: Marc Bountavant Wydawnictwo: Wytwórnia Poziom czytelniczy: BD I  

    Kolejny tomik w pełnym uroku cyklu „Edzio i przyjaciele” to fabuła z wątkiem ekologicznym. Pojawia się w nim nowa postać – kot Jacek, który w pogoni za nowoczesnością bezrefleksyjnie ścina stare drzewo rosnące przy jego nowym domu. Przyroda szybko daje mu nauczkę. Pozbawiony umocnienia w postaci korzeni wiekowej wierzby brzeg zabiera wezbrana podczas burzy rzeka a z nim domek, z którego tak dumny był kocur. Jacek może jednak liczyć na wsparcie przyjaciół, którzy mimo oburzenia jego czynem nie pozostawiają go samego. Pojawia się też duch lasu by przestrzec go przed niszczeniem przyrody i podsuwa pomysł na odkupienie winy. Spostrzegawczy czytelnik łatwo pozna, kto ukrywa się pod przebraniem zjawy.

    Pełna uroku i w świetnej oprawie graficznej seria zdążyła podbić serca dzieci i dorosłych. Polecam. Nie jest konieczne zachowanie kolejności wydawniczej przy lekturze, chociaż warto znać tom wprowadzający w fabułę pt. „Edzio: przyjęcie w blasku księżyca” p. 9/16. Ostatnio prezentowaliśmy część „Edzio i tajemnicy zupy” na p. 3/20.

    Wydanie w twardej, lakierowanej oprawie, szyte, na kredowym papierze.

    Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Wytwórnia prezentujemy kilka stron książki.

     
  • „Jedyna taka Ester”
    Jedyna Taka Eter Anton Bergman Wydawnictwo Widnokrąg Autor: Anton Bergman                                                      Ilustracje: Emma Adbåge                                                Wydawca: Wydawnictwo Widnokrąg Poziom czytelniczy: BD I/II      

    Kolejna książka opublikowana w projekcie „Bliskie-dalekie sąsiedztwo” to powieść kierowana do czytelników w wieku 9+. Jej autorem jest twórca ukrywający się pod pseudonimem Anton Bergman a za stronę graficzną odpowiada szwedzka pisarka  i ilustratorka literatury dziecięcej Emma Adbåge.

    „Jedyna taka Ester” to opowieść bez lukru, urywek z życia dziewięcioletniej Signe tęskniącej za prawdziwą przyjaźnią, zawsze samotnej na szkolnym placu zabaw. Gdy w klasie pojawia się nowa dziewczynka, która okazuje jej zainteresowanie, życie bohaterki zmienia się diametralnie. Dla Signe Ester to ideał. Jej mama jest aktorką, ma swój klucz do domu, może sama wracać ze szkoły a nawet często w nocy zostaje bez opieki dorosłych. Zafascynowana nią dziewczynka przymyka oczy na niepokojące sygnały. Ester oszukuje, kradnie w sklepie słodycze, przekonuje do włamania się do pokoju nauczycielskiego i do ucieczki ze szkoły. Signe zataja te wydarzenia przed rodzicami. Broni przyjaciółkę przed podejrzeniami, ale gdy ginie pierścionek mamy, sama zaczyna w nią wątpić. Kres rozterkom kładzie niespodziewane wydarzenie…

    Opowiedziana prostymi zdaniami, trafnie i sugestywnie oddająca przeżycia bohaterki historia porusza ważkie, dziecięce i dorosłe tematy w bardzo bezpośredni i dostoswany do wieku czytelnika sposób. Śmierć matki, niedostatek opieki rodzicielskiej i reakcje dziewczynki usiłującej poradzić sobie w nowej sytuacji oraz odczucia pragnącej podobnej samodzielności Signe, nie mającej świadomości źródeł „dorosłości” koleżanki to motywy składające się na wciągającą, inspirującą do refleksji lekturę obyczajową z realistycznym, optymistycznym finałem. Polecam.

    Wydanie w twardej, lakierowanej oprawie, szyte. Duża, łatwa w czytaniu czcionka. Czarno-białe rysunki.

    fragment książki: Jedyna taka Ester | | Wydawnictwo Widnokrąg (wydawnictwo-widnokrag.pl      

  • „Kobieta i chłopiec”
    Autor: De Kockere Geert                                                                        Ilustracje: Vermeire Kaatje                                                              Wydawca: Wydawnictwo RM  Poziom wydawniczy: BD I/II

    Piękna bajka belgijskiego autora z wybitnymi ilustracjami Kaatje Vermeire.

    Dzieło wpisuje się w przypowiastkowo-dydaktyczne tradycje literatury dziecięcej, ale absolutnie nie należy obawiać się w kontakcie z nim wtórności, powtórzeń, klisz; jeśli już to znajdziemy tylko te niezdarte. De Kockere porusza problem inności i tolerancji, konfrontując ze sobą postać starszej kobiety i chłopca. Bohaterka zostaje opisana i narysowana jako olbrzymia, mroczna postać, rozlewająca się na całe strony swoją wielkością fizyczną. Przestraszony takim widokiem bohater nie sądzi, że kobieta może być też wielka duchem. Autor konsekwentnie odmierza kolejne stopnie opanowywania strachu przez chłopca. Używa przy tym wielu wybornych stylistycznie sformułowań, nie brakuje akcentów komediowych. Ilustracje podkreślają początkowy nastrój grozy (oczywiście w wersji dla dzieci), stają się coraz pogodniejsze wraz z postępem historii.

    Po zeskanowaniu kodów – umieszczonych z tyłu okładki – możliwa jest rozmowa rodzica bądź opiekuna z dzieckiem na temat książki dzięki ukrytym tam ćwiczeniom w języku polskim i ukraińskim.

    Oprawa twarda, szyta. Bardzo polecam. Poprzednio na liście: „Niebajki” (p. 12/06).